Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

W mojej pracy zaczął pracować facet, od...

pierwszego razu jak go zobaczyłam, zaciekawił mnie. Dołączył do nas w ostatni poniedziałek (tj. 28.01.19), od pierwszego dnia zaczęliśmy gadać. W środę byliśmy razem na kawie po pracy, bo zarówna ja jak i on jesteśmy miłośnikami kawy :) On lubi tak wieczorami spotkać się ze znajomymi, przyjaciółmi i pogadać o życiu, ma takie refleksje na różne tematy i to jest fajne według mnie, bardzo mi tym imponuje. Ogólnie on zawsze taki nie był, jest rok ode mnie starszy, a miał różne chwile w życiu, styczność i z narkotykami, i z alkoholem, i z przypadkowym seksem, ale jak teraz na niego patrze i go słucham to jest 180* zmiany. Nawet on sam to mówi, że kiedyś chciał i był złym człowiekiem, a teraz wie, że był głupi (użył ostrzejszego słowa), i jest mega dobrym człowiekiem. Pomaga ludziom na każdym kroku, gdy widzi, że ktoś tej pomocy potrzebuje i jej chce, co najważniejsze. Opowiadał mi, że jak był w 1 liceum to się wyprowadził od rodziców, bo oni byli przeciwni jego zachowaniu, a jak miał niecałe 19 lat to wyjechał do Szkocji, gdzie po pijaku zrobił sobie tatuaż z cytatem, czego teraz żałuje. No i tam mieszkał prawie rok z dziewczyną, a teraz mieszka ze współlokatorami, bo niedawno zakończył związek z dziewczyną, z którą mieszkał prawie 2 lata. Wcześniej miał gdzieś rodziców, a teraz jeździ do nich co piątek i dopiero w niedziele wraca do mieszkania, i też na tę niedziele zaproponował mi spotkanie. Znam go 5 dni, a już sporo o nim wiem, a on o mnie. Przez to, że go poznałam zwątpiłam w swój związek z moim narzeczonym, np. narzeczony coś do mnie mówi, a ja nie słucham, bo myślę o tym facecie, on jest inny niż wszyscy. Np. po jego wielkiej zmianie, seksu się nie uprawia (on w ogóle nie używa takich sformułowań ani gorszych) tylko uprawia się miłość/kocha się z kimś. On wie, że mam narzeczonego, a mówi do mnie, że kiedyś nie wytrzyma i mnie pocałuje, i wtedy będę jego. Chyba nikt nigdy w życiu tak mi w głowie nie zawrócił jak on, w tak krótkim czasie. Jestem pod wrażeniem takiej zmiany u człowieka. Z jednej strony chciałabym spróbować stworzyć z nim związek, ale z drugiej strony to zwariowane porzucać to co pewne, znane i stałe (mojego narzeczonego) na faceta, którego znam nie cały tydzień, ale jednak mnie do tego strasznie kusi. Jeśli mi z nim by nie wyszło to zniszczyłabym to co pielęgnowałam prawie 2 lata z obecnym. Ja wiem, że to może być problem zbyt poważny jak na tę stronę, ale na razie nie mam się kogo poradzić, a więc proszę tu o poradę. Co o tym myślicie? Czy gra jest warta świeczki?

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (12)

chwilę temu

1qwerty1 19 dni temu

+1
xxlauraxx
0

"Czy gra jest warta świeczki?" - więc mówisz, że jesteś w związku od 2 lat (w tym już zaręczona), ale od paru dni znasz innego faceta i już się zastanawiasz, czy by z nim nie spróbować? I jak widzę, to nie jest nawet jakieś miłosne rozdarcie pomiędzy narzeczonym, a nowym znajomym, a raczej chłodna kalkulacja tego co się bardziej opłaca. Zerwij zaręczyny, bo nie widzę sensu w tym, żeby twój narzeczony musiał żyć okłamywany, że tobie na waszym związku zależy. Tym razem tylko potwierdzasz swój stosunek wobec niego - z pewnością pamiętasz jak chciałaś się zabawić, bo " tęskno ci za tym "imprezowym" trybem życia", ale narzeczony zły będzie bo on w żałobie (cały tamten wątek był bardzo egoistyczny). I jeszcze dodam koniec - to nie problem jest zbyt poważny na tą stronę, tylko ty zbyt niedojrzała.

Odpowiedz na ten komentarz

DamianodiSanti 20 dni temu

+1
sarmanta
0

"On wie, że mam narzeczonego, a mówi do mnie, że kiedyś nie wytrzyma i mnie pocałuje, i wtedy będę jego. "

Faktycznie, zloty chłopak ; )

PS. Ludzie sie nie zmieniaja, ew. potrafia przybierac twarze, tj. do określonych warunków przyjmować inną postawę, niebędącą przy tym "zrodlową" wersją tego czlowieka. Zwyczajowo jest to okreslane, jako zmiana w nastawieniu wynikajaca z przewartosciowania oraz przeanalizowania wlasnych doświadczeń, jak i obserwacji. Taka zmiana najczesciej jest podyktowana hedonistycznymi pobudkami - odbywa sie, poniewaz zapewni denatowi konkretne korzysci, o ktorych doskonale zdaje sobie sprawe, a wiec smialo mozna nazwac taką postawe perfidią. Nie odbywa sie to w spos "naturalny".

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka DamianodiSanti 20 dni temu

0

Może mu się podobam i dlatego tak powiedział z tym pocalunkiem. Przecież on nie będzie mi mówił z kim mam być, a z kim nie. Sam mówił, że to moja decyzja.
Dlatego tez jestem pod wrażeniem jego zmiany. Z reguły ludzie nie zmieniaja, to fakt, tak jak moja koleżanka, która raz zdradziła swojego faceta, on jej wybaczy, a ona znowu zaczęła po cichaczu go zdradzać. Ale np partner mojej siostry ciotecznej, faktycznie się zmienił, przestał pić. Czas pokaże czy ten, którego ja poznałam faktycznie się zmienił czy nie :)

Odpowiedz na ten komentarz

nionio 21 dni temu

+1
bea1516
0

Twoja opowieść ukazuje bardzo wyraźnie, że niektóre dziewczyny są bardzo łatwowierne i nietrudno je zmanipulować. Twierdzisz, że go poznałaś dobrze, ale jedyne co o nim wiesz to historyjka, która nie wiadomo czy ma poparcie w faktach. Jako facet mogę ci powiedzieć, że opowiedziana historyjka ma na celu zaciągnięcie cię do łóżka. Bardzo współczuję twojemu chłopakowi, że jest z tobą.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka nionio 20 dni temu

0

Ale on mnie zaciekawil jak go tylko zobaczyłam, i to nie ma związku z tym co mi powiedział o sobie. Ja boję się z nim czegokolwiek spróbować właśnie przez to co mi o sobie powiedział. Nie rozumiem po co miałby to wymyślać, przecież bez tej historyjki lepiej by na mnie zadziałał niż z. Zresztą, nie mam powodu mu nie wierzyć. Pokazywał mi swoje zdjęcia z dziewczyną że Szkocji, swój tatuaż na ręku i 'przesledzilam' jego facebooka i wszystko łączy mi się w całość.

Odpowiedz na ten komentarz

sarmanta maniurka 20 dni temu

Myślisz, że na Facebooku znajdziesz cała prawdę o człowieku...? Bzdura. Odpuść sobie tego faceta. Wcale nie jest taki święty jak chciałby być. Dobry człowiek nie rozwala innym związków z premedytacją. Nie bądź naiwna. Znasz typka parę dni i wysnuwasz daleko idące wnioski jaki to jest cudowny. Naiwne podejście. Fascynuje Cię? Ok. Skocz w bok. Ale licz się z konsekwencjami.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka sarmanta 20 dni temu

0

Ale jak ktoś udostępnia informacje o sobie w sensie wyprowadzek, przeprowadzek, związków, zdjęć etc na fb to można dużo się dowiedzieć o tej osobie i potrawierdzic to co mówi w rozmowie. On mi nie mówi, że mam zerwać z narzeczonym albo go zdradzić. On twierdzi, że to jest moja decyzja co ja zrobię. Sam niedawno zakończył związek i na razie w kolejne pchać się nie chce. On nie mówi, że jest święty, tylko dużo lepszy niż był kiedyś.

Odpowiedz na ten komentarz

xxx147 20 dni temu

0

Ja mam mieszane uczucia co do tego. Inni widzę od razu go skreślało, jednak ja uważam że nie powinno się skreślać kogoś za to że miał przeszłość taką jaką miał. Oczywiście jest możliwe, że on się zmienił. Wszystko na to wskazuje z tego co piszesz. Co do obecnego związku, jeżeli ktoś Ci miesza w głowie i nie myślisz o swoim narzeczonym, a o innym, to ten związek nie jest chyba na tyle silny by go dalej ciągnąć. Jeżeli naprawdę byś go kochała, to nawet jakby zjawił się ideał to nie dałby rady Ci namieszać w głowie. Może powinnaś tego chłopaka bardziej poznać, jednak jeśli jesteś teraz w związku to będzie to uznane za zdradę. Ciężka sprawa, jednak idź za głosem serca. Jeżeli czujesz że coś może z tego być, chcesz ciągnąć tą znajomość to spróbuj, tylko nie miej nadziei na wiele. Zawsze może coś pójść nie po Twojej myśli, żebyś potem się nie zawiodła. Jednak to jest ryzyko. Sama musisz uznać czy jest to tego warte. Powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

bobi57 20 dni temu

0

Myślę, że nie powinnaś się na tym etapie zbyt emocjonalnie angażować w ten związek. Człowieka nie poznaje się w tydzień czasu. To jest absolutnie zbyt krótki okres by poznać go dogłębnie, odkryć jego wnętrze i prawdziwe zamiary. Pamiętaj, że bardzo często się zdarza, że facet lub kobieta chcąc zdobyć partnerkę/partnera, nie pokazuje swojego prawdziwego oblicza, gra jak aktor w teatrze. Jeśli ukrywa swoje prawdziwe "ja", to wcześniej czy później wyjdzie to na jaw. Rozumiem, że zauroczył ciebie niemal od pierwszego wrażenia, ale musisz spojrzeć na tę sytuację stąpając twardo po ziemi. Nie niszcz swojego obecnego związku, możesz w przyszłości bardzo tego żałować. A ze swoim uczuciem do nowego kolegi poczekaj przynajmniej pół roku, a może i dłużej. Może okazać się to niewypał, ale równie dobrze może być zupełnie odwrotnie, że będzie to książe z twojej bajki. Życzę ci cierpliwości, wytrwałości i rozważnych decyzji.

Odpowiedz na ten komentarz

gchor2 21 dni temu

0

Myślę , że poznać człowieka w 5 dni się nie da. Opowiadanie to co innego a prawdziwe życie to tez co innego. Swojego chłopaka znasz już długo, wiesz jaki naprawdę jest, wiesz czego się po nim możesz spodziewać. Potrafisz ocenić czy jest dobry, opiekuńczy jakie ma wady i zalety. Ten człowiek pojawił się w twoim życiu znikąd. Wiesz o nim tyle ile ci powiedział . Tylko jak odróżnić prawdę od zwykłego bajerowania. Czy nie boisz się ,że to wszystko może być zmyślone. Są niestety takie osoby ,które świetnie potrafią się sprzedać, łgarstwa wylatują im z ust bez zająknięcia się. Nie chce tego faceta absolutnie obrażać ani skreślać na starcie ale chcę ciebie uczulić abyś miała się na baczności. Znajomość wasza powinna potrwać znacznie dłużej zanim go naprawdę dobrze nie poznasz i zaufasz. Bądź ostrożna bo możesz drogo za to zapłacić.

Odpowiedz na ten komentarz

krzysiuzaw 19 dni temu

0

Decyzja należy do ciebie. Zastanów się po co masz obecnego chłopaka? narzeczonego? mogłabyś mieć co pewien czas nowego chłopaka, narzeczonego? może to nie ten? narzeczony to jeszcze to nie mąż, możesz go zmienić. Decyzja należy do ciebie. Obecnego znasz i wiesz czy odpowiada ci czy nie, czy jest taki jakiego chciałaś? czy nadal szukasz i chcesz zmienić narzeczonego na nowy model? jeżeli jesteś młoda to może masz wiele czasu i nadal możesz zmieniać. zastanów się nad plusami i minusami zmiany modelu, czego to Ty chcesz.

Odpowiedz na ten komentarz

blancos1986 19 dni temu

0

Twoja decyzja i nikt nie podejmie jej za Ciebie...natomiast ktoś tu zwrócił uwagę na mega ważną rzecz - czy czasami ten gość z pracy nie przybrał nowej twarzy na potrzeby zdobycia Ciebie...? Może wie co Ci imponuje i instrumentalnie to wykorzystuje (choć też wcale tak nie musi być). Musisz sama zdecydować, czy chcesz go sprawdzić czy nie.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!