Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Martwię się opiniami innych, drobnostkami....

Wcześniej lekarka zdiagnozowała u mnie nerwicę wegetatywną, lecz nic nie robię w kierunku aby ją wyleczyć. Mam bardzo słaby układ nerwowy, praktycznie cały czas mam wysoki puls i pocę się. Pilnuję swój wygląd, włosy i twarz musi być idealna. Każdy test w internecie wskazuje mi na depresję.
Nie chcę mi się wstawać z łóżka. Nie wysypiam się, z trudnością i niechęcią wykonuję każdą najmniejszą czynność. Mam często zmianę nastroju. W tej chwili akurat muszę się wyżalić, mam poczucie doła i suchość w krtani. Pod koniec dnia mam zawsze żal do siebie, że przez cały dzień nic nie zrobiłem. Rodzice nie widzą mojego problemu, nie zwracają na to uwagi, a ja im tego nie pokazuje. Siedzę praktycznie sam zamknięty w pokoju cały dzień przed komputerem. Nawet moje hobby straciło już dramatycznie na wadzę - nic mi się nie chce. Nauka też drastycznie spadła w dół. Nie chce mi się żyć. Pomóżcie/pocieszcie :(

Tematy: Depresja
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (5)

chwilę temu

iwko24 2 miesiące temu

Jeżeli ukrywasz twój stan przed rodzicami,nikomu o tym nie mówisz to jak chcesz sobie pomóc? Zamykając się w pokoju i użalając nad sobą? Tym sobie nie pomożesz,a tylko pogłębisz swoją depresję.Czym prędzej porozmawiaj o tym zz którymś z rodziców albo wybierz się do psychologa czy psychiatry,moze pomoże rozmowa z pedagogiem szkolnym,on będzie wiedział jak ci pomóc i gdzie cię skierować.To się będzie pogłębiać aż nie będziesz w stanie samodzielnie wyjsć z domu.Trzeba działac,robić coś,pomóc sobie.

Odpowiedz na ten komentarz

~Witold 2 miesiące temu

Idź do psychiatry, powiedz jak się czujesz. Prawdopodobnie da Ci jakiś antydepresant. Czas w jakim się go przyjmuje pozwala na przemyślenie wielu rzeczy w trochę inny sposób niż robisz to bez leków. Przyjmowałem Prozac przez pół roku i uważam, że moje życie stało się wtedy znośne, doszedłem do bardzo ważnych dla mnie wniosków. Teraz kończę 6 miesięczną terapię i uważam, że stałem się mocniejszym człowiekiem.

Odpowiedz na ten komentarz

thrasherek 2 miesiące temu

Człowieku, nie zastanawiaj się długo, tylko udaj się do lekarza. Najpierw lekarz pierwszego kontaktu, a on skieruje Cię do odpowiedniego specjalisty. Sam sobie nie pomożesz, a wręcz przeciwnie- możesz zaszkodzić.
Nie załamuj się jakimiś drobnostkami, tylko spokojnie idź do przodu. Pomyśl o najbliższych, o tym co Cię w życiu spotkało fajnego, o chwilach do których chciałbyś wrócić- to poprawi Ci humor. I koniecznie porozmawiaj o swoim dołku z rodzicami, nie wahaj się ani chwili- oni Ci pomogą przez to przejść.
Życzę wszystkiego dobrego i nie łam się.

Odpowiedz na ten komentarz

wiwi111 2 miesiące temu

Potrzebujesz rzeczywistej, realnej pomocy, niestety wydaje mi się, ze przez internet nikt Ci nie pomoże, moim zdaniem czas na pomoc z zewnątrz, jakiegoś specjalisty. może zacznij od szkoły, pedagoga lub psychologa, oni mogą wskazac Ci miejsca, gdzie mozna uzyskać pomoc, a moze sama rozmowa z psychologiem pomoze. On najbardziej będzie w stanie określic jakiej pomocy potrzebujesz. Zacznij działać i zmien swoje zycie!

Odpowiedz na ten komentarz

asia120 2 miesiące temu

Powinnaś o tym powiedzieć rodzicom, poza tym ja na Twoim miejscu bym się przebadała pod kątem tarczycy i cukrzycy, te choroby powodują stan depresji. Ja na przykład też miałam problem ze wstawaniem i w ogóle z życiem. Przebadałam się i okazało się, żę mam nietolerancje pokarmową, po zmianie jedzenia czuję się zupełnie inaczej, mam chęć do życia, choć też twierdzono, że mam depresje.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek