Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Kilka dni temu odszedł mój piesek. Totalnie...

nie mogę sobie z tym poradzić to stało się nagle. Jednego dnia jeszcze razem bawiliśmy się na spacerku a drugiego jego serduszko stanęło. Tłumaczyłam sobie tak, że teraz jest w lepszym miejscu i nie cierpi ale takie tłumaczenie nic nie daje. Ciągle płaczę a w domu odczuwam wielką pustkę. Po 13 latach gdy razem dostaliśmy. Nie wiem co mam robić, chciałam się z wami tym podzielić. Czuję że nie dam rady bez niego.

Tematy: psy
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (6)

chwilę temu

gchor2 4 miesiące temu

+12
Krzychaz
-7

Rozumiem ciebie i twój ból bardzo dobrze. Strata zwierzaka a szczególnie pieska czy kotka jest ogromnym ciosem ponieważ to właśnie z tymi zwierzętami mamy najwięcej kontaktu – i właśnie one są z nami najdłużej. Pies nigdy nas nie ocenia, nie potrafi być długo obrażony, a naszą obecność ceni sobie ponad wszystko. Żałoba po psie, który długie lata był najlepszym przyjacielem, jest nie tylko normalnym zjawiskiem, ale także bardzo potrzebnym. Dlatego daj sobie przyzwolenie na tęsknotę, płacz i żal, wspominaj szczęśliwsze chwile i przechowuj je w pamięci jak najdłużej. Powiedzenie "czas leczy rany" zawiera dużo prawdy i może po kilku miesiącach będziesz gotowa na przyjęcie do domu nowego psa.

Odpowiedz na ten komentarz

nionio 4 miesiące temu

+9
Krzychaz
-6

Doskonale cię rozumiem, bo sam straciłem trzy koty. Każdy zmarł na co innego, ale smutek zawsze jest taki sam. Jeśli mogę się tak wyrazić to mam już w tym „doświadczenie” i wiem, że najlepszym sposobem na stratę zwierzaka jest wzięcie kolejnego, najlepiej ze schroniska. Możesz tam pojechać razem z rodzicami i wybierzcie najbardziej nieszczęśliwego zwierzaka, jakiego uda wam się znaleźć. Sami zobaczycie, że taki zwierzak będzie wam wdzięczny za uratowanie życia i odwdzięczy się wielkim przywiązaniem.

Odpowiedz na ten komentarz

bobi57 4 miesiące temu

Doskonale ciebie rozumiem. To wielki ból stracić kogoś bliskiego, wiernego i zarazem bezbronnego. Niestety taka jest kolej tego świata, jedni odchodzą a rodzą się następni. I na to nie mamy żadnego wpływu. Powiem ci, że nie tak dawno sam byłem w podobnej sytuacji. Po piętnastu latach wspólnego życia odeszła w listopadzie ubiegłego roku na zawsze nasza jamniczka. Po miesiącu zdiagnozowania choroby serca. Mieliśmy ją od momentu jak skończyła 3 miesiące. To był mój pierwszy zwierzak w moim życiu. I najlepszy przyjaciel. Wcześniej nie wyobrażałem sobie jak zniosę jej śmierć. Nie dopuszczałem tego nawet do swoich myśli. I nagle.... Bardzo to przeżyłem, ale naprawdę czas leczy rany. Teraz wiele razy ją wspominam i ale zrozumiałem, że taki dzień nieuchronnie zawsze nadejdzie. Wierzę, że na tamtym świecie jest jej równie dobrze jak było u nas. I tą nadzieją się uspokajam. Niestety nie mam odwagi wziąć kolejnego psa, bo nie wierzę, że będzie tak wspaniały jak nasza jamniczka. Ale w przyszłości nigdy nic nie wiadomo. Moja rada - trzymaj się i nie załamuj się.

Odpowiedz na ten komentarz

kami2002 4 miesiące temu

+6
Krzychaz
-7

Mówi się ''czas leczy rany''. To normalne, że czujesz smutek i pustkę po zmarłym piesku. Byłaś z tym zwierzakiem bardzo blisko, i kochałaś bardzo tego pieska. Bardzo mi szkoda ciebie, i serdecznie za to współczuję. Możesz z przyjaciółmi powspominać tego pieska, wypłakać się, jeżeli masz ochotę, albo zrobić album ze zdjęciami ukochanego pupila (jeśli zrobiłaś) Czas leczy rany, za parę dni poczujesz się lepiej. Daj sobie czas na żal, płacz i smutek - te emocje z czasem odejdą.

Odpowiedz na ten komentarz

olkarybka1 4 miesiące temu

Bardzo mi przykro, ja też kilka lat temu straciłam pieska Oliwera. Było mi bardzo przykro, ale z czasem te rany się zagoją. Pomyśl sobie, ze robiliście dla niego wszystko co najlepsze i na pewno czuł, że jest kochany. Wszystko będzie dobrze. Ja mam teraz nowego pieska, ale na wszystko potrzebny jest czas. Ściskam Cię.

Odpowiedz na ten komentarz

Gosia159 4 miesiące temu

bardzo mi przykro z tego powodu dobrze wiem co teraz czujesz polecałabym rozmowę z kimś komu też jest żal tej straty jeśli będziesz chciała o tym zdarzeniu porozmawiać to napisz na pv

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek