Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Witam,mam pewien problem.Cały czas odczuwałam...

poczucie winy przy trzymaniu za ręce,przytulaniu chociaż niby w moim wieku (16 lat w lipcu) to nie jest nic nadzwyczajnego. Niektóre dziewczyny w moim wieku już są po pierwszym razie/uprawiają petting. Tak naprawdę dopiero od niedawna mam takiego pierwszego poważnego chłopaka. Choruje na nerwice od 7 lat i na depresje od dwóch. Byłam już u wielu specjalistów i brałam mnóstwo leków ale nic nie pomaga na dłuższa metę. Już w 2016 roku panicznie bałam się ciąży. Mieszkam z dziadkiem,więc chowałam wszystkie ręczniki/szlafroki,papier toaletowy itd. W szkole unikałam chłopaków jak ognia,jak jakiś mnie dotknął to musiałam od razu umyć włosy i cała siebie (bałam się właśnie przeniesienia spermy). Po czasie (w tym roku) rozpoczęłam nauczanie w domu. Wszystko było dobrze,fobie trochę minęły. Ale poznałam pewnego chłopaka,na początku byliśmy przyjaciółmi,potem to przerodziło się w coś więcej. Na spotkania umawialiśmy się w miejscach publicznych. On nie robił tak naprawdę nic co mogłoby wzbudzić moj strach (trzymanie za ręce,przytulanie,łapanie za talię czy całowanie w głowę czy policzek). Ja tez jestem taka,ze na wiele rzeczy nie pozwalam. Bardzo denerwowałam się samym faktem,ze jestem w związku,ale potem zaczęło się jakoś układać. Po pierwszym spotkaniu miałam wrażenie,ze jestem w ciąży,byłam tego pewna. Pamietam,ze miał wtedy mokre ręce i ja od razu pomyślałam ze to sperma,bo czekałam na niego 15 minut zanim wrócił z toalety w galerii. Gdy wróciłam do domu go oczywiście dotykałam włosów,ubrania,telefonu no i poszłam do łazienki bez wcześniejszego umycia rąk. Nie spodziewałam się,ze następnego dnia będę zachowywała się jak szalona. Nie mogłam spać ani jeść bo tak bardzo bałam się ciąży. Napisałam posty na wszystkich możliwych forach czy w ogóle jest możliwość zajścia w ciąże. Podczas moich poszukiwań w internecie natrafiłam na wątki pan,które uprawiały petting i np.nasienie znalazło się w pobliżu jej macicy. „Eksperci” z forów czesto odpowiadali ze zapłodnienie jest możliwe. Byłam przerażona,bo okres się spóźniał i nie wiedziałam co robić. W końcu nadszedł,był bardziej skąpy niż zwykle. W sobotę miałam 3 dzień okresu i wtedy wyszłam z domu. Byli tam moi przyjaciele (dwóch chłopaków) plus doszedł właśnie ten chłopak o którym mówiłam. Podczas spotkania trzymał mnie za rękę (ja znowu wmowilam sobie ze to sperma,bo miałam śliskie palce). Potem przytulił mnie i bawił się włosami. Po powrocie do domu umylam ręce i przebrałam się. Podczas korzystania z toalety dotknęłam włosów i potem podtarłam się. Następnego dnia rano znowu dostałam „oświecenia” ze jestem w ciąży,bo przeniosłam spermę. Dodam ze widziałam sie z nim w galerii,a następnie po jakichś 30 minutach pojechałam dopiero do domu. Na dodatek wyczyściłam telefon,zmieniłam obudowę żeby wszystko było czyste. Jestem roztargniona wiec zapomniałam związać wtedy tych włosów i obawiałam się,że mogłam coś przeoczyć,coś dotknąć i przenieść nasienie. Moj paniczny strach trwa od niedzieli aż do tej chwili. W nocy śpię po 4h,nie jem,mam ciągła zgagę,z rana wymioty,wmówiłam sobie ze mam drażliwe na dotyk piersi,nie mam apetytu i często oddaje mocz. Od razu polaczylam to wszystko z objawami ciąży. Jestem w potrzasku,bo na test muszę poczekać te dwa tygodnie,a już teraz świruje i zastanawiam się co zrobić,bo moj umysł jest pewien ze mam to dziecko. Wykańcza mnie ta sytuacja,nie rozmawiałam o tym z mama bo ona zawsze mówi żebym „nie wymyślała” ale to nie jest takie proste. Rodzina zajmuje się swoimi sprawami,a ja siedze i zamiast zająć się lekcjami myśle o przyszłości i o porodzie. Nie chce tez rezygnować z tego związku mojego do końca,bo zależy mi na tym chłopaku,ale już kompletnie ogłupiałam.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (5)

chwilę temu

~Ppp 3 miesiące temu

Nawet podczas normalnego stosunku i wytrysku w środku, wcale nie jest tak łatwo zajść w ciążę! Za dużo rozmyślasz i analizujesz wszystko. Ciesz się życiem, chwilą. Chłopcy nie noszą spermy na rękach, bo niby po co? Poza tym, plemniki i tak krótko żyją poza ustrojem człowieka. Nie masz się czym przejmować! Sytuacja jest dla ciebie nowa i to zrozumiałe, że się boisz. Ale bądź spokojna, nic ci nie grozi. A tak w ogóle, pomijając to wszystko, ciąża to nie koniec świata! To początek nowego życia. Jeszcze kiedyś będziesz próbowała zajść i wtedy się dowiesz na własnym przykładzie, że nie stanie się to ot tak po pstryknięciu palcami.

Odpowiedz na ten komentarz

abana88 3 miesiące temu

nie ma takiej możliwości żebyś się "zapłodniła" od dotknięcia spermy, czy jak np korzystasz z miejsc publicznych czyaj wc. to nie ma mozliwosci ze nawet jak wcześniej był tam jakiś chłopak i cokoliwek zostawił to przez sam dotyk się nic nie stanie. to jest tak na ogół dość trudne żeby zajść w ciąży, czasami jest tak, że i w czasie stostunku jak dojdzie do wytrysku " do środka" to i tak nic z tego nei ma. masz po prostu jakąś "fobię" i rzeczywiście powinnaś się udać po pomoc, bo tka na dłuższą metę nie da sie zyc z takim strachem .

Odpowiedz na ten komentarz

scarleterza 3 miesiące temu

Miałam podobne myśli do Twoich. Skoro chorujesz na depresję i nerwicę, to moim zdaniem jest to kolejny objaw tych chorób, tak jak w moim przypadku. Warto chodzić do lekarza, psychologa/ psychiatry, to nic złego, ja biorę tabletki na nerwy i czuję się o niebo lepiej. Oczywiście mam zamiar z nich zrezygnować jak już poprawi się moja kryzysowa sytuacja, powoli jakoś odstawić, ale dzięki nim byłam w stanie zapanować nad sobą i nad panicznym strachem. Tak samo z poczuciem winy - to też efekt nerwicy i depresji. <br />
<br />
A co do ciąży to tak jak wyżej - raczej prawdopodobieństwo jest zerowe.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 3 miesiące temu

Ta ciąża jest tylko w Twojej głowie. Na pewno nie zaszłaś w ciążę poprzez dotknięcie chłopaka do włosów, a potem przez przeniesienie plemników z włosów ręką. Nie ma takiej opcji. Plemnik jeśli jest poza organizmem człowieka bardzo szybko ginie. Czy powiedziałaś o tych swoich fobiach lekarzowi, który leczy Cię z nerwicy? To by najbardziej pomogło. Mogłabym Ci długo tutaj pisać na ten temat, ale to do Ciebie nie trafi, bo na pewno już wiele czytałaś na ten temat.

Odpowiedz na ten komentarz

mosumi 3 miesiące temu

Skoro masz depresję i nerwicę, to pewnie pisanie ci, że nie ma możliwości żebyś była w ciąży od trzymania się za ręce nie pomoże. Potrzebujesz naprawdę dobrego specjalisty, który ustali odpowiednie leczenie. Co do chłopaka, to jest to dla ciebie nowa sytuacja i to zupełnie naturalne, że się tym stresujesz. Skoro tak bardzo boisz się ciąży to poczytaj w jaki sposób może dojść do zapłodnienia i być może to cię uspokoi.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!