Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mam 17 lat i osoby z mojej rodziny wypominają mi...

cały czas, że mam zaburzenia odżywiania. Jeszcze jakiś czas temu, dokładniej to jakoś pół roku liczyłem sobie kalorie, zapisywałem to co jem, planowałem posiłki z parodniowym wyprzedzeniem, jadłem zdecydowanie za mało niż powinienem, co w połączeniu z chęcią zmiany diety na bezmięsną bez posiadania na jej temat wiedzy spowodowało u mnie niedobory (i te kaloryczne i mikroskładnikowe). Przestałem myśleć w ten sposób jakieś 2 miesiące temu i fakt - schudłem całkiem sporo, bo od roku ubyło mi 10kg (z 65 do 55), ale mama oraz spora część najbliższej rodziny wypominają mi rzeczy, które nie uważam, że są niezdrowe. Więc moje pytanie brzmi: czy jeżeli faktycznie planuję to, co zjem, jem w miarę regularnie w ciągu dnia, uważam na to co jem, żeby nie nabawić się z powrotem niedoborów (poczytałem sporo o diecie wegetariańskiej, zamiennikach mięsa, jem w ciągu dnia odpowiednią ilość żelaza / B12 itp), świadomie wybieram produkty z dobrym składem, uważam żeby jeść te 5 porcji warzyw i owoców w ciągu dnia, jak jestem głodny to w zasadzie jem bez wyrzutów, zazwyczaj odmawiam słodyczy i sam nie jem (wolę zjeść owoca, od słodyczy dostaję trądzik:(, więc rodzina twierdzi że się odchudzam ) to mam "zaburzone myślenie o jedzeniu" ? Fakt, było źle ale uważam, że już minęło, a jedynie zwiększyłem swoją świadomość na temat odżywiania i nie popełniam już błędów z wcześniejszego okresu, a myślę, że traktuję to całkiem serio i zwyczajnie lubię przygotowywać jedzenie. Mama traktuje mnie jak chorego więc nadal coś ze mną nie tak ?

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (4)

chwilę temu

julas0002 2 miesiące temu

+7
kasia97za...
-5

To powiedz jej, to co nam powiedziałeś i ogólnie z nią na ten temat pogadaj. Według mnie powinno się jeść chociaż trochę mięsa. Dobrze, że nie jesteś WEGANEM, bo wtedy można mieć już spore niedobory innych rzeczy. Wzbogać swoją dietę o jajka, bo zawierają dużo białka. Na słodycze można sobie od czasu do czasu pozwolić. Generalnie wszystko z umiarem, ale decyzja należy do Ciebie.
Pozdrawiam

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 2 miesiące temu

Z pewnością zwracanie uwagi na twoja dietę przez mamę bierze się z troski o ciebie i twoje zdrowie. Ponieważ jak sam przyznajesz w pewnym momencie przegiołeś trochę z tym odchudzaniem i narobiłeś sobie trochę kłopotów to mama teraz nadal jest nieufna. Oczywiście dieta wegańska może być stosowana bez większego uszczerbku na zdrowiu pod warunkiem ,że jesz w normalnych porcjach / nie jak dla wróbla/ owoc, warzywa i inne rzeczy. Oczywiście należy to uzupełniać odpowiednimi witaminami. Udowodnij mamie ,że twoje porcje jedzenia są normalne, składające się z różnych artykułów spożywczych /oczywiście oprócz mięsa i jego pochodnych/. Znajdź jakąś pozycje książkową lub artykuł w internecie na temat takiej diety. Najlepiej jakby nie były to wypowiedzi internautów ale poważna wypowiedź jakiegoś autorytetu kulinarnego czy dietetyka. Musisz ja pomału przekonać.

Odpowiedz na ten komentarz

kasia97zakochana 2 miesiące temu

Dobrze, że zmieniłeś myślenie i starasz się bardziej myśleć o zdrowiu by odżywiać się jak chcesz, ale pamiętając o ważnych mikro i makroelementach dla organizmu. Wiesz, Twoja mama może się martwi, że dalej odchudzasz się i pogrążysz się w jeszcze większej ilości niedoboru witamin albo popadniesz w anemię. Pogadaj z nią, że dużo zmieniłeś a mimo tego, że jesteś wegetarianinem dostarczasz organizmowi niezbędnych składników odżywczych.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 2 miesiące temu

Dobrym pomysłem jest zdrowe odżywianie, jestem jak najbardziej ZA. Ale z tego co piszesz to miałeś w niedalekiej przeszłości momenty, że jadłeś za mało. Rodzina się po prostu o Ciebie martwi tylko może nie potrafi o tym rozmawiać. Nie powiedziałeś dość istotnej rzeczy, jak wysoki jesteś. Jeśli jesteś wysoki to ta Twoja waga może jest zbyt niska. Może jesteś wychudzony? Dobrze czasem posłuchać kogoś z boku, kto obiektywnie oceni Twój wygląd i jadłospis.

Odpowiedz na ten komentarz
6 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek