Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Co byś zrobił jakby twoja żona zarabiała więcej od ciebie?

Czy tobie dziewczyno by to przeszkadzało jakbyś przynosiła więcej do domu, a mężczyzna zajmował się domem, dziećmi i zarabiał ok. 2-3 tysiące. Bo mi tak (jestem chłopakiem)

Tematy: kasa
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (11)

chwilę temu

thrasherek 4 miesiące temu

A co w tym jest złego? Moim zdaniem, jeżeli kobiecie uda się osiągnąć sukces w sprawach zawodowych i przy okazji dobrze zarabiać to jest coś wielkiego, co niestety nie zdarza się zbyt często (a szkoda). Ja tam bym się ucieszył, gdyby moja żona zarabiała dużo. Nawet by mi nie przeszkadzało gdyby to było sporo więcej niż mój dochód.

Odpowiedz na ten komentarz

~Anette 4 miesiące temu

-5
julas0002

Jeżeli tobie by przeszkadzało, że twoja partnerka zarabia więcej, to musisz mieć straszne kompleksy i chyba uważasz, świadomie lub nie, że poza zawartością swojego portfela nie masz i nie będziesz miał tej kobiecie nic do zaoferowania. Albo możesz uważasz, że to kobiety interesuje tylko zawartość portfela facetów. Obie opcje są strasznie przykre, choć nie wiem, która gorsza.
Ja zarabiam więcej do mojego chłopaka w tej chwili. I nie ma to żadnego przełożenia na nasze relacje, dzielimy się po równo wydatkami codziennymi, a jeżeli mam ochotę, to dorzucam coś od siebie co jakiś czas, np. dodatkowe wyjście do naszej ulubionej restauracji całkowicie na mój koszt. I mój chłopak nie ma o to bólu dupy, bo doskonale wie, ile jest wart i że jestem z nim dlatego, że chcę, że jest mi z nim dobrze, że jako mężczyzna imponuje mi innymi swoimi cechami, tym, jakim jest człowiekiem i nie interesuje mnie, ile zarabia. Ba, ostatnio był taki okres, że byliśmy zmuszeni utrzymywać się tylko z mojej wypłaty. I nawet przez sekundę nie pomyślałam o tym, że mój partner przez to stracił na czymkolwiek w moich oczach.
On potrafi się zająć domem tak samo dobrze jak ja. Nie boi się dotknąć pralki czy brudnych naczyń w zlewie. I w połączeniu ze wszystkimi swoimi cechami, pasjami oraz także wyglądem jest dla mnie kwintesencją męskości.
Tylko tam, gdzie ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie dotarli się lub tak naprawdę nie chcą wcale ze sobą być albo mają właśnie straszne kompleksy, pojawiają się jakieś idiotyczne "problemy" typu właśnie "baba zarabia więcej ode mnie, no kto to widział". To właśnie z kimś o takim podejściu do życia nie chciałabym być, bo nie ma w tym NIC męskiego ani, co ważniejsze, nie ma w tym ani grama PARTNERSTWA.

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 4 miesiące temu

Twój problem jest chyba natury psychicznej .Myślę,że czujesz się niedowartościowany choć uważam to za nieuzasadnione . Razem powinniście cieszyć się z sukcesu żony i wydawać mądrze zarobione pieniądze.Nie jest chyba ważne kto je zarabia,ważne jest że są.Przysłowie mówi,że pieniądze szczęścia nie dają i jest to prawda ale jednak jak się je ma to życie jest łatwiejsze i bardziej proste. Być może sukces żony okupiony jest ciężką pracą, pracą po godzinach a co za tym idzie czujesz jej brak. Czujesz się pewnie trochę opuszczony i samotny dlatego obarczasz się pewnego rodzaju winą ,że to ty powinieneś tyle zarabiać a nie żona. Lepiej cieszcie się z dobrej passy i spędzajcie jak najwięcej czasu razem aby się od siebie nie oddalić.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 4 miesiące temu

A co to w ogóle jest za różnica kto przynosi pieniądze do domu? W narzeczeństwie to jeszcze może być jakiś tam problem, ale po ślubie uważam, że nie ma to znaczenia. Przecież większość małżeństw nie ma rozdzielności majątkowej, więc i kasa jest wspólna. Np. my mamy wspólne konto i 2 karty do niego, komu potrzeba ten korzysta. I czemu z tego powodu, że mąż zarabia mniej miałby zajmować się dziećmi i domem? Ja tam zarabiam sporo więcej i zajmuję się domem, ale za to na podwórku króluje mąż. Wolę coś ugotować niż kosić trawnik.

Odpowiedz na ten komentarz

iXper frezja22 4 miesiące temu

No np. Żona pracuje jako prezes w firmie na 2 etaty i zarabia 20 tysięcy miesięcznie, więc skoro ciągle siedzi w pracy tak jak kiedyś tylko z zamianą ról on zajmuje się obowiązkami domowymi i zarabia jakie$ grosz.Ja bym w takiej sytłuacji poczuł się jak nieudacznik

Odpowiedz na ten komentarz

sarmanta 4 miesiące temu

Mnie by to nie przeszkadzało, chociaż starałbym się jej dorównać. Może istniałaby cicha rywalizacja między nami, ale taka budująca, że się wzajemnie wzmacniamy, a nie piętnujemy.Od stuleci było tak, że to mężczyzna więcej zarabiał i więcej pracował. Kobieta głównie zajmowała się domem. Teraz się to zmienia - model patriarchalny odchodzi do lamusa i kobiety są prawie na równi aktywne zawodowo co faceci. Zarobki średnie mają niższe, ale z biegiem czasu na pewno się wyrównają.

Odpowiedz na ten komentarz

wiwi111 4 miesiące temu

Dla mnie nie ma znaczenia kto zarabia więcej pieniędzy w związku mężczyzna czy kobieta, czasem bywa też tak, ze sytuacja możne się zmienić i odwrócić i zarobki też. Wydaje mi się, ze jeśli ktoś jest pewny swojego związku i pozycji w nim, to nie ma znaczenia, oczywiście dopóki ta druga strona nie zacznie tego wypominać lub wykorzystywać. partnerstwo w związku to w dzisiejszych czasach podstawa.

Odpowiedz na ten komentarz

paproszek 4 miesiące temu

Myślę, że kiedyś to był większy problem dla mężczyzn ale teraz coraz więcej małżeństw opiera się na partnerstwie. I zarówno obowiązki jak i pieniądze są wspólne. Znam małżeństwa na które taka sytuacja działa motywująco - jest to jakiś element rywalizacji, który w efekcie prowadzi do ciągłego samorozwoju i poszukiwania lepiej płatnej pracy.

Odpowiedz na ten komentarz

julas0002 4 miesiące temu

Pewnie, ze nie czemu? Chyba na tym polega zwiazek ze pomaga sie sobie nawzajem i sie wspiera, takze finansowo.
Pozdrawiam

Odpowiedz na ten komentarz

jj1976 4 miesiące temu

Cześć. Nie rozumiem Twojego problemu. Ja bym się cieszył gdyby żona zarabiała więcej ode mnie. Miał bym więcej do wydania lub raczej mielibyśmy. W małżeństwie raczej nie będziesz miał rozdzielności majątkowej tak więc im żona więcej zarabia tym wspólnie macie więcej do wydania, więcej na wyjazdy,lepsze samochody itp.

Odpowiedz na ten komentarz

iXper jj1976 4 miesiące temu

Bo to wstyd

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!