Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Witam, po ostatniej sytuacji, ktora sie wydarzyla...

na 18stce kolegi sie poteznie zalamalem i nie wiem co zrobic, opisze ja po krotce. Rok temu do naszej szkoly, gdy bylem w 2 klasie technikum przyszla dziewczyna, staralem sie o nia bardzo i po 3 miesiacach bylismy razem, bardzo krotko - 2 tygodnie, powiedziala, ze nic nie czuje i to koniec. Bylo mi bardzo smutno, ale przebolalem to jakos. Pomiedzy tym okresem nie bylo miedzy nami ciekawie, byly sytuacje, gdzie sie nawzajem wyzywalismy z roznych powodow itd. Jak dzieci... Moj kumpel na ktorego osiemnastce bylem kilka dni temu zaprosil ja z takiego powodu, iz jest ona najlepsza kolezanka jego dziewczyny. Nie przeszkadzalo mi to do czasu, gdy podeszla i chciala sie ze mna napic, odmowilem, bo nie czulem tego, ze chce z nia miec jakikolwiek kontakt. Ale po jakiejs godzinie podszedlem i powiedzialem "szkoda, ze tylko po alkoholu potrafisz pogadac", wyszlismy i rozmawialismy z 2 godziny o tym co bylo kiedys itd. Pogodzilismy sie, wszystko bylo na tamten moment okej. Ale impreza sie skonczyla, a jako, ze bylo to 50km od mojego miejsca zamieszkania zapytalem sie kolegi czy moge u niego przenocowac, zgodzil sie. Oczywiscie ona tez zostala ze wzgledu na podobna sytuacje. Wracalismy jednym samochodem, polozyla na mnie glowe, ja na niej i zlapalem ja za reke. Gdy dotarlismy do domu polozylem sie z nia, przytulalismy sie, calowalismy... Bardzo tego chciala. Z rana pogadalismy o tym chwile, ale nic z tego nie wyszlo. Wrocilismy do domu, na pozegnanie sie przytulilismy jak znajomi i odeszlismy. Napisalem do niej wiadomosc czy jestesmy pogodzeni i zapominamy o tej sytuacji ze wczorajszej nocy, napisala, ze chyba tak. Przez pierwszy dzien praktycznie mnie to nie ruszylo, ale teraz mam wrazenie, ze mi to wrocilo co bylo kiedys. Brakuje mi jej po prostu. Ona chce zebysmy mieli normalne relacje, ale ja nie potrafie, po tamtej nocy czuje pustke i ogolnie brakuje mi tego. Nie wiem czy najlepszym sposobem zeby o tym zapomniec bedzie po prostu uciecie kontaktu do zera, uswiadomienie, ze jest mi z tym ciezko i nie potrafie tak. Z gory dzieki za pomoc :)

Tematy: powrot
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (5)

chwilę temu

krzysiuzaw 1 miesiąc temu

Dwutygodniowe znajomość to trochę ciężko to nazwać związkiem ale coś było. Dobrze, że wyjaśniliście sobie pomiędzy wami co nie co jak było i jak jest obecnie. Na ten stan i wiek niby dobrze, ale niestabilne emocjonalnie jakoś. Chcecie być ze sobą i nie. Zastawócie się co was łączy a co dzieli. Dlaczego chciałbyś być z nią, a co odrzuca. Bez wspólnego porozumienia ta znaomość nie będzie długo. Powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

julas0002 1 miesiąc temu

No to słuchaj mój drogi Panie, przeczekaj kilka dni i sprawdź czy dalej coś do niej będziesz czuł, coś więcej niż zauroczenie, bo ewidentnie znowu Ci się spodobały pieszczoty z tą dziewczyną i według mnie to nie ma żadnego głębszego uczucia w tym wszystkim więc nie widzę też sensu tego dalej ciągnąć, skoro ona tego nie chce.
Pozdrawiam

Odpowiedz na ten komentarz

gchor2 1 miesiąc temu

Cały czas relacje miedzy wami są jakieś niejasne. Z jednej strony chcecie być niby razem ,spędziliście noc ale z tego nic nie wynikło. Uważam ,że należy bardzo poważnie porozmawiać a nie łamać sobie serc. Wasza znajomość tak naprawdę jest bardzo krótka i raczej nie ma w tak krótkim czasie możliwości poznania się a co za tym idzie zakochania się. Z całą pewnością dziewczyna cię oczarowała, jesteś po prostu zauroczony. Myślę , że nawet jak się nie dogadacie na razie ,w tym temacie to nie jest to powód aby zrywać ze sobą kontakty. Powinieneś ,chociaż może to być trudne, nadal utrzymać z nią układy koleżeńskie , przecież nie każdy musi być z tobą, kto ci się podoba. Życie niestety ma swoje wzloty i upadki. Może jak będziesz zachowywał się zupełnie normalnie, obojętnie , minie jakiś czas to dziewczyna zmieni zdanie. Nie możesz obrażać się i unikać osoby która nie chce z tobą być , każdy ma prawo do własnych decyzji i własnego szczęścia.

Odpowiedz na ten komentarz

thrasherek 1 miesiąc temu

Moim zdaniem nie powinieneś się pytać innych o radę tylko wsłuchać się w to co Ci podpowiada serce i umysł. Wiem, że jak człowiek jest zakochany, to ciężko pogodzić serce i umysł, ale pomimo wszystko- ja słuchałbym w tej sytuacji wyłącznie siebie. Tyle ile osób będzie Ci podpowiadało co w tej sytuacji zrobić, tyle różnych wersji będziesz miał do wyboru- i co wtedy zrobisz? Wylosujesz jedną? Czy to będzie ta właściwa podpowiedź? Pomóż lepiej sobie sam, zamiast liczyć na innych.

Odpowiedz na ten komentarz

Eustako 29 dni temu

0

Dziekuje wszystkim za odpowiedz, na razie nie bede ruszal tego tematu. Za lekko ponad miesiac zaczyna sie szkola i tam sie zobaczymy. Po tym tygodniu troche mi sie zmienilo nastawienie do zaistnialej sytuacji. Nie bede zrywal kontaktu, bo to nie ma sensu. Niech bedzie co ma byc :)

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek