Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Hej kochani! Znowu tu wpadam, żeby dostać...

jakieś rady. Znowu mam problem z pewnym chłopakiem, o którym już wcześniej tu wspominałam. Znowu się z nim poklocilam jeżeli można to w ogóle nazwać ,kłótnia,. I teraz serio poszło o błahostkę. Pisaliśmy normalnie, zwykły temat. No i co, napisałam kilka słów za dużo, w zartach na jego temat, a on od razu się obraził. Przeprosiłam. I nic. Byłam już serio zdenerwowana( bo na codzień niezły nerwós ze mnie) no to odpisałam mu: ,nie to nie, cześć a on na to takie ,pa,. Całkowicie wywalone. I możecie mnie teraz uznać za jaką desperatke, co ciągle zadaje tu pytania w sprawie tego chłopaka, ale to już wasze zdanie :"") boli mnie to, nie mamy kontaktu od dwóch dni, tęsknię za nim jak nie wiem co, tylko problem w tym, że to zawsze ja staram się porozmawiać na spokojnie po kłótni i wyciągnąć pierwsza rękę na zgodę. Mam wrażenie że jego już to wcale nie rusza. Przeprosiłam raz, ile razy mam go przepraszać? Wcześniej mówił że mu zależy, że to że tamto, że zrobi wszystko,by nie stracić kontaktu. Opowiadał mi jak był w szpitalu( wypadek miał w ten dzień kiedy mieliśmy się ,znowu, spotkac) że bał się że już straci ze mną kontakt (na szczęście jego brat mnie poinformował o wypadku). A teraz obraza sie o takie coś i strzela fochy. I znowu się nie odzywa. Mam tego dość. Czuje się jak jakaś zabawka, której on używa gdy ma na to ochotę. Korci mnie żeby odezwać się do niego i umówić na spotkanie, zależy mi na tej znajomości, tylko ile razy mam go przepraszać? Co mam teraz zrobić? On może długo tak milczeć wiem jak było wcześniej, zawsze ja wyciągnęłam pierwszą rękę, boję się że przez to skończy się to, co do tej pory było. Poczekać? Odezwać się? Czy mieć tak samo wywalone jak on? Proszę was, jeżeli macie napisać jakiś obraźliwy komentarz, to nie odpowiadajcie w ogóle Dziękuję wszystkim za rady~

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (9)

chwilę temu

bobi57 4 miesiące temu

+3
-3

Różnica charakterów niewątpliwie jest przeszkodą w tworzeniu trwałego związku. A taką jest bez wątpienia interpretacja słów wypowiadanych przez partnera. Jeśli twój chłopak każde twoje słowa bierze w każdym przypadku w pełni poważnie, a do tego ma obrażalskie cechy charakteru, w przeciwieństwie do ciebie to naprawdę trudno znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia. Powinnaś jeszcze kolejny raz nawiązać z nim kontakt z propozycją przeprowadzenia szczerej i konkretnej rozmowy. Przedstaw wówczas swój punkt widzenia, utwierdź go, że twoje wypowiadane teksty często mają żartobliwe znaczenie, a niesłusznie stanowią dla niego podstawę obrażania się, czego nie jesteś w stanie zrozumieć. Jeśli nie będzie on w stanie tego zrozumieć i zaakceptować, wówczas mimo twojego uczucia do niego, nie warto kontynuować tego związku, bo nie rokuje on niczego dobrego w przyszłości.

Odpowiedz na ten komentarz

Werka8 bobi57 4 miesiące temu

wszystko rozumiem, tylko problem w tym że on nie chce rozmawiać, za każdym razem jak coś się wali, już nie wiem co mam zrobić, mam wrażenie że tylko się tym narzucam

Odpowiedz na ten komentarz

fisherjk 4 miesiące temu

cześć, przeczytałem uważnie Twój post i wydaje mi się, iż trzeba skorzystać z powiedzenia "iż do tanga trzeba dwojga". Spory i kłótnie duże, małe i nieistotne są nieodłącznym elementem każdego związku. Zatem jeśli nie naruszają generalnych zasad to nie należy przywiązywać do nich jakiejś szczególnej wagi. Pozwalają natomiast określić postawę wobec danej sytuacji. Skoro przeprosiłaś wielokrotnie, a koleś chodzi nadęty, i ciągle mu się coś nie podoba to oznacza to, że raczej nie ma chęci na budowanie jakiejś trwałej zrównoważonej relacji. Według mnie szkoda czasu bo życie masz tylko jedne.

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 4 miesiące temu

W tym związku największą przeszkodą są chyba różne charaktery i temperamenty. Trudno dogadać się z osobą aż tak poważną i upartą jak twój chłopak. Z twojej wypowiedzi wynika,że to ty zwykle przepraszasz i pierwsza wyciągasz rękę na zgodę. Zgadzam się z tobą że może to się wreszcie znudzić i poczuć się jak zabawka. Właściwie nie wiem co mam ci poradzić bo ja chyba bym szukał kogoś innego. Wiem że nieraz uczucia są tak silne i trudno taką decyzje podjąć ale to twoje życie. Czy warto się tak uczuciowo szarpać,rozpaczać za kimś kto nie jest tego wart, płakać i czekać. Jeżeli na początku związku , gdzie uczucia są najsilniejsze,coś jest nie tak to później będzie tylko gorzej. Decyzja zależy od ciebie.

Odpowiedz na ten komentarz

julas0002 4 miesiące temu

Ja już powiedziałem wcześniej i wyraźnie, że trzeba to po prostu jak najszybciej zakończyć, zapomnieć i koniec. Trzeba po prostu poczekać kilka - kilkanaście dni, potem jakiekolwiek uczucie do niego Ci przejdzie. No cóż, z niego to jest tylko piczka, a nie facet - nawet nie potrafi Ci odpowiedzieć na takie proste pytanie. Przypuszczam, że robi to ponieważ ma "wielkie" ego i chce Ci pokazać jaki on to jest twardziel, no ale na co mu to? Pewnie kiedyś przyjdzie jeszcze i będzie coś chciał, no ale wtedy chyba mu odpowiesz stanowczo, że ma się odczepić.
Pozdrawiam

Odpowiedz na ten komentarz

krzysiuzaw 4 miesiące temu

jeżeli jesteście albo bardziej byliście parą to nie dogadywaliście się ze sobą. kłótnie o pierdoły i brak porozumienia między wami. za co masz przepraszać? skoro przestał się odzywać to ty też przestań odzywać się do niego. wiem, że może ci zależeć na nim ale wygląda na to, że jemu jednak przestało na tobie zależeć z powodu jego zachowania. więcej was dzieli jak łączy. przemyśl czy nadal warto walczyć, podejmować próby kontaktu, poniżania się, błagania, raczej powinno być na odwrót, on powinien walczyć o ciebie a nie ty o niego.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 4 miesiące temu

Wy jesteście znajomymi czy parą? Bo to dość istotne. Ten chłopak jest bardzo niedojrzały. Ile on ma lat? Pewnie kiedyś z tego wyrośnie. Chociaż jest też opcja, że będzie taki już zawsze. Musisz się zastanowić czy chcesz ciągle go przepraszać nawet jak to nie Ty zawiniłaś. Nie wiem, może ten chłopak jest tego wart, może poza tym jest dobry, zaradny itp. Ale z reguły nie warto. Przemyśl to dobrze.

Odpowiedz na ten komentarz

Werka8 frezja22 4 miesiące temu

nie jesteśmy parą, ale wszystko ku temu zmierzało, chciałam tylko wyjaśnienia tego, dlaczego mnie olewa, nic więcej, najpierw mówi czule słówka a teraz nie potrafi nawet zakończyć znajomości i powiedzieć prosto w twarz że to jednak koniec, nie wiem co mu siedzi w tej głowie, 21 skończył w marcu

Odpowiedz na ten komentarz

nionio 4 miesiące temu

Niestety "z tej mąki ciasta nie będzie", czyli nic z tego związku nie będzie. Ponieważ wasze charaktery zbytnio do siebie nie pasują. Ty nie panujesz nad tym co mówisz a on zbyt łatwo się obraża. Moim zdaniem jeśli twojemu znajomemu nie zależy za bardzo na tobie, to nie jesteś w stanie nic na to poradzić.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!