Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mam 14 ( rocznikowo 15 ) lat. Mam problemy z...

rodzicami, z którymi ostatnio kompletnie nie mogę się dogadać! Ostatnio prawie nic mi nie wolno i nic mi się nie należy! Niedawno zrobili mi awanturę, bo chciałam wyjść z domu ubrana tak, jak im się nie podobało, kazali mi założyć coś innego, co za chamy! Ja ich nie słucham, bo po co. Nie pomagały nawet wyjaśnienia, że mój ubiór na to wyjście jest modny i skromny. Uznali mnie za egoistkę i że nie umiem przechodzić na kompromis tylko dlatego, że chciałam wyjść tak ubrana... Zawsze się do mnie o coś dowalają, nie tak się zachowałam, nie tak się ubrałam, nie tak pomyślałam, nie tak poszłam... Ponadto zawsze, gdy coś chcę to zrzędzą, że mi nie kupią, że mi to nie jest potrzebne, że niektórzy nie mają tego co ja mam.. Nie zamierzam się słuchać rodziców, za kogo oni się uważają, żeby zwracać mi uwagę, nawet, gdy nie robię nic złego lub mówić mi, co mam robić i jak mam żyć.. W dodatku mają do mnie pretensje o to, że jestem niewierząca i nie chcę chodzić na religię ani przyjąć bierzmowania. Uważają, że idę na łatwiznę i będzie mi ciężko w życiu. Nie obchodzi mnie to, co oni gadają, bo oni nie mają racji. Oni za to uważają, że ja zawsze robię coś źle i wydaje im się, że wiedzą lepiej ode mnie, co dla mnie dobre. Oni są chyba jacyś zacofani. Jak przekonywać ich, że mam rację i żeby nie marudzili, tylko pogodzili się z tym, że nie jestem taką debilką, żeby ich się we wszystkim słuchać?

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (7)

chwilę temu

~Reni95 1 miesiąc temu

Niestety, ale tu ten czas gdzie chcesz bardzo być samodzielna i decydować o sobie samej, nie zapominaj, że masz 15lat dopiero i to rodzice są odpowiedzialni za Ciebie. Staraj się z nimi rozmawiać więcej, tłumaczyć co czujesz i to iż wyrażasz siebie swoim strojem i nie chcesz jakoś źle być odbierana przez swoich znajomych. Dojdziecie do jakiegoś konsensusu. Nie podoba mi się sposób w jaki opisujesz te sytuacje i rodziców, jest tyle złości w Tobie na nich, ale pomyśl co by było bez nich? Oni chcą jak najlepiej dla Ciebie i miej to na uwadze przy następnej kłótni z nimi. Tyle się słyszy w telewizji czy gazetach o młodych ludziach, nie pozwól aby stracili do Ciebie zaufanie i zacznijcie szukać jakiegoś wyjścia z tych opisanych przez Ciebie sytuacji. Przykład nie chcą żebyś gdzieś wychodziła oni się po prostu martwią, wyjdź z propozycją wysyłania do nich chociażby sms, że jest wszystko dobrze, umawiaj się na pewną godzinę powrotu i trzymaj się jej, a będą wiedzieć że jest wszystko dobrze i będą spokojniejsi o swoją ukochaną córkę.

Odpowiedz na ten komentarz

bobi57 1 miesiąc temu

Niestety jesteś widocznym i rażącym objawem konfliktu pokoleń. Wśród nastolatków w twoim wieku dosyć często dochodzi do buntowniczego zachowania wobec otoczenia. U ciebie jest to bardzo jaskrawy objaw takiego zachowania. powinnaś zrozumieć, że rodzice są w pełni odpowiedzialni za twoje wychowanie, opiekę nad tobą, za twoje wykształcenie. I musisz to zrozumieć i docenić. Twoje słowa o rodzicach, bardzo krzywdzące, a nawet wręcz chamskie wynikają z pewnością z twojego młodzieńczego buntu i roszczeniowych zachcianek. Rodziców ma się jednych i jestem pewien, że gdy ich zabraknie, będziesz z tego powodu rozpaczać i wspominać ich jako wspaniałych ludzi, którzy naprawdę dbali o ciebie i chcieli aby było jak najlepiej. Otrząśnij, przemyśl to wszystko i postaraj się docenić to co robią dla ciebie rodzice.

Odpowiedz na ten komentarz

mosumi 1 miesiąc temu

Masz 14 lat, a rocznikowo nawet 15, a jednak zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko. Mogę się zgodzić z Tobą w sprawie religii, bo nie można zmusić kogoś do wiary, a przyjmowanie bierzmowania i chodzenie na religię w takiej sytuacji nie mają sensu. Natomiast pytasz się za kogo się uważają twoi rodzice. Pewnie po prostu za twoich rodziców i czują się za ciebie odpowiedzialni. Jeśli uznali twój strój za niestosowny, to powinni byli ci zwrócić uwagę i moda albo to co uważasz za modne nie ma tu znaczenia. Nie wiem jakie dokładnie są wasze relacje i o co się tak kłócicie, ale może zastanów się czy przypadkiem nie mają racji, przynajmniej czasami.

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 1 miesiąc temu

Trudno się z tobą zgodzić. Już samo to jak ty rodziców nazywasz nie świadczy o tobie zbyt dobrze. Oczywiście nie ze wszystkim musisz się z rodzicami zgadzać ale jednak wypada ich słuchać. Oni też byli młodzi i zapewniam cię ,że maja duże doświadczenie życiowe z którego korzystają wychowując ciebie. Gdybyś tak bardzo się nie buntowała i potrafiła iść na pewne kompromisy i tobie i rodzicom byłoby o wiele łatwiej się dogadać. Zapewniam ,że to nie stare ,marudne zrzędy tylko rodzice ,którzy o ciebie się martwią i chcą dla ciebie dobrze. Wszystkiego też nie trzeba mieć, a portfel rodziców nie jest gumowy i pewnie kupują tobie różne rzeczy w miarę ich możliwości. Pewnie nie takiej odpowiedzi oczekiwałaś ale pomyśl nie jesteś pępkiem świata i nie tylko wokół ciebie świat się kręci. Rodzice muszą myśleć o wszystkim i wszystkich, muszą zaspakajać twoje zachcianki a czy ty robisz coś dla nich. Zaskoczyłaś ich kiedyś i np ugotowałaś obiad, posprzątałaś pokój , wyniosłaś śmieci . Daj z siebie coś a i oni popatrzą na ciebie inaczej.

Odpowiedz na ten komentarz

nionio 1 miesiąc temu

Moja droga, niestety nie masz racji. Tak długo, jak jesteś na utrzymaniu rodziców i oni płacą za wszystko, to musisz się ich niestety słuchać. Musisz robić tak, jak oni sobie tego życzą. Dorośniesz, będziesz miała 18 lat, to wtedy się od nich wyprowadzisz i będziesz robiła wszystko, na co masz ochotę. Poza tym oni naprawdę trochę lepiej wiedzą niż ty co jest dla ciebie dobre. Pomimo że teraz myślisz inaczej. Mam nadzieję, że kiedyś jak będziesz miała własną córkę, to ona da ci w piec, tak jak ty teraz dajesz swoim rodzicom.

Odpowiedz na ten komentarz

jj1976 1 miesiąc temu

Cześć. Jesteś nie pełnoletnia i nie pracujesz. Jesteś na utrzymaniu rodziców więc nie za bardzo masz rację. Nie lubię podejścia takiego jak prezentujesz. Nie słuchasz rodziców " bo po co". Uważasz się za najmądrzejszą w okół siebie? Nic nie stoi na przeszkodzie abyś się wyprowadziła jak tylko będziesz miała 18 lat.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 1 miesiąc temu

Niestety, ale mam podobne zdanie jak poprzednicy. Jesteś jeszcze niepełnoletnia i to rodzice decydują o wielu rzeczach, musisz się im podporządkować. Staram się popatrzeć na sytuację obiektywnie, ale Twoje słowa o nich (chamy, zacofani, nie obchodzi mnie to co oni gadają) nie świadczą o Tobie zbyt dobrze. Z Twojego opisu między wierszami można wyczytać, że jesteś rozkapryszoną dziewczynką, która robi na złość rodzicom. Ja proponuję powoli się usamodzielniać. W przyszłym roku będziesz miała 16 lat, możesz już pójść do pracy jako pracownik młodociany. Zarób swoje pierwsze pieniądze i nie wymagaj od rodziców, żeby Cię sponsorowali. Właściwie to już mogłabyś próbować np. roznosić ulotki, może przynieść komuś zakupy itp i troszkę grosza by Ci wpadło. Troszkę cierpliwości i w dniu swoich 18 urodzin proponuję Ci, żebyś się wyprowadziła i nie musiała już słuchać rodziców.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!