Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mam pewien problem i nie wiem jak go rozwiązać....

A mianowicie. Od 4 lat jestem w związku małżeńskim. Mamy czteroletniego syna. Mój mąż często denerwuje się na mnie. Ja pracuje na nocy, kiedy on wraca do domu po południu to musi czekać na niego gorąca kawa, obiad na być zrobiony i dom posprzatany. Wypomina mi że śpię po nocy rano i ze kładę się nawet na dwie godziny wieczorem. Nie mam lekkiej pracy często jestem zmęczona. Zdarza się tak że w weekendy pracuje po 12 godzin. Mimo to wracając z pracy nie mogę położyć się spać choć na chwilę. W łóżku też nam się nie układa. Albo jedno śpi w salonie albo drugie. Podczas stosunku mam ochotę krzyczeć żeby mnie zostawił ze nie chce bo nie mam ochoty. Często krzyczy na syna a bo to jeść nie chce, a bo to zwraca swoją uwagę. Obiecuje mu że w jakiś dzień pograja na konsoli a i tak tego nie robi. Nie mogę synowi kupić zabawki bo zaraz pretensje że M ich za dużo. Teraz mieszkaja moi rodzice z nami i ciągle mi powtarzają ze nie może być tak :(. Myślałam nawet nad tym by od niego odejść ale ciągle straszy mnie ze zabierze mi dziecko. Nie wiem co już mam robić proszę doradzcie coś.

Tematy: POMOCY
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (11)

chwilę temu

marcin102030 1 miesiąc temu

Rozwód byłby najprostszy, rozwiązał był twoje wszelkie problemy, ale w tym momencie najważniejsze jest dobro dziecka, na którym wasze spory i ewentualny rozwód odbiją się szerokim echem. Ty masz masę obowiązków, nie napisałaś nic o jego obowiązkach. Jeśli ma ich tyle co ty, to oboje pracujecie zdecydowanie za dużo, mijacie się, za chwilę w ogóle nie będziecie ze sobą rozmawiać, tym bardziej że pracujecie w innych ramach czasowych. Jeśli tak nie jest to twój mąż powinien cię odciążyć z paru domowych zadań. Musicie to wszystko przedyskutować, a jeśli będzie trzeba - wybrać się na terapię małżeńską.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 1 miesiąc temu

Ty masz widzę obowiązki, które musisz wypełniać, natomiast nie piszesz nic o obowiązkach męża. Mam nadzieję, że ma ich równie dużo jak Ty. To oczywiste, że jeśli pracuje się w nocy to śpi się w dzień. Niezbyt dobrze jest spać dwa razy po trochu, przydałby Ci się normalny, długi sen aby wypocząć, bo inaczej w końcu organizm odmówi Ci posłuszeństwa. To, że jesteś kobietą nie obliguje Cię do tego, że to Ty właśnie masz codziennie robić obiad, możecie czasem się bez niego obejść, czasem może ugotować mąż. A tej gorącej kawy to już całkiem nie rozumiem. Czemu jesteś jego służącą? Może niech on robi kawę. Wkurzają mnie tacy faceci, którym trzeba usługiwać, jednego takiego znam w dalszej rodzinie, pan i władca, jak mu nie nałożysz na talerz to nie zje chociaż jest ugotowane, sprzątanie żona, gotowanie żona, zakupy żona, ogródek żona, a on może ewentualnie iść na spacer z dzieckiem, pod warunkiem, że dziecko nie marudzi. Niestety, ale jeśli będziesz się na coś takiego zgadzać to z biegiem czasu będzie coraz gorzej. Może on nie jest świadomy tego, że coś jest nie tak? Może zacznijcie od rozmowy, ustalcie kto kiedy sprząta, a kiedy gotuje, kto i kiedy zajmuje się dzieckiem, kto kosi trawę, a kto robi zakupy. Nie możesz to wiecznie być Ty. Skoro nie można normalnie to może trzeba zrobić grafik, niech on widzi ile jaka czynność zajmuje czasu. Niekoniecznie trzeba się od razu rozwodzić, jednak w razie rozwodu to Ty masz większe szanse na to, że dostaniesz dziecko, więc niech Cię tym nie straszy.

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 1 miesiąc temu

Sytuacja,którą opisujesz jest faktycznie nie do przyjęcia. Jak najbardziej masz obowiązek po nocnej pracy wyspać się i odpocząć aby później normalnie funkcjonować i mieć siły na resztę dnia. Mąż powinien włączyć się do pracy w domu i opiekę nad synem a nie ciągle ciebie strofować. Układ taki jaki jest teraz miedzy wami nie wróży faktycznie nic dobrego i wcale się tobie nie dziwię że myślisz o rozwodzie. Jeżeli chcesz ratować małżeństwo to możecie skorzystać z porady psychologa - nie wiem tylko czy twój mąż się na to zgodzi. Co do jego straszenia ,że zabierze ci dziecko to tak bardzo nie powinnaś się tym przejmować bo to ty jesteś matką i to ty masz w pierwszej kolejności obowiązek opieki nad dzieckiem. Mąż musiał by udowodnić w sądzie ,że źle sprawujesz tą opiekę czyli np pijesz, nie dbasz o dziecko, nie masz za co go utrzymać, dziecko jest przez ciebie bite i tym podobne sprawy. Tak przecież nie jest ,jesteś dobra mamą, pracujesz i dbasz o synka. To raczej mężowi można udowodnić ,że źle traktuje najbliższą rodzinę. Decyzja oczywiście należy do ciebie ale raczej nie powinnaś dawać się tak poniżać tylko walczyć o siebie i o spokój dla dziecka.

Odpowiedz na ten komentarz

MADMAT 1 miesiąc temu

Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłaby zmiana pracy, na taką, którą wykonywałabyś w tym samym czasie co mąż. Zastanów się nad tym poważnie bo inaczej wykończysz się i fizycznie i psychicznie.
Jeśli jednak nie masz możliwości zmiany pracy, to pomyśl o wspólnym urlopie, wyjedźcie gdzieś na kilka dni razem Ty, mąż i syn. Pobędziecie razem, odpoczniecie i spokojnie pogadacie.
Taka rozmowa , spokojna Twoja z mężem jest Wam obojgu bardzo potrzebna, musisz mu wytłumaczyć, a on musi zrozumieć, że jesteście rodziną, jesteście wzajemnie za siebie odpowiedzialni, za syna oraz iż wspólnie musicie dzielić domowe obowiązki. Twój mąż musi Ci pomagać i wspierać Cię a nie tylko przychodzić na gotowe i może leżeć np. przed telewizorem zachowywać się jak udolny książę. On to musi zrozumieć, musi sprostać zadaniu jakim jest bycie mężem i ojcem , musi się zaangażować bo w przeciwnym wypadku wasze małżeństwo może się rozpaść, Ty sobie poradzisz, ale najbardziej na tym ucierpi Wasz syn, a tak nie może być. Nie poddawaj się i głowa do góry, siły Ci życzę i szczęścia i trzymam za Was kciuki.

Odpowiedz na ten komentarz

blackorchid90 1 miesiąc temu

Nie piszesz czy Twój mąż pracuje. Chciałam napisać żebyś na jakiś czas przeprowadziła się z dzieckiem do rodziców, ale po doczytaniu do końca widzę, że to niemożliwe. Nie siedź w takim związku na siłę, a jeśli nawet nie chcesz myśleć o sobie to pomyśl o synu on też to obserwuje i to naprawdę bardzo na niego wpływa. Jeśli chcesz być pewna sprawy to zbierz dowody. Nagraj wypowiedzi męża, to jak zwraca się do Ciebie i dziecka. Pamiętaj, że szczęście Twoje i syna jest najważniejsze, a jeśli mężczyzna nie potrafi zająć się rodziną to nie jest jej wart. Pamiętaj, że małżeństwo nie daje Ci obowiązku uprawiania seksu jeśli tego nie chcesz to stawiaj sprawę jasno. Nie jesteś sprzątaczką, kucharką i obiektem seksualnym dla męża tylko równą mu partnerką w związku.

Odpowiedz na ten komentarz

nionio 1 miesiąc temu

Jedyne rozsądne rozwiązanie tej sytuacji to będzie pogonienie tego faceta i jak najszybszy rozwód. Zostając z nim urządzisz sobie i dziecku piekło. Wiem, co mówię bo moi rodzice byli w identycznej sytuacji ale mama nie miała odwagi od niego odejść. Nasze życie zamienił w piekło. Ja z bratem jesteśmy już dorośli i mieszkamy "na swoim" a ojciec dalej matce daje w kość. Niestety w jej przypadku już jest za późno na cokolwiek. Dlatego ty się nie zastanawiaj i nie pozwól zniszczyć życia sobie i dziecku. Rozwiedź się, dziecka ci nie zabierze bo w trakcie rozprawy rozwodowej sędzina prawie zawsze staje po stronie matki i to ona ma opiekę nad dzieckiem.

Odpowiedz na ten komentarz

sarmanta nionio 1 miesiąc temu

Nie zawsze spalenie mostu i najbardziej radykalne rozwiązanie jest najlepsze. I to jest właśnie do dupy, że sędzina najczęściej staje po stronie matki. Już pomijam kwestię winy, bo nie zawsze winny jest mężczyzna, ale w gównianych polskich sądach do tej pory znacznie częściej dziecko zostawało z matką. Na szczęście ta tendencja zaczyna się odwracać.

Odpowiedz na ten komentarz

bobi57 1 miesiąc temu

W twoim przypadku rozwód i jednocześnie wasze rozstanie byłby definitywnym rozwiązaniem twoich problemów. Ale uważam, że byłoby to ostateczne i drastyczne dla was, a w szczególności dla dziecka, posunięcie. Dlatego koniecznie trzeba szukać innych, może nawet kompromisowych rozwiązań. Warto niewątpliwie rozmawiać. Spokojnie, rzeczowo, ale jednocześnie przedstawiając niepodważalne argumenty stanowiące przyczynę waszych nieporozumień. Powinnaś przedstawić co cię drażni, dołuje twoją psychikę, rani twoje uczucia do męża. Przecież naprawdę można tworzyć szczęśliwe małżeństwo, potrzeba tylko wzajemnego zrozumienia partnerów.

Odpowiedz na ten komentarz

krzysiuzaw 2 miesiące temu

jesteś przepracowana i zmęczona psychicznie i fizycznie. to naturalne, że potrzebujesz trochę odpoczynku, mąż tego nie rozumie, chociaż powinien. wygląda na to, że nie dogadujecie się między sobą jak kiedyś wcześniej. co zrobić? to trudne ale powiedzieć mu co nam, że jesteś zmęczona, nie dajesz rady, potrzebujesz pomocy, współpracy, podziału obowiązku, część on część ty, tak było by łatwiej. wygląda na to, że nie jest to w pełni szczęśliwe małżeństwo, nad tym też należy zastanowić co naprawić.

Odpowiedz na ten komentarz

fisherjk 2 miesiące temu

cześć, przeczytałem uważnie Twój post i trudno tu dać dobrą radę. Każda nie jest łatwa w realizacji a pamiętać trzeba o dziecku. Zatem rozmawiaj z mężem, przypominaj o słowach przysięgi i zaproponuj zeby zaczął zarabiać tyle abyś Ty nie musiała tak ciężko pracować, to wówczas poświęcisz więcej czasu rodzinie. Że skoro wymaga takiej atencji to niech najpierw wykaże się zaradnością i troską o swoich najbliższych. Powtarzaj to do skutku aż zrozumie. Powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

mosumi 1 miesiąc temu

Z tego co piszesz, to tylko Ty masz domowe obowiązki, a on ma tylko oczekiwania. Tak nie może być. Musicie się w tej sprawie dogadać. Bardziej mnie martwi, że w ogóle się nie potraficie porozumieć i macie różne oczekiwania od życia. Nie wiem czy pomogłaby wam terapia, ale raczej by nie zaszkodziła. Nie wiem tylko czy twój mąż się na nią zgodzi. Jeśli nie, to musisz się zastanowić czy jeszcze coś was łączy poza synem i czy chcesz być całe życie nieszczęśliwa.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!