Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

POMOZCIE mi co mam zrobić żyć mi się nie chce...

w tym świecie chorym.Jestsm osoba bardzo emocjonalna która bardzo przeżywa każde niepowodzenie porażkę i odrzucenie.Pracy nie idzie znaleźć od wielu lat .Jestem w związku z facetem którego nie kocham .Kocham kogoś innego z kim nie mogę być i leczę ten ból pchając się w związek bez miłości ale wiecie serce nie sługa.Wszystko to jest zagmatwane i trudne.Nic mnie już nie cieszy często płacze śpie po 12 godzin a rano nie chce mi się wstawać z łóżka.PO PROSTU życie nie ułożyło mi się tak jak chciało i chciałabym żeby przejechało mnie jakieś auto i żeby mi się coś złego stało.Po prostu moich problemów nie da się rozwiązać mówię wam po co ja mam tak cierpieć??po co mi takie życie na bezrobociu całe życie??w świecie którym mnie nikt nie rozumie bez miłości mam gdzieś takie życie.Kiedys poznałam kogoś kogo bardzo kochałam.Bylam z nim cholernie szczęśliwa los nas rozdzielił nie było nam pisane po prostu być razem.Niw umiem się z tym pogodzić.Yo była miłość mojego życia.A jak mi los zabrał to mi ucięli moje serce i babcia zmarła to też serce mi peklo.Tak mi jej brakuje ale wiem że odeszła i trzeba żyć dalej.Ale może będzie mniej mnie boleć jak wpadnę pod jakieś auto co albo cię potnę??co tam rany na ciele jak są rany w psychice do końca życia.Nie chce do ludzi wychodzić nie chce żyć.Yo co myślicie jak są nierozerwalne problemy to co lepiej się może pociąć co??po co takie życie bez miłości zrozumienia w świecie i tak mnie nikt nie kocha i nikogo nie obchodze w tym świecie

Tematy: Porada pomicy
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

LanaAvery 4 miesiące temu

Najpierw wyjdź z związku, bo tylko pogarsza twoje samopoczucie. Później, daj sobie czas i myśl nad wszystkim dopóki ci się nie znudzi i nie znajdziesz wszystkich odpowiedzi. Później zacznij robić wszystko żeby odwrócić swoją uwagę od wszystkiego co cię ciągnie do grobu. I pewnie pomyślisz, że kolejny ekspert psycholog - amator mówi ci jak żyć. Nie. Mówię ci co ja robiłam gdy byłam w takiej samej sytuacji co ty. Też myślałam że może lepiej jak zeżre te piguły, przecież nikt nie będzie płakał, a mnie będzie lepiej. Ale odpowiedzią na twoje pytanie według mnie, to żeby żyć pełnią życia bez myślenia o innych. Ciesz się wszystkim, póki możesz. Do śmierci mam nietypowe zdanie.

Odpowiedz na ten komentarz

~BinesGin 4 miesiące temu

Nie wiem czy jesteś chrześcijanką. Jeśli tak to pomódl się powiedz ,,Jezu, Ty się tym zajmij" i bądź spokojna. Ufaj

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek