Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Irytujący rodzic :v Hej, irytuje mnie mój...

ojciec. Traktuje mnie jak intruza w domu, jego decyzje są nieprzemyślane i często dziwne oraz powiedziałbym groteskowe. Zachowanie ma dosyć atencyjne, szuka uwagi na siłę i potrafi ja na siebie zwracać, czym irytuje, bo np mam potrzebę spokoju - on gada cały czas, ale nie do ciebie. Nie, nie. Czyta sobie głośno jakąś gazetę, wyraźnie akcentując poszczególne głoski, albo chwilowo się wacha nad jakąś aby przykuć mimowolnie twój słuch, zmieniając tonację głosu. Nie rozumie, że ktoś potrzebuje spokoju, on sam cały czas jest na chodzie, istny parowóz energetyczny :v
Mamy akurat takie mieszkanie, że wszędzie wszystko słychać i potrafi być przepotwornie wkurzający, słucha głośno telewizji, gdy muszę się uczyć, beka mi w twarz zasłaniając się żartobliwie gwałtownym ruchem. Gdy przykładowo potrzebuję sobie wziąć jedynie łyżeczkę z szuflady, on się nie odsuwa, twierdząc, że mam trochę sobie poczekać.
Mówi, że jestem niepotrzebny oraz jestem intruzem w domu ;_; z czasem jest coraz gorzej, ponieważ potrafi mi w twarz powiedzieć że jestem debilem oraz idiotą, robi do mnie dziwne miny, z góry zakłada co ja oglądam w co wierzę i czym się interesuję, jednak nie chce wnikać w szczegóły, by przypadkiem nie wyszło, że się myli. To samo z naszą rozmową, gada że nie można ze mną porozmawiać, jednak gdy dochodzi do rozmowy, ta przeradza się z jego inicjatywy w istną batalię polityczną (ogląda polityków całymi dniami) , gdzie on opowiada i sprytnie manipuluje banialukami, które opowiada, tak aby nie można było stwierdzić w nich nieścisłości. Właściwie to istny monolog z jego strony, w którym mnie ciśnie i hejtuje, a przy okazji wszystkich domowników oraz partie polityczne czy też wyznania i orientacje seksualne.
Jest też strasznie energiczny, nawiązując do wspomnianej atencyjności, ignorując go on potrafi wykonwywać w zasięgu twojego wzroku gwałtowne ruchy, aby po prostu na niego spojrzeć. Cały czas gada albo nuci na głos jakieś piosenki, strasznie męczy swoim zachowaniem. Mam go już serdecznie dosyć, nie wiem czy powinienem w końcu dać mu w kość, ponieważ cały czas przyjmuję wszystko na klatę a on po mnie jeździ. Np gdy już patrzę na niego z politowaniem on zapewne nie rozumiejąc tego papuguje tą minę na swój paskudny sposób i tak stojąc patrzy się na mnie pokazując mi moją bezsilność. Natomiast gdy wpadam już w furię, gdy mam dosyć, nagle milknie, ignoruje mnie oraz moje emocje. Mogę wtedy wyć, płakać, nie zwraca na to najmniejszej uwagi, Musiałbym go chyba wtedy zacząć szarpać aby choć zwrócił na mnie wzrok. Za którymś razem wziął telefon i zaczął mnie nagrywać :vvvvv Naprawdę mam już dosyć. I gdyby nie to, że mam plany co do siebie, pomysły i ambicje, które on równa z ziemią, obcina skrzydła, to bym zrobił sobie definitywnie krzywdę, tylko to co mam w planach i chęć działania za wszelką cenę trzyma mnie przy życiu.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (6)

chwilę temu

~Martusia 2 miesiące temu

Kompletnie go zignoruj. Nie zwracaj na niego uwagi, nie odzywaj się do niego i odizloluj się. Przynajmnie na jakiś czas i zobacz co się stanie.

Odpowiedz na ten komentarz

Mails ~ 2 miesiące temu

Jest to ciężkie, bo próbowałem przez jakiś czas. Dwa,trzy dni. Wtedy wbijał się z przysłowiowymi buciorami na siłę. Np. stał w progu i coś mówił do mnie nie miłego, gdy chciałem zamknąć drzwi, postawił nogę w progu. Gdy mu się postawię, potrafi uderzyć, przeciągnął mnie raz za nogę przez całe mieszkanie, poważnie.
Ostatnio, gdy starałem się z nim rozmawiać, zaczął gwałtownie machać rękami przed moją twarzą w znaczeniu, że jak nie będę zachowywał się "jak należy" to mnie pobije. Mówił w dziwnym tonie do mnie, abym zamilczał i nie podnosił na niego głosu, bo sobie tego nie życzy.
Jednak szydzenie, kpienie i używanie negatywnych słów przez niego, które sprawiają, że aż w człowieku wrze, to już jest ok?

Odpowiedz na ten komentarz

Mails ~ 2 miesiące temu

Wiedząc, że nie odpowiesz potrafi mówić zdania twierdzące w twoim kierunku, zaczepne.

Odpowiedz na ten komentarz

blablason 2 miesiące temu

To nie jest w porządku, zachowanie Twojego ojca jest patologiczne. Ciężko się do tego odnieść, masz bardzo ciężką sytuację.

Odpowiedz na ten komentarz

tokachimeka205 2 miesiące temu

Emm...w sumie....to też sama nwm już co powinieneś zrobić, jeśli wgl coś się da zrobić...Uważam, że Twój ojciec powinien iść lub w obecnej sytuacji zadzwonić do jakiegoś psychologa czy coś, choć nwm czy to teraz cokolwiek da rozmowa z taką osobą....naprawdę, nwm….na pewno nie zadręczaj się tym cały czas, bo będzie jeszcze gorzej...Mam nadzieję, że dasz rade i polepszy się jakkolwiek sytuacja u cb…

Odpowiedz na ten komentarz

tokachimeka205 2 miesiące temu

Wiesz co....no patologia....ale wiesz co, najlepiej to ZIGNORUJ go. Jak coś do Ciebie ma, wysłuchaj i się pójdź...Jest takie zarąbiste powiedzenie:
"Z głupim nie wygrasz. Mądry odpuści, a głupi nie"
Daj se spokój, nie zadręczaj się tym....jak się tylko z nim będziesz kłócił, to tylko Ci wyjdzie na źle...Jak opowiada głupoty, to postój, popatrz, w duchu się zaśmiej z debila, uśmiechnij się i odejdź...

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!