Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mam ogromny problem z koleżanką, nie wiem co...

robić i co o tym myśleć.
Mam koleżankę w wieku 21 lat (sam mam 24). Ona od ponad roku ma narzeczonego, jednak problem jest tego rodzaju że my się spotykamy i to prawie codziennie.
Jak ona jest u niego (tak jak w tym tyg) np przez cały tydzień lub przez cały weekend to jest cisza, nic - nie odzywa się do mnie, ale jak tylko dzieje się coś złego w jej związku (np kłótnia) to pierwszym numerem kontaktowym jestem ja. Gdy ona przebywa u siebie w domu to normalnie piszemy cały czas, spotykamy się, jeździmy razem a to na zakupy a to do restauracji. Ponadto, jeszcze pozwala mi się pieścić (oczywiście przez bieliznę). Nawet zaproponowała mi jakiś czas temu, że się przede mną rozbierze, jednak jak przyszło co do czego to powiedziała że będą ją dręczyć wyrzuty sumienia. Warto dodać, że od kiedy poznała się z tym swoim manem to 3-krotnie ich związek się rozpadł, tak przynajmniej mi opowiadała. Ze mną zaczęła się spotykać regularnie od 2019 roku kiedy to na początku marca właśnie po raz drugi rozpadł się związek. A że wpadła mi w oko to zacząłem podbijać.
Zaczęliśmy się spotykać i to co się wydarzyło później jest też dziwne.
Gdy rozpadł się jej związek po raz drugi to poprosiła mnie, byśmy pojechali na imprezę. Pojechaliśmy, ale w drodze powrotnej zaczęła mi płakać w samochodzie, że rozpadł się związek. Zacząłem jej tłumaczyć, że to nie ma sensu, jeśli ktoś Cię rani. Tacy ludzie się nie zmieniają - zranił raz, zranił drugi raz, zrobi to ponownie. No, ale okej. Niby słuchała.
Kilka dni później pojechaliśmy nad jezioro a ona do mnie że musi mi coś powiedzieć. I powiedziała, że wróciła ponownie do niego, bo obiecał źe się zmieni.
W czwartek ubiegły jak się spotkałem z nią zapytałem wprost czy teraz gdyby zaręczyny zostały zerwane to by wróciła do niego - usłyszałem "tak".

I nie wiem co o tym wszystkim myśleć? Dziewczyna jest ładna i fajna, ale wkurza mnie jak z nim jest. Co mam robić?

P.S: W dalszym ciągu mi na niej zależy.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

~mama 1 miesiąc temu

Dziewczyna wyraźnie kocha tego gościa, a Ciebie traktuje jako kolegę ze szczyptą seksu. Gdyby Ci taki układ odpowiadał, to nie ma problemu. Ale mówisz, że wkurza. Odpowiedz sobie szczerze: chcesz być jej chłopakiem? Jeśli tak, to nie męcz się, tylko jeśli dalej będzie z tym drugim, to ogranicz z nią kontakt. Inaczej zawsze będziesz "niby chłopakiem".

Odpowiedz na ten komentarz

~trudnytemat 1 miesiąc temu

Potrzebuje pomocy

Odpowiedz na ten komentarz

~trudnytemat 17 dni temu

0

Zależy mi na niej

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!