Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Hej mam problem i nie wiem co robić tata mnie...

bije
Odkąd pamiętam żyłem z matką bez ojca z tego co mi mówiono to kilka razy z nim się spotkałem ale tego nie pamiętam. Około 12 roku życia mama chciała bym zaczoł spotykać się z ojcem zgodziłem się. Kiedy do niego przyjeżdżałem na nocki ja i mój ojciec zauważyliśmy że jestem bardzo zacofany odnośnie higieny czy obowiązków albo miałem problemy z pamięcią. Zaczełem też zauważać prawdziwe życie matki. Tata opowiadał mi że ona ćpała brała i się puszczała. Nie wierzyłem w to ale po jakimś czasie nawet to zauważałem. Po jakimś czasie sąd nakazał bym zamieszkał z ojcem. Żyje z nim, rodzeństwem, i macochą. Ogólnie ze wszytkimi mam dobry kontakt a macochę traktuje jak prawdziwą matkę mówie do niej nawet mamo. Niedługo później jak przyjechałem do matki na widzenia siedziałem z kuzynem w moim pokoiku nagel zachciało mi się pójźć do kuchń tam spotkałem moją matkę z ciocią a na środku stołu były narkotyki.
Kilka tygodni później poszła siedzieć. Miałem depresję dotarło do mnie że żyłem w patologi że moje życie jest bez sensu. Na szczęście koledzy i rodzina wyciągneli mnie z depresji. Żyjąc z tatą próbowałem żyć jak normalny chłopak ale nie mogłem się wszystkiego odrazu nauczyć miałem z tym problemy. Ojca to denerwowało. Kilka razy zdarzyło mi się coś zapomnieć albo coś źle zrobiłem lub czegoś nie umiałem to dostawałem po łbie takie klepnięcia. Noe bolało tak bardzo ale ok. Pewnego dnia pokłuciłem się z bratem pobiliśmy się a byli goście w domu. Tato trochę popił i najpierw przyszedł do pokoiku i z nami chciał porozmawiać gdy się odezwaliśmy i każdy bronił siebie. Ja i on dostaliśmy po liściu. Jak upierałem się że to nie ja to dostałem z pięści w udo (miałem siniaka i guza przez 2 tygodnie) musze dodać że tato jest dużej postury i jak chciałbym się bronić to miałbym spore problemy. Wracając jak goście pojechali tato poprosił nas do siebie. Brat nie chciał wyjść z łazienki. Poszedłem sam i to był błąd uderzył mnie trzy razy pasem w plecy a następnie prał mnie pięściami i kolenami i rzucił pod ścianę. Poszedłem z płaczem do pokoiku. Od tamtego czasu jak coś zrobie źle to dostaje liście albo jestem prany pięściami. Macocha tego nie popiera żeby nie było. Ogólnie gdy popije albo się wkurzy potrafi się wyrzywać na innych. Jakiś czas temu moja matka wyszła z więzienia jak byłem u niej nie było tak źle zapewniała mnie że się zmieniła że znalazła pracę itd. Ogólnie ok. Tato potrafi dawać naprawdę dziwne kary np. Zabiera mi laptopa i telefon w czasie e-lekcji, każe mi się kłaść spać o 19.00. Potrafi mnie wyzywać od najgorszych, od niepełnosprawnych czy nawet przekleństwami. Jestem ogólnie spokojnym i dobrze uczącym się chłopakiem. Nie miałem z ojcem złych stosunków czasem jest dobrze ale jak jest źle to jest naprawdę źle. Ostatnio tato pobił mnie po twarzy pięściami i po boku głowy, zniszczył mi okulary (naprawił później) (nie pierwszy raz mnie tak pobił) (miałem nie raz ślady pasa, guzy , siniaki) miałem podbite oko. Za co to mi zrobił ? Sprzedawał stare telefony i chciał odemnie starą ładowarkę (nie orginalną z czego kabel sam się rozwalił a adapter zgubiłem) powiedziałem mu że jej nie mam i sam o tym wie a on chciał tą ładowarkę i był przy tym agrsywny. Jak powiedziałem mu że nie mam adaptera to w tedy się na mnie rzucił. Jestem mu wdzięczny za to że mnie wzioł do siebie ale to co on potrafi mi zrobić poprostu mnie przeraża. Mam wiele zdj jego czynów. Nie wiem czy mam pójść z tym na policję czy może mam odejść do matki. Sam nawet mi nie raz groził że mnie odda do matki albo da do domu dzicka. Kilka razy chciałem popełnić samobójstwo ale nie mam na to odwagi. Raz wymyśliłem że popełnie nie udaną próbe samobujczą i wyląduje w szpitalu to może by się zmienił ale boje się że będzie gorzej. Jednocześnie boje się też iść na policję bo jak coś pójdzie nie tak to mogę się żegnać z życiem. Też tego że bracia będą mi mieli zazłe za to (też byli bici ale nie aż tak jak ja) jest tak jagby źródłem utrzymania. Ma się za pana domu i nie przyjmuje sprzeciwu. Jak raz kazał mi o 20.00 iść spać jak robiłem kolację to powiedziałem że się postaram. Wzioł mnie za gardło chciał mnie za nie podnieść i zaczoł dusić (zrobił też tak jak zamiast jednej saszetki herbatki wziełem dwie tylko że potem rzucił moją głową o dzwi) nie wiem co mam robić proszę o pomoc

Darmowe gry
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

~ABBBB5555 2 miesiące temu

Ojciec nie ma prawa ciebie bic. to przemoc. Wy[rowadz sie od niego i nie kontaktuj z nim

Odpowiedz na ten komentarz

Normalna2020 2 miesiące temu

A dlaczego tego nie zgłosisz oficjalnie? Spakuj się i jedź mieszkać do dziadków, wujków, ciotek. Masz - jak piszesz 16 lat, to możesz myśleć jak dorosły. Pozdrawiam Cię.

Odpowiedz na ten komentarz

plk 15 dni temu

nie wiem czy dalej ten post aktualny, ale pewnie masz taką opcję jak zadzwonienie do psychologa/pedagoga szkolnego może masz numer, albo do wychowawczyni/wychowawcy więc jak będziesz sam w domu lub wyjdź z niego i zadzwoń, pamiętaj że też jest zaufany telefon i możesz przedzwonić a następnie opowiedzieć całą sytuację i powinni Ci pomóc, mam nadzieję że się trzymasz

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?