Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Chciałabym się zapytać co wy byście zrobili w...

takiej sytuacji, albo jakieś porady lub co o tym sądzicie. Sprawa wygląda tak: Ja jestem typem osoby która lubi grać i rozmawiać z ludźmi na Np dc (discordzie), więc ogólnie jedną z tych osób jest chłopak. To się zaczęło od tego że skądś się dowiedział że mieszkam (a bardziej mieszkałam) w tym samym mieście co on, ale niestety się przeprowadziłam już kilka lat temu a do tamtego miasta mam z jakąś 1h drogi samochodem 1,30h busem. Zaczęliśmy potem pisać na messengerze i wgl gadac na dc z resztą znajomych i no. Byłam wtedy u babci w tym mieście więc stwierdziliśmy że się spotkamy bo szczerze moglibyśmy potem żałować ze się nie spotkaliśmy. Trochę trudno było mnie przekonać ale to standard bo ja mam w sobie jakieś dziwne blokady przed takimi rzeczami, ale już znowu wszystko było git. No więc spotkaliśmy się raz, na końcu jak mieliśmy wracać już do domów stwierdziliśmy że wyjdziemy jeszcze raz tym razem z moją siostrą cioteczna bo bardzo chciała go poznać xD ona też gra w mc i zaczęła niedawno gadac z ludźmi więc wsm No, ale to nie wazne. Wyszliśmy, po jakimś czasie wróciłam do domu, już nie do babci tylko wróciłam wgl. Ale się rozpisuje jezu. No i się zaczęło XD zaczęło się od doslownie takiej wiadomości '******* zaśpiewasz mi mordko? ❤️' aahahah, no cóż, odpisał że nie ma aktualnie humoru tam trochę pisaliśmy i sprawa wygląda tak. Ma dziewczynę ale przez to że jakby się nie widzieli brakuje mu bliskości ii tak wyszło że mu się spodobałam. Z racji tego że ja jestem takim samotnikiem (nie brakuje mi osoby ale bliskiej osoby z którą mogę o wszystkim pogadać, jednak przytulać się i całować - też mi tego brakuje) to nie wiem za bardzo co mam robić. W końcu znalazlam przyjaciela o jakim mogłam pomarzyć, mogłam z nim się spotkać, przytulić, wyjść gdzieś, porozmawiać o wszystkim - i jak zwykle coś się zepsuło, to nie jest jego wina jest to akurat zrozumiałe, chodzi o to że ze mną jest problem, do mnie chyba dalej nie dotarło co się dzieje aktualnie. Jest ładny, charakter ma idealny, tylko że tym razem to ktoś się we mnie zakochał a nie ja w kimś + był to mój przyjaciel i ja byłabym w stanie z nim być, tylko chodzi o to że nie czuję np tego samego co do mojego crasha niedawno (to jest tak skomplikowane ze szok, szkoda gadać) czyli po prostu się w nim nie zakochałam do stopnia nie wiadomo jakiego, nie wiem co mam zrobić bo nie rozumiem tego ale może ktoś coś, pomoc mi błagam? zwariuje zaraz

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (1)

chwilę temu

msvx 8 miesięcy temu

poprawię się: (nie brakuje mi znajomych tylko bliskiej osoby...) *
i dodam kilka rzeczy: to było tak, chyba, przynajmniej ja tak zrozumiałam, że jak wyszliśmy drugi raz to coś do mnie poczuł. Druga sprawa - ja będę miała w lutym 14 lat a on w kwietniu 16 (to akurat nie ma jakiegoś znaczenia ale napisze why not)
i jeszcze jedno - musimy się spotkać i wtedy porozmawiamy, i wygląda to tak że jakby się moja mama zgodziła to jeździła bym do tego miasta sama busem i moglibyśmy się spotykać co dwa tygodnie, albo co tydzień w weekendy, jasne jest to że jakbyśmy byli razem i tak ten związek by się w końcu zepsuł ale jesteśmy tego świadomi bo jesteśmy realistami. Jednak ✨każda osoba w naszym życiu pojawia się po coś✨, ja no dużo bym się nauczyła, właściwie to jeszcze więcej bo już się dużo nauczyłam, z naszej znajomości.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?