Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Witam. Mam takie pytanie. 4 dni temu...

byłam u lekarza, który stwierdził, że mam zapalenie oskrzeli ze szmerami w lewym płucu i przepisał antybiotyk klacid, w trzecim dniu brania zaczęłam po nim wymiotować i rodzice zdecydowali się dzisiaj wezwać lekarza do domu. Lekarz był i stwierdził, że mam szmery już w obu płucach i że wymiotuję bo najprawdopodobniej nie toleruję antybiotyku doustnego i że nie ma sensu przepisywać inny doustny bo też nie wiadomo czy będę tolerować. Przepisał od razu zastrzyki!!! 14, dwa razy dziennie!!! I tu jest problem bo ja nigdy nie miałam zastrzyków, jedynie szczepienia i nawet nie wiem jak to jest!!! W zasadzie to ja w ogóle rzadko choruję. Tyle się naczytałam na forum o tych zastrzykach że już nie wiem co myśleć. Mama mówi, że to nic strasznego i mam się nie bać tym bardziej, że jej przyjaciòłka jest pielęgniarką i bardzo dobrze robi zastrzyki. Naprawdę to nie jest takie straszne? Ludzie piszą o tych zastrzykach takie rzeczy, że na samą myśl skóra mi cierpnie

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (0)

chwilę temu

Podoba Ci się to pytanie?