Dlaczego nie dogadujemy się z rodzicami?
'Jestem zdania, i to całkiem serio, że dzieci nigdy nie zrobią rodzicom takiego obciachu, jaki rodzice robią dzieciom'
Oni i my to dwa różne światy. Czasami, a właściwie dosyć często, lepiej dogadujemy się z osobami przeciwnej płci (!) niż z rodzicami. Niektórzy twierdzą, że to my- dzieci- się nie staramy i dlatego jest jak jest. Tak naprawdę jednak często jest, że to właśnie rodzice nie próbują mieć z nami lepszego kontaktu. Ile razy ośmieszali nas przy innych, opowiadając jakieś kompromitujące rzeczy z nami w roli głównej wśród swoich znajomych? Ile razy robili nam zdjęcia, gdy byliśmy mali, gdzie jesteśmy nago lub gdzie siedzimy na nocniku, a potem pokazywali tym, którzy nas odwiedzali? Ile razy wśród naszych kumpli na cały regulator wołali do nas 'kwiatuszku', 'pączusiu' lub mówili coś, co wzbudzało śmiech świadków? Nawet nie potrafimy tego zliczyć..
Zawsze znajdzie się coś, do czego można się doczepić...
Nie wiem jak u was, ale u mnie to właśnie rodzice są głównym powodem moich spóźnień do szkoły, do kina, itp. Dlaczego? Rodzice lubią zapominać o tym, że jestem gdzieś umówiona. A gdy ja już mam wychodzić im przypomina się, że... nie wyrzuciłam śmieci, mam bałagan w pokoju, muszę wyjść z psem na spacer i pozmywać, do tego, 'żebym nie była głodna' muszę zjeść kanapkę (a najlepiej ze trzy)- którą rzecz jasna sama muszę sobie przygotować, a tak poza tym to na dworze jest zimno, więc powinnam się cieplej ubrać, a najlepiej zmienić całkowicie ubranie. I tak oto spóźnienie mam już zagwarantowane...
'Życie towarzyskie? Masz jeszcze na to czas, skup się lepiej na nauce !'
Po co mamy iść ze znajomymi na kręgle, gdy ten wolny czas możemy spędzić bardziej aktywnie (czytaj- uczyć się) ? To główna myśl większości rodziców. Oni nadal, mimo że mamy szesnaście lat i całą masę energii, którą chcemy wykorzystać, umawiając się ze znajomymi np. na łyżwy, uważają, że na umawianie się ze znajomymi jest dla nas jeszcze za wczesnym przeżyciem. A zwłaszcza, gdy mamy tam iść bez opieki dorosłych. A co, gdy jesteśmy zaproszeni na urodziny do kumpla? Oczywiście zaczyna się gadka, żebyśmy niczego nie pili, nie ćpali, a do dziewczyn jest jeszcze oddzielny monolog na temat tego, że mamy się szanować (jakbyśmy nie wiadomo jakie miały plany idąc na imprezę do znajomego, który imprezę urządza tylko dla max. 10 osób ! )
Przesłuchanie...
Na początku są znajomi- pierwszy problem według rodziców. Dlaczego? Bo większość naszych znajomych to nieodpowiednie dla nas towarzystwo ! On ma za długie włosy, ona za dużo kolczyków w uszach i na twarzy. On ubiera się na czarno (sekta ! ), a ona ma za duży krok w swoich spodniach (zgroza !). Z pewnością takie osoby tylko czekają, by sprowadzić kogoś na złą drogę. Najlepiej, żeby nasi znajomi mięli średnią co najmniej 7,0. Osoby o gorszej średniej wzbudzają przecież podejrzenia, dlaczego tak kiepsko się uczą.. Najgorsze jest jednak, gdy znajdujemy sobie chłopaka/dziewczynę. Najpierw jest stres, jak to powiedzieć rodzicom, a potem, gdy już powiemy, zaczyna się przesłuchanie: kim jest?, gdzie pracują jego/jej rodzice?, dobrze się uczy?, itp, itd. A gdy chcemy się z nim/nią umówić, musimy powiedzieć całe sprawozdanie, gdzie, kiedy, od której do której godziny. Jeśli się spóźnimy chociaż 5 min, kolejne przesłuchanie mamy jak w banku..
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…