Fobia społeczna
PRZEKONAJ SIĘ SAM...
Jesteś nieśmiały/ła? Obawiasz się niezobowiązującej rozmowy z kimkolwiek? Czujesz się nieswojo wśród ludzi? Prowadzisz samotniczy tryb życia? Boisz się swojego wyglądu, oraz oceny innych? Masz problem z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego, podczas rozmowy? Wydaje Ci się, że wszyscy się na Ciebie gapią? Zadręczasz się drobnostkami, niekoniecznie zależnymi od Ciebie? Nie potrafisz myśleć pozytywnie? Czujesz się często gorszy od innych (choć nie zawsze tak jest)? Jeżeli na część z tych pytań odpowiedziałeś - TAK, być może warto będzie się zagłębić w dalszą część artykułu, i dowiedzieć się czym jest owa "dolegliwość" (o ile można ją tak określić). Nawet jeżeli odpowiedziałeś na większość - NIE, to przynajmniej przeczytaj krótki apel na końcu.
OBJAWY - NA MOIM PRZYKŁADZIE
Fobia społeczna, nie jest zaburzeniem psychotycznym, nie należy się więc obawiać osób z tą fobią, ponieważ nie występują tutaj urojenia czy omamy. Bardzo prawdopodobne jest, że spotkałeś "fobika", lub sam nim jesteś. Człowiek dotknięty tym schorzeniem, może przypominać osobę chorobliwie nieśmiałą, aczkolwiek u osób z tą fobią, występują osobowość unikająca, co objawia się tym, że za wszelką cenę starają się unikać sytuacji społecznych, ponieważ powodują u nich strach i cierpienie. Nie owijając w bawełnę, Ja - jako autor artykułu sam cierpię na tą fobię. Więc może opiszę siebie, i swoje zachowanie jak typowego "fobika", i świetny przykład. Tak więc, jestem mało towarzyski, i skryty, potrafię się godzinami uskarżać nad brakiem tematów w rozmowach z innymi, oraz nad tym jaki to ja nie jestem "fe, be i me" (jestem brzydki, co oczywiście nie koniecznie musi być prawdą). Mniej więcej, w okresie pójścia do nowej szkoły, zrezygnowałem z aktywnego życia towarzyskiego, stawiając sobie zasadę "dom mój, twierdzą moją", tutaj (czyli w domu) czuję się najbezpieczniej (nie odnosi się to do bezpieczeństwa fizycznego, tylko psychicznego), ograniczyłem swoje kontakty interpersonalne do minimum, tj. utrzymuje kontakt tylko ze znajomymi (bo przecież nowi ludzie, mogą być wrodzy), oraz rodziną, wychodzę tylko gdy muszę, tj. szkoła, jakieś tam obowiązki i czasami dla rozrywki (whoah, stać mnie aż na tyle). Możecie spytać czy jestem samotny, bo jak to powiedział Edward Dziewoński "Jedyne życie, które ma sens, to życie towarzyskie." niestety zawiodę was, bo przez te 3 lata, nauczyłem się z tym żyć, a kontakt ze znajomymi zupełnie mi wystarcza.
PRZYCZYNY
Akapit ten będzie poświęcony, opisowi przyczyn które mogą wywołać fobię. Swoją drogą, doszedłem do konkluzji, że okres po szkole podstawowej (czyli gimnazjum) ma tu kluczowe znaczenie. Mam cichą nadzieje, że wiele osób już w szkole podstawowej nauczyło się być "sołszjal" (social - społeczny). Ludzie mający problem z nawiązywaniem nowych kontaktów, mogą mieć na tym etapie pewne problemy. Następnym kłopotem może być bycie "innym", wiem z własnego doświadczenia że młodzież w wieku gimnazjalnym potrafi być bardzo okrutna, i potrafi zamienić ten całkiem przyjemny okres w koszmar, najprostsze przykłady: inne wyznanie, inny styl, inne zainteresowania, słaba sytuacja finansowa w domu - te rzeczy ignoranci i pospólstwo, potrafią okrutnie napiętnować. W sumie nie należy głównie tutaj obarczać szkoły, bardzo duże znaczenie ma też sytuacja w domu, np. patologiczne zachowania, niekorzystna sytuacja finansowa, te rzeczy nie zależą od nas, a mając fobię każdy zły moment w życiu będzie dogłębnie analizowany i wertowany w naszym "zaburzonym" umyśle, niestety to boli i fobicy muszą się z tym zmagać.
WALKA Z FOBIĄ
Na swoim przykładzie stwierdzam, że najskuteczniejszą bronią w walce z fobią jest wiedza na jej temat i nasz UMYSŁ. Oczywiście można się leczyć u psychologa, brać leki zmniejszające lęk, BA można nawet się uciec do zażywania używek, przecież dobrze wiemy jak alkohol, czy narkotyki wpływają na pewność siebie, ale psycholog nie steruje naszym umysłem, leki mają zazwyczaj jakieś skutki uboczne i nie działają wiecznie, podobnie alkohol czy narkotyki. Bardzo pomocne przy walce z fobią jest pozytywne myślenie, oraz przyjaciele - pozytywne myślenie pozwala nam nie zadręczać się każdym naszym najdrobniejszym "fail'em" (bywa, że nawet nie zależnym od nas), a przyjaciele zawsze gdzieś wyciągną, pomogą w poznawaniu i rozmawianiu z innymi, ja np. będąc wśród znajomych czuje się pewniej, niż będąc samemu. APEL: Na końcu taki apel, do wszystkich - nie lekceważcie wymienionych objawów, bo fobia bardzo skutecznie ogranicza życie, przez co jedynie marnujemy najlepsze lata naszego życia. Teraz skierowane do ludzi bez fobii, NAWET NIE WIECIE JAK WAM CZASEM ZAZDROSZCZĘ, oczywiście możecie też dać coś od siebie, i pomóc nam biednym fobikom w walce z tym, potrzeba jedynie cierpliwości i empatii (no u kobiet z tym łatwiej ;-) ). To naprawdę nie jest trudne, a wyciągając pomocną dłoń bardzo pomagacie.
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…