jak dobrze być nastolatką!
Wieeelka jak żyrafa i pryszcze
Jeszcze niedawno byłeś normalnym chłopcem, a teraz stało się z tobą coś dziwnego: ręce do kolan, stopy jak u kangura.. Nie martw się, już wkrótce twoja sylwetka osiągnie właściwe proporcje. Teraz przechodzisz metamorfozę. Przemieniasz się w osobę dorosłą. To jedyny, niepowtarzalny czas w twoim życiu. Pryszcze to prawdziwa zmora dojrzewania. Nie można przed nimi uciec ani im zapobiec. Nie dość, że szpecą, to potrafią być złośliwe; wyskakują właściwie wtedy, kiedy szczegółnie zależy ci na ładnej, gładkiej buzi. Ale mają też jedną ważną zaletę - nie zostają długo. Pojawiają się i po paru dniach znikają bez śladu. Dlatego zamiast na nie narzekać, ciesz się, że nie masz zmarszczek.
Dzieciak z ciebie i śmieszka
Denerwuje cię, że wszyscy wciąż traktują cię jak dziecko. Ale przecież ten krótki przejściowy okres między dzieciństwem a dorosłością to najbardziej uprzywilejowany czas w twoim życiu! Tylko teraz możesz byś jednocześnie dzieckiem a osobą dorosłą. Możesz już chodzić na imprezy, a zarazem wypada ci jeszcze oglądać kreskówki. Czyż to nie wspaniałe? Chichoczesz w najmniej odpowiednim momencie albo wybuchasz śmiechem bez powodu. Śmieszy cię wszystko: wygięty widelec w stołówce, gołąb, który usiadł na parapecie. Czy to źle? Przeciwnie, to dowód na to, ze cały świat może być teraz dla ciebie źródłem radości. Dorośli nie potrafią już śmiać się z takich rzeczy. Dlatego ciesz się jeśli masz ochotę. I pamiętaj - twój "rechot" może czasem niektórych denerwuje, ale tak naprawdę sprawia, że od razu robi się jaśniej, cieplej i weselej. A poza tym - przecież śmeich to zdrowie ;)
Atak głupawki i złośnica
Często dopada cię ochota na wygłupy - dostajesz małpiego rozumu i zaczynasz szaleć na całego. Skaczesz na łóżku pod sufit, rzucasz się z bratem poduszkami. Choć niektórzy mają czasem dość twoich idiotycznych pomysłów, ciesz się swoją spontanicznością, pomyslowością i niespożytą energią. Na szczęście nie musisz być śmiertelnie poważna - przecież ejsteś nastolatką! Wszyscy wokół cię denerwują: mama, siostra, koledzy. Potrafi cię wkurzyć budzik, pogoda, a nawet prezent, który dostałaś od ukochanej babci. Wstępuje wtedy w ciebie mały diabełek - stajesz się kłótliwa i pyskata, robisz miny, trzaskasz drzwiami, płaczesz po kątach. Wydaje ci się, że cały świat zmówił się przeciwko tobie. A to nieprawda. Jeśli tylko się uśmiechniesz, zobaczysz wszystko w innym, lepszym świetle.
Buntownik z ciebie
Masz wrażenie, ze żyjesz w świecie zakazów , nakazów, granic, reguł i obowiązków. W dodatku wszystko wskazuje na to, że zostały one wymyślone tylko po to, zeby uprzykrzać życie, ograniczyć twoją swobodę i zepsuć każdą przyjemność. Dlatego coraz częściej świadomie łamiesz zasady i wytyczasz wojnę rodzicom i nauczycielom. Nie znaczy to, że jesteś zła. Bunt w twoim wieku jest czymś naturalnym - to takie pierwsze próby własnej niezależności. I zarazem ważna nauka dzięki, której prędzej czy później sama zrozumiesz sens wszelkich zasad. Okres dojrzewania przechodzi się tylko raz w życiu. Jesteś teraz naprawdę wyjątkowa i niepowtarzalna. Naturalność, spontaniczność i wdzięk to twoje największe atuty - koszytaj z nich, zanim wydoroślejesz.
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…