Kilka słów dotyczących uczuć....
Ktoś ci się podoba?
Cóż, pomyślmy. Jeżeli jakaś dziewczyna/chłopak napisze na portalu, że ktos mu się podoba, ale nie wie, co zrobić sypią się odpowiedzi: "Zagadaj do niego"; "Napisz do niej" i temu podobne. W większości przypadków jednak w ogóle nie pomagają. Jasne, zdarzają się ludzie, którzy podejdą do kogoś lub napiszą w prost: podobasz mi się. Ale powiedzmy sobie szczerze: ile jest takich osób? Większość po przeczytaniu tych właściwie - nikogo nie urażając - bezsensownych odpowiedzi nadal kompletnie nie wie, co zrobić. Fakt, jeżeli mamy np. gadu tej osoby, to możemy do niej napisać, bo w jakiś sposób zachowujemy anonimowość, a na pewno wtedy czujemy się pewniej. Rozmowę można zacząć od zwykłego: "Hej, co tam?" chociaż i to nie zawsze działa. Przecież ktoś może nie być zainteresowany rozmową z nieznajomym. Jeśli jednak odpisze trzeba się jak najszybciej tego chwytać i ciągnąć rozmowę dalej. Jeżeli jednak jesteśmy w kropce bo się nie znacie ani nie chodzicie na nic razem ani w ogóle nic, to sytuacja jest o wiele trudniejsza. Z własnego doświadczenia wiem, że czekanie nie ma najmniejszego sensu. Nic się nie wydarzy, jeśli w nieskończoność będziemy czekać, aż TA osoba zrobi pierwszy krok. Przecież może być tak samo niepewna naszych uczuć z nią związanych jak my. Jeżeli jesteś w podobnej sytuacji to kilka sposobów: 1. Szukaj w znajomych Popytaj ludzi których Ty znasz. Może akurat ktoś wie coś na temat Twojego obiektu westchnień i może zdobyć dla Ciebie numer lub ważną informację. 2. Nasza - klasa pomaga ;D Wiesz do jakiej szkoły lub klasy chodzi? Więc jesteś w stanie znaleźć ją/jego. A kiedy już będziesz na jej profilu pomoże Ci wysłanie wiadomości.... ;) 3. "Ruszaj się" Jeśli nie za bardzo udzielasz się w życiu szkoły - zacznij. Dzięki temu zdobywa się bardzo dużo znajomości (może akurat ktoś lepszy od aktualnego "celu"). Poza tym całkiem przypadkiem możesz poznać kogoś, kto wie dużo na temat Twojej miłości, koleguje się z nią itp. Może nawet na którymś z zajęć lub kółek trafisz na swoją/ego wybranka/kę.... Poza wymienionymi zawsze zostaje ostateczność: złap ja/jego samą/ego i powiedz w prost co Ci leży na sercu. Choć ja osobiście nie polecam tej metody, bo przecież nie da się bardziej kogoś wystraszyć niż takim wyznaniem!!
Jesteś sam/-a, a Twój przyjaciel/ółka ma kogoś?
Każdy z nas kiedyś będzie, był lub jest w sytuacji w której Twój/-a najlepszy/a kumpel/a znajduje sobie "drugą połówkę". Niestety nie zawsze jest to ideał. Ale pomińmy na razie kwestię owego partnera. Czujemy się odrzuceni. Spędziliśmy razem tyle lat i nagle wszystko na czym zbudowaliśmy - wydawałoby się - silną, piękną przyjaźń, robi BUM! I nie ma już nic. Zostały tylko jakieś strzępy tego, co było między Wami kiedyś. To straszne, zwłaszcza kiedy jesteśmy sami i nawet nie mamy do kogo się przytulić i wypłakać. Jeszcze gorsze w tym wszystkim jest to, że choć czujemy się zdradzeni i opuszczeni, a jedyne wyjaśnienie od przyjaciela to: "Przecież to musiało się kiedyś zdarzyć", to nie opuszczamy tej osoby. Choć kotłuje się w nas, żeby się obrócić na pięcie i odejść, nie robimy tego. Nasza lojalność wobec przyjaciela nam na to nie pozwala. Więc trwamy przy niej znudzeni i zrezygnowani, bo jedyne co cały czas słyszymy to: Jaki/a on/a wspaniały/a, śliczny/a i cudowny/a... Rzygać się chce. Na dodatek nasz "kochany" przyjaciel w ogóle nie zauważa, jak bardzo dołuje nas gadaniem o tym jaki to jest szczęśliwy/a podczas, gdy my jesteśmy sami i cóż, nie zbyt nam to odpowiada. Fakt, prawdziwi przyjaciele cieszą się ich szczęściem. Więc się cieszymy. W jakiś sposób na pewno. Tylko czy przyjaźń czasem nie powinna być obustronna? Nie powinna polegać na tym, że coś się, ale i otrzymuje? Że pomaga się w potrzebie, ale i oczekuje pomocy? Bo kiedy znajdzie się ta najwspanialsza osoba na świecie, to nawet przyjaciele schodzą na drugi plan............? I jeszcze jedno zasadnicze pytanie do wszystkich, którzy porzucili przyjaciół dla związku: Komu będziecie płakać w rękaw, kiedy to się skończy?? I czy warto zmieniać całe swoje życie dla związku BEZ JAKIEJKOLWIEK PRZYSZŁOŚCI............???
Podsumowując....
Z uczuciami trzeba uważać. I to bardzo. Przyjaźń, miłość i szczęście, to te, bez których nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Może to podsumowanie właściwie nie będzie dotyczyło podsumowania, no ale ;D Jeżeli czujecie się samotni - głowa do góry. Na każdego gdzieś, ktoś czeka ;) Jeżeli obiekt westchnień nie zwraca na Was uwagi - urządźcie sobie z przyjaciółmi dzień "niełaski" dla tej osoby. Wykrzycz wszystkie wyzwiska jakie przyjdą Ci na myśl o tej osobie, tylko do ściany w swoim pokoju lub przyjaciół. To zawsze pomaga ;p Jeżeli macie problem z przyjacielem - szczera rozmowa naprawdę rozwiąże problem. Chyba że przyjaźnicie się z kimś takim jak ja - wtedy współczuję ;)) Jeżeli zerwaliście związek, który był dla was całym życiem - idźcie popływać, pograć, cokolwiek byle w ruchu. Potem dajcie sobie godzinę na rozpacz i obejrzyjcie najśmieszniejszy film jaki istnieje. Humor będzie sprzyjał ;DD Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że w jakiś sposób pomogłam :) Jak są jakieś pytania lub obiekcje to piszcie ;D Pozdro.! ;*
Ta....
Artykuł nie chciał się dodać bez tego akapitu, więc napiszę tu to czego nie zawarłam wcześniej ;)) Hm... Nie poruszyłam dokładniej tematu zerwania lub odrzucenia. Jeśli straciliście kogoś, kto był dla Was całym życiem błagam - nie załamujcie się! Na świecie jest tyle osób, że każdy może znaleźć kogoś odpowiedniego dla siebie. Rozumiem - zerwaliście. Świat się zawalił. Otóż zaskakująca informacja - wcale nie. Ziemia kręci się dalej, czas płynie. Możecie znaleźć kogoś o wiele lepszego od poprzedniego partnera. Wystarczy tylko uwierzyć w ludzi. Tak, to trudne i boli. Ale przejdzie. Jeżeli ktoś Was odrzucił nie zadręczajcie się. Nie zadawajcie sobie bez końca pytań: co jest ze mną nie tak? Nic nie jest nie tak. Po prostu coś nie zaiskrzyło między Tobą, a tą osobą. Tak się dzieje. Nie pasujecie do siebie, ale to nie powód do tego, żeby tracić wiarę w siebie i w ludzi. Jak wcześniej napisałam - na każdego ktoś gdzieś czeka. Trzeba tylko zobaczyć tą osobę. Nawet jeśli to wydaje sie niemożliwe. Powodzenia czytelnikom!! ;)))
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…