Marzenie nie jedno ma imię. Nasze marzenia.
Historie mogą być różne...
Każdy z nas ma marzenia. Coś, co trzyma w całości, gdy nic się nie udaje, coś co warte jest walki, co warte jest poświęcenia. Do czego uciekamy, by nasze życie wreszcie nabrało barw. Wszyscy. Nie ma ludzi bez marzeń. Już jakiś czas temu w swoich rozmyślaniach podzieliłam ich na tych, którzy bujają w obłokach, oraz tych, którzy marząc dążą do celu. Jedni, zbyt słabi by sprostać rzeczywistości wolą zatapiać się w swoim świecie. Drudzy przechodzą do czynów... Do której grupy należysz Ty? Pomyśl.
Miała plany...W jej świecie wszystko miało być piękne. Tak nierealnie.
Patrzyła w lustro, widziała w nim samą siebie. Tak inną, odmienioną na lepsze. Problemy zniknęły już dawno. Sama nie wie jak nadeszło rozwiązanie. To było jak dar...cud. Dzień bez uśmiechu stał się dniem straconym. Wszystko przychodziło tak łatwo. W szkole nie było żadnych problemów. Zaczęli ją podziwiać. Wreszcie coś osiągnęła, wreszcie stała się kimś. I miała kogoś kto ją pokochał. Czuła. Czuła jak uczucie z każdym dniem rośnie. Była bezpieczna w jego ramionach, kochała tak mocno i z wzajemnością,nie martwiła się tym co miało nadejść, żyła chwilą, była pewna siebie, pewna swoich wartości. Nikt nie miał wpływu na jej decyzje. Ona była określona. I wiedziała, że się nie podda. Przecież...życie to walka. Zadzwonił budzik...Skończył się piękny sen. Tak naprawdę dziewczyna, którą wam przedstawiłam jest zwykłą nastolatką gubiącą się pośród rzeczywistości, a mającą swój własny wyimaginowany świat. Przytłoczona problemami w rodzinie, szkole nie ma szans na osiągnięcie czegokolwiek. Samymi marzeniami żyć się nie da. Dlaczego ona nie zacznie działać? Tu właśnie jest to zasadnicze pytanie, które z pewnością postawiliście sobie zaczynając czytać ten artykuł. Problemy w szkole spowodowane załóżmy lenistwem. Sama sobie winna, lecz do tej pory nie zdająca sobie sprawy. Kiedy nadchodzi czas w którym trzeba podjąć decyzję, ona przeraża się na samą myśl. Ma marzenia, nic po za tym. Owszem, uświadomiła sobie już jakiś czas temu, iż obudzona została za późno. Zniszczyła zbyt wiele w samej sobie. Czasem czasu jest mało, a błąd z przeszłości nie pozwala nam spełniać marzeń. Wtedy trzeba przyjąć co przyniósł los. A nóż kiedyś obecne błędy sprawią, że będziemy szczęśliwi? Dziewczyna która została opisana powyżej miała dokładny plan i schemat tego co chce robić w przyszłości, jak pragnie ułożyć sobie życie, jednak okoliczności nie pozwalały na spełnienie marzeń. Po za tym ludzie. Przecież ludzie wciąż powtarzają, że do niczego się nie nada, ich zdanie przyjmowała bardziej niż swoje. A ona sama raniła siebie najbardziej.
W marzeniach była...no właśnie, kim? W rzeczywistości umiała wszystko. Nie potrafiła tylko się określić.
Z każdego przedmiotu w szkole najlepsza. Wygrywanie różnych olimpiad? Pestka. Nie ma problemu. Ulubienica nauczycieli. Mogła wszystko. Dla innych była wzorem. Tyle, że inni nie wiedzieli jak jest naprawdę. W swoich marzeniach uciekała do wszystkiego, co nazywało się niczym. Jak można mieć marzenie, nie potrafiąc się określić? Snuła plany. Ważyła wszystkie za i przeciw. Czuła że może wszystko, lecz nie wiedza co dalej sprawiała, że było to bardziej irytujące niż dziewczyna mająca marzenia, nie potrafiąca do nich dążyć. To brak marzeń. Czy brak wytyczonego sobie w życiu celu? Ona nie wie. Pozostając nieokreśloną w marzeniach, w obecnym świecie. Co dalej?
On. Mający swoje zdanie, swoje plany, swoje marzenia, swój realny świat.
W jego życiu musiał się znaleźć czas na wszystko. Na szkołę, na pracę, na marzenia. Miał dobre stopnie, ciężko pracował. Uciekał do marzeń. Prócz uciekania, miał w życiu cel. I starał się go osiągnąć- To jest właśnie cecha wyróżniająca go od tych dwóch przypadków opisanych powyżej. Nie brał sobie zdania ludzi do siebie. Nie kierował się tym. Podjął decyzję i przechodził do czynów. Miał przecież marzenie do spełnienia. To on niewątpliwie należy do tej drugiej grupy o której mowa była na samym początku. Nie mnie oceniać dokąd dojdą te trzy osoby. Na dzień dzisiejszy można tylko stwierdzić... Dziewczyna z pierwszej części historii jest tak niepewna, iż boi się nawet marzyć. Czy mimo wiedzy zacznie coś robić, by coś osiągnąć? Być może nagle coś odmieni się na lepsze...? Ona przynajmniej ma cel. Druga postać pozostaje nieokreślona. Może czas postawi jasne marzenie dla niej. Kto wie? Trzeba nauczyć ją marzeń! Trzeci. Ten, który potrafi działać, marzyć , wiedzieć do czego dążyć. To z niego wszyscy powinni brać przykład. Coś pięknego, co warte jest walki, co warte jest poświęcenia. Nie każdemu się uda. Najważniejsze to uświadomić sobie do której części należymy. I zacząć działać. A teraz przyznam wam otwarcie. Jestem tą dziewczyną z pierwszej części. Ciężko nią być, zapewne równie ciężko być drugą. Nie pozwólmy , by marzenia były tylko marzeniami!
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…