Rap, reggae, rock
Rock
Zacznę od tego gatunku, który był ze mną od początku. Wszystko zaczęło się od mojego jedenastego roku życia. W tym właśnie wieku zaczął kształtować się mój styl i charakter. W wakacje jeden kumpel puścił mi piosenkę 'Rollin' zespołu Limp Bizkit. To mnie trafiło jak piorun. Pokochałam tą piosenkę i cały ten zespół. Jak tylko wróciłam do domu pościągałam sobie wszystkie ich piosenki i przez następne miesiące nie potrafiłam słuchać niczego innego. Później doszedł mój ukochany Linkin Park, 30 seconds to Mars, a ostatnio dość często słucham Story of the year i Sum 41. Rock stał się moją pasją. Nie mogłam się na dłużej oderwać od tej muzyki.
Rap
Odkąd wciągnął mnie Limp Bizkit wciągnął mnie również Eminem. Fakt, byłam jeszcze dosyć młoda i do końca nie rozumiałam przekazu, jaki on wysyłał w swoich utworach. Dlatego też nie słuchałam wszystkich jego piosenek, tylko te wybrane, łatwo wpadające w ucho. Na kilka lat poprzestałam tylko na tym jednym raperze, jednak gdy półtora roku temu zaczęłam chodzić ze skejtem, szybko wciągnęłam się w rap, ale.. polski. Nie sądziłam, że tak to mi się spodoba. Molesta, Hemp Gru, Peja, Eldo, Dixon37, Firma, WWO, Tes, WzR to tylko kilka wykonawców, których utwory słucham do tej pory i które dają mi naprawdę sporo do myślenia..
Reggae
Można powiedzieć że w momencie, gdy w moim życiu na poważnie pojawił się rap, również pojawiło się reggae, chociaż w mniejszym wtedy stopniu. Poprzestałam wtedy tylko na EastWest Rockers i nie wnikałam głębiej w tą muzykę. Cieszę się z tego, bo dzięki temu teraz, gdy jestem trochę dojrzalsza, mogę bardziej i głębiej zrozumieć tą muzykę. Jamal stał się moim idolem, chwilę później dołączyli również do niego: Bob one, Bas tajpan, StarGuardMuffin, Grubson, Junior Stress, Marika, Masajah, Natural Dread Killaz, Tallib i trochę Ras luta. Uwielbiam po prostu słuchać tego bitu i tekstu, który tak dobitnie do mnie przemawia..
Podsumowując...
Teraz na moim pierwszym miejscu jest reggae i nie wyobrażam sobie, żeby to w przyszłości miało się zmienić. Później- punk rock (Simple plan, The academy is.. The offspring, i wiele, wiele, wiele innych..). Trzecie miejsce zaś na równi zajmuje rock z rapem. To są moje gatunki muzyczne, które towarzyszą mi przez cały dzień. Nie wyobrażam sobie, bym miała zapomnieć komórki z tą moją ukochaną muzyką. Bo chociaż każda z nich jest inna, to właśnie ta różnorodność mnie dopełnia. W zależności od dnia i nastroju słucham sobie któregoś z tego gatunku. Idealnie mnie określają właśnie te gatunki muzyczne... Kocham je <3
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…