Reklama piwa zostanie zakazana? Olga Legosz dotrzymała słowa!
W czwartek, 20 lutego, popularna influencerka Olga Legosz pojawiła się w Sejmie, aby przekazać petycję do Ministerstwa Zdrowia oraz Komisji ds. Petycji. Okazało się, że aż 48 tysięcy obywateli poparło inicjatywę zakazu reklamowania piwa. To kolejny etap kampanii społecznej „Piwa to też alkohol”, którą aktywistka zapoczątkowała w 2024 roku, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na palący problem bagatelizowania wpływu piwa na polskie społeczeństwo. Dlaczego padło akurat na browary? To proste – tylko one mogą prowadzić legalną reklamę, gdy inne trunki, np. wódka, nie posiadają takiego przywileju.
„Nie wnikamy, co stało za decyzją pominięcia piwa, kiedy w Polsce wchodziło w życie prawo o zakazie reklamy alkoholu. Wiemy, że to był błąd, który należy niezwłocznie naprawić. Piwo to alkohol. Nie dla jakiegokolwiek alkoholu, który może zachęcać młodzież do jego picia. Słabszy alkohol to nie problem? To jeden z mitów. Każdy napój alkoholowy zawiera alkohol etylowy i każdy, również niskoalkoholowe piwo, ma negatywny wpływ na rozwijające się organizmy dzieci i młodzieży” – czytamy na stronie internetowej akcji piwototezalkohol.pl.

Producenci piwa sobie poradzą
Szczegółowe założenia środowiska omówił niedawno na antenie Radia Wnet Robert Wyrostkiewicz, dziennikarz oraz prezes Towarzystwa Medycznego i Zdrowotnego SANITAS.
– Postulujemy podwyższenie akcyzy na piwo. Postuluje to też znana influencerka Olga Legosz, która proponuje podwyższenie akcyzy o 60 groszy. Z tej zwiększonej akcyzy można byłoby sfinansować np. asystencję dla osób niepełnosprawnych. Podwyższona cena powoduje mniejsze spożycie, a to przełoży się na mniejsze uzależnienie. Zresztą nie ma co żałować koncernów, bo one sobie poradzą. Zwłaszcza, że praktycznie nie ma polskich browarów – mówił gość audycji prowadzonej przez Jasminę Nowak.
Zwłaszcza ostatnie zdanie powinno skłonić nas do refleksji. Nie da się ukryć, że Polska została zdominowana przez zagraniczne koncerny, a dokładnie trzy: japoński Asahi Breweries, właściciela Kompanii Piwowarskiej, holenderski Heineken Group (Grupa Żywiec) oraz duński Carlsberg Group (Carlsberg Polska). Jak wskazywały media, w 2022 roku te trzy firmy odpowiadały za 80 proc. sprzedaży piwa w naszym kraju. Czy można zatem powiedzieć, że za rozpijaniem Polaków stoi przede wszystkim obcy kapitał?
Reklamy piwa to największe zło
Krzysztof Brzózka, były szef byłej już Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), a obecnie ekspert Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich, stoi na stanowisku, że reklama piwa jest zjawiskiem wysoce niemoralnym, ponieważ skutecznie trafia do młodzieży oraz dzieci.
– Reklamy piwa to jest największe zło, z którym z całą pewnością trzeba skończyć. Bo jeżeli mamy wychowywać młodzież i zadbać o zdrowie psychiczne młodzieży, to nie możemy pokazywać im lepszej strony życia, która ma swoje miejsce wyłącznie w obecności alkoholu. No przecież reklamy, poza tym, że w 90% łamią ustawy o wychowaniu w trzeźwości, to tu gdzie nie łamią, zachęcają do tego. Do tego zachowania, które nie jest pożądane – zauważył specjalista w czasie posiedzenia połączonych Komisji Zdrowia oraz Gospodarki i Rozwoju w Sejmie.
Choć przepisy obowiązujące od lat 80. zakładają zakaz reklamy alkoholu, to za sprawą pewnych decyzji politycznych piwo cieszy się specjalnym statusem. W rezultacie browary oraz sieci handlowe sprytnie docierają do coraz szerszego grona konsumentów. Dane dotyczące spożycia (16 milionów puszek i butelek dziennie, z czego 3 miliony w godzinach porannych) plasują Polskę w czołówce Europy. Niestety to właśnie młodzież jest domyślnym celem reklam, w których piwo ukazywane jest jako nieodłączny element dobrej zabawy, spotkań towarzyskich czy nawet wydarzeń sportowych.
Jacek Pasierb
Źródło: gazetaprawna.pl, salon24.pl, strefawolnejprasy.pl, tysol.pl
Fot. Autor
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…