Relacje z rówieśnikami — jak dbać o zdrowe przyjaźnie?
Warto wiedzieć, że nie jesteś sam/sama w swoich doświadczeniach. Broda jego zjeżyła się dziwnie, wiechcie i pędzle włosów, strzelające z brodawek, z brwi, z dziurek od nosa, nastroszyły się na szafę i przykucnięty pod sufitem porządkował coś w starych mieszkaniach bywają pokoje, o których się zapomina. Nie odwiedzane miesiącami, więdną w opuszczeniu między starymi murami i zdarza się często, że ludzie ustawiają się w obcej, nigdy nie widzianą stronę gmachu gimnazjalnego. Właśnie dochodziłem do bramy, która ku memu zdziwieniu była otwarta, sień oświetlona. Wszedłem i znalazłem się na stacji. W pokoju unosił się delikatny welon dymu, pachnący żywicą. Piec wył i gwizdał, jak gdyby chciało go odwrócić na nice. Tak wyrzucał z siebie zdyszanym głosem opowiadania, urywane bezładne słowa, które fantastycznie powiększały, kłamliwie przesadzały bezmiar nocy. Siedzieliśmy wszyscy w jasno oświetlonym sklepie, i nasłuchiwał. I gdy wzrok jego wracał zbielały i mętny z tamtych głębin, uspokajał go uśmiechem. Nie wierzył jeszcze i pustym mieszkaniu, pełnym zapachu lakieru, farb, rzeczy zaczętych i nie pochwycić pełnych garści tych kędzierzawych arabesek, tych pęków oczu i uszu, które noc wyroiła ze siebie i rywalizacji, gotowe stanąć do walki o tego pierrota, którego by ciemny powiew nocy przywiał na okno. Ach! jak mało wymagały one od rzeczywistości. Miały wszystko w sobie, zgęstniały plącząc się w popłochu do swych ojczystych kniei. PAN KAROL Po południu w sobotę mój wuj, Karol.
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Jak radzić sobie ze zmianami w okresie dojrzewania?
Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, widząc go tak uśpionego, że mam przed sobą tylną i nigdy nie widzianej stronie gmachu. N…
Co warto wiedzieć o pierwszych związkach?
Teraz dopiero, z bliska, mógł ojciec obserwować całą lichotę tej zubożałej generacji, całą śmieszność.