Saga zmierzch.
Film.
Tak poruszam temat zmierzchu. Zacznijmy może od filmu. :) Myślę, że film jest całkiem niezły. Szkoda, że dosyć krótki i nie ma w nim wszystkich scen z książki. Szkoda, że jeszcze nie wyszła następna część z tej serii. Ale najbardziej jaka mi się podobała to było Zaćmienie! Było tam mnóstwo ciekawych rzeczy, dużo się działo. A to najbardziej lubię. Nie lubię jak w filmie jest tylko kawałek lovestory. A wy co sądzicie o filmie? Jaka część z tego filmu jest waszą ulubioną? Co było najśmieszniejszego w tych filmach? Jaki były wasze emocje, bo obejrzeniu filmu?
Książka.
Książka - Saga Zmierzch. Jest na prawdę genialna. Trzeba było mieć niezłą wyobraźnię, aby to wszystko napisać! Wszystko jest takie emocjonujący. Gdy się wczujemy w to, przeżywamy wszystko z naszymi fikcyjnymi bohaterami. Książka jest po prostu nieziemska! Jednak w ostatniej części nie podobało mi się to, że było opisane wszystko jak to Jacob czuję. Dobrze by było jakby zostało tak jak jest. Niektóre teksty z książki były na prawdę ekscytujące. ,,Lew zakochał się w jagnięciu, - Biedne, głupie jagnię, - Chory na umyśle Lew masochista'' - tak, jeden z cytatów. Chyba najlepszy jak dla mnie. A wy co sądzicie o książkach? Która najlepsza?
Bohaterowie.
Nie znając jeszcze filmu, bohaterów których sobie wyobrażałam z książki byli na prawdę idealni. Lecz jeśli chodzi o film ten cały Edward - nie jest jakiś przeboski. Jacob ujdzie. Alice grała nieco sztucznie jak dla mnie albo po prostu mi się wydawało. Ale w sumie to wszystko takie sztuczne. W książce było o wiele lepiej! W książce można było wyobrazić sobie każdego emocje i były zupełnie inne niż te które widzimy w filmie. Jednym z najlepszych bohaterów to wydaje mi się, że Carlise. O ilę się nie mylę tak to się pisze. :) Wydaje mi się, że z większości nie wydawał się aż tak sztuczni. A wy co sądzicie o bohaterach? Który waszym zdaniem jest najlepszym?
Antyfani.
Doszliśmy do antyfanów zmierzchu. Tak.. jest ich naprawdę bardzo mnóstwo. Śmieją się z tego, nawet nie czytając książki. Rozumiem film może nie wypadł najlepiej, ale może gdyby przeczytali książkę zrozumieliby, że jest naprawdę świetna. Dlatego nie za bardzo rozumiem ich. Co im przeszkadza w tym, że film jest gorszy od książki? Niejednokrotnie pytałam się kolegi czy czytał książkę, że ocenia. A on, że nie i mnie wyśmiał że bzdur nie czyta. Taka jest dzisiejsza młodzież. No niestety czasem tak bywa. Lepiej coś sprawdzić niż gadać bzdury. A wy co myślicie o nich? Spotkaliście się z jednym z nich?
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…