Świadomość
Czy tylko to się liczy?
Jak każdemu, zapewne i Tobie zdarza się zbytnio nie rozmyślać nad tym, co robisz. Zamyślony nie zauważasz toczącej się obok tragedii. Spiesząc się również omijasz nie zwróciwszy uwagi. Wiele osób zatraca się w wyścigu szczurów donikąd, popada w monotonię. Zgromadzić fortunę, aby sąsiedzi/przyjaciele/wrogowie mieli co zazdrościć. Mieć na tyle dużo pieniędzy, aby móc sobie pozwolić na zjadanie czegoś bardziej wyrafinowanego od chleba. Zadać stylu na przedmieściu (to tylko swego rodzaju przenośnia, nie obruszać się bez wartej uwagi przyczyny) poprzez posiadanie najlepszych ubrań, bądź też najbardziej szpanerskiego auta.
Czy zdarza Ci się czegoś nie zauważyć?
Przejść na drugą stronę ulicy na widok leżącego bez życia człowieka odzianego w nieciekawe ubrania, oraz nieprzyjemnie zalatującego? A jeśliby był chory np. na cukrzycę? Będziesz musiał żyć do końca swojego istnienia z myślą, że nie pomogłeś. Nie zauważyć czającej się rozpaczy w oczach osoby separującej się od ludzi, cichej, ze słuchawkami w uszach, albo zaczytanej w książce? Następnie ta osoba popełnia samobójstwo i sypią się teksty "... ale gdybym wiedział, to bym pomógł!" Nie zauważyć pięknych oczu przyjaciela, tego, jak się o Ciebie troszczy, a za to bez kresu marudzić, jaka to Ty czujesz się samotna, jak Cię nikt nie kocha, nie chce, nigdzie nie ma dobrych ludzi...
Przeciekające przez palce życie...
Niezależnie od tego, w co wierzysz, pośmiertne życie wieczne, bądź reinkarnację, tym życiem, w którym w chwili obecnej uczestniczysz, będziesz tylko raz. Zmarnowane, niezauważone, ewentualnie zignorowane, okazje, szanse... już nie wrócą. Nie trać czasu na tak przyziemne sprawy, jak strach przed kompromitacją(ośmieszeniem się), kompleksy itp. Spełniaj swoje marzenia, ambicje. Lepiej żałować, że nie wyszło, niż że się nawet nie spróbowało. Odnajdź siebie w tym wielkim świecie, swoje miejsce, cel w życiu. Nie daj się zatracić coraz to nowszym wynalazkom. Komputer, tak namiętnie czczony przez tłumy nie mających żadnego konkretnego hobby tłumy, jest przyczyną, powodującą zanikanie umiejętności "w realu" skoro można przez gadu. Ludzie nie mają pojęcia, gdzie i jak poznać ludzi. Nie mówię, że to czyste zło, bo nic czystym złem nie jest. Wszystko ma zarówno wady, jak i zalety. Dajmy na to bycie sobą, albo pewność siebie. Człowiek czuje, że żyje. Wie, czego chce. Niestety, często zaczyna go nie obchodzić to, co myślą i czują inni.
Korzystaj ze swoich praw do granicy, w której nie naruszasz praw innej osoby.
Bo jeśli granicę przekroczysz, staniesz się satanistą. Satanistą wcale nie jest osoba, która się ubiera na czarno, słucha strasznej muzyki bądź nosi dziwne znaczki na szyi, lub innej części ciała. Taką osobą jest ktoś, kto nie wierzy w nic, tylko w swoją nieskromną osobę, dlatego też stawia na pierwszym planie zaspokojenie swoich potrzeb. Czasami aby osiągnąć swoje cele, prosi o pomoc szatana, jako że Bóg patrzy na to krzywym wzrokiem, woli miłosierdzie. W częstszych przypadkach po prostu po trupach idzie do celu.
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…