Taniec- sposób pokazywania, jaka jestem
Dawno, dawno temu...
Sama nie pamiętam, kiedy zaczęła się moja przygoda z tańcem. Kiedyś bardzo na topie była Shakira. Już jako małe dziecko bardzo lubiłam oglądać teledyski z jej udziałem, gdyż bardzo podobał mi się sposób, w jaki tańczyła. Oprócz tego też bardzo lubiłam śpiewać i, jak się okazało, byłam z tego samego znaku zodiaku co ona- wodnika. Tak więc stwierdziłam, że to przeznaczenie, by iść śladami Shakiry i zostać taką samą gwiazdą jak ona. Tak więc podczas oglądania jej teledysków zaczęłam wyginać się tak jak ona oraz stwarzać własne, chociaż bardzo podobne do jej, ruchy. Ćwiczyłam przed lustrem i jak się okazało potrafiłam całkiem dobrze robić shake. Chwaliłam się tym przed rodziną, myśląc, że w sumie nie jest ten taniec jakoś specjalnie trudny i próbowałam nauczyć paru ruchów moją mamę, ale jej totalnie nie wychodziło. Za to wszyscy nie mogli zrozumieć, jak taka mała dziewczynka sama nauczyła się tak tańczyć. Kiedy zaczęłam tańczyć przed lustrem miałam 6- 7 lat...
Szkoła tańca
Niedługo po tym, jak zaczęłam się uczyć tańczyć, mama zapisała mnie na krajki. Tam dzieci w moim wieku, a w większości młodsze ode mnie, tańczyły z.. pluszakami. Ruchy były banalne, w końcu byłam jeszcze w przedszkolu.. Nie podobały mi się te zajęcia, mimo to chodziłam na nie przez pół roku. Potem wyprowadziłyśmy się do innego miasta i tam mama zaprowadziła mnie na taneczne zajęcia. Niestety, okazało się że nauczycielka złamała nogę i przez najbliższy miesiąc nie mogła prowadzić zajęć. Tak więc na zajęciach była.. gimnastyka. Gimnastykę miałam codziennie na wf'ie, a chciałam TAŃCZYĆ ! Tak więc zrezygnowałam z zajęć. Dopiero w wieku 11 lat zapisałam się do prawdziwej szkoły tańca, w centrum. Mimo, że zapisałam się na 'hip hop' tańczyliśmy przeróżne rodzaje tańców. Dawałam sobie z nimi nieźle radę, ale nie spodobał mi się styl jaki ma show dance itp. W tej szkole trenowałam 2 lata.
Lilla House
W wieku 13 lat wróciłam do mojego poprzedniego miasta. Tam znowu chciałam zapisać się na tańce, jednak nigdzie blisko domu nie mogłam znaleźć odpowiedniej szkoły, którą bym przede wszystkim polubiła i która odpowiadałaby mi poziomem i sposobem nauczania. Rok później mama natrafiła na szkołę tańca Lilla House, jedną z ponoć najlepszych. Z ciekawości poszłyśmy tam. Zastanawiałam się, czy skoro jest to profesjonalna szkoła tańca, to czy będą jakieś przesłuchania, na podstawie których stwierdzą, gdzie mnie przepisać. Nie było ich jednak. Za to była kartka ze spisem wszystkich rodzajów tańca, których można się u nich nauczyć. Zdziwiłam się na widok napisu 'dancehall & hh'. Zapytałam się, co to jest. Recepcjonista wytłumaczył mi, że dancehall polega na trzęsieniu się ciałem. I wtedy zrozumiałam, że przez tyle lat tańczyłam nieświadomie właśnie dancehall...
Taniec to jedno z piękniejszych sposobów wyrażania siebie
Dancehall tańczę już od 2 lat 'profesjonalnie', a od ok. 10 lat 'nieprofesjonalnie'. Do tego dochodzi jeszcze hip hop i shake. Uważam, że jest to idealny taniec dla mnie, bo wyraża moją osobowość- drapieżność, seksapil, dzikość, nieeleganckość ;) Jest to totalne przeciwieństwo baletu. Tam musisz wyglądać pięknie niczym księżniczka- w dancehall'u unikasz strojenia się, gdyż na występach ma wyglądać tak, jakbyś właśnie przyszła centralnie z ulicy i zwyczajnie zaczęła ot tak tańczyć. W balecie trzeba być wyprostowanym, dancehall charakteryzuje się tym, że musisz być maksymalnie zgarbiona a nogi mają być zgięte. To właśnie ten taniec spowodował, że w końcu odnalazłam siebie i jestem z tego dumna.
Powiązane artykuły
Może cię również zainteresować
Na co zwrócić uwagę przy zakupie łóżka do pokoju dziecka?
Stelaż powinien współpracować z wybranym materacem Stelaż nie jest tylko miejscem, na którym „leży m…
Męska kondycja - przewodnik po suplementacji wspierającej formę
Męska kondycja to znacznie więcej niż wydolność fizyczna. Składają się na nią poziom energii, jakość snu, gospodarka hor…