1,5 roku temu poznałem super dziewczynę w moim...
C
counter199640 pkt
64 wyświetlenia
wieku. Dobrze się dogadywaliśmy i wgl. Zostaliśmy przyjaciółmi. Po jakiś 8 miesiącach, zakochałem się w niej... Kilka razy chciałem jej o tym powiedzieć, ale zazwyczaj ktoś przeszkodził, albo ja się zawahałem w obawie przed zniszczeniem przyjaźni... To było bardzo mocne uczucie, szczególnie, że to moja "pierwsza miłość"... Po jakimś czasie pogodziłem się z tym, że ona zapewne nie będzie chciała niczego więcej, bo jest typową "samotniczką"... W podświadomości wiedziałem, że jestem narażony na porażkę... Próbowałem się z tym pogodzić, ale nie wychodziło... Jakieś 3 miesiące temu poznałem inną dziewczynę, rok młodszą ode mnie. Z tym, że poznałem ją w internecie. Przez ten czas bardzo się "zżylismy", jesteśmy sobą zafascynowani wzajemnie... Bardzo się zaangażowaliśmy w naszą znajomość. Doszło do tego, że chcemy być razem... Jestem szczęśliwy "przy niej". Za niedługo zamierzamy się spotkać, wyjaśnić wszystko. Tylko, że ta stara miłość wraca. Czasami mam wrażenie, że nadal kocham tamtą dziewczynę... Nie umiem się pogodzić z tym, że z nią nie jestem, a z drugiej strony cieszę się, że ktoś inny mi szczęście zapewnił w pewnym sensie. Proszę, poradźcie mi co mogę zrobić, bo już sam nie wiem... :(