2lata temu taka dziewczyna często przychodziła...
C
ceronaldo1234518 pkt
14 wyświetleń
na boisko ze swoją koleżanką, siadała na
trybunach i patrzyła jak graliśmy.Widziałem jak się do mnie
uśmiechneła.I pewnego dnia na boisko przyszedł mój kolega co chodził z
nią do klasy.I kilka dni później jak się wszyscy spotkaliśmy na boisku
to powiedział mi, że taka dziewczyna co była na boisku wtedy mówiła mu
w szkole,że jestem bardzo ładny.No to on do mnie podoba Ci się a ja ,że
tak.A a potem powiedział ,że mówiła ,że masz u niej duże szanse i
kazał mi się brać za nią.Wiadomo jak to ucieszyłem się co nie Tylko
,że ona miała
wtedy chłopaka.To mnie odstraszyło trochę, ale w sumie
to była mi obojętna bo nic do niej nie czułem.NIE MA CHŁOPAKA TERAZ NIE
JEST Z NIM JUŻ DŁUGO RZUCIŁ JĄ CHYBA DLA JEJ KOLEŻANKI Z KLASY. Po
roku przyszedłem raz
na w-f do jej klasy i wtedy nasze oczy się spotkały pamiętam to jak
dziś. Stałem z nauczycielem na balkonie podpisywałem coś i wtedy na
nią spojrzałem i widziałem ,że się na mnie patrzy. Spanikowałem
trochę i odwróciłem wzrok,po chwili znów popatrzyłem się na nią a
ona dalej się patrzyła...wtedy sobie uświadomiłem ,że coś do niej
poczułem.nie dawno na przystanku los chciał ,że autobus mi uciekł.
Widziałem ja jak szła i stanoła na przystanku. Stanąłem z kumplem i postanowiłem na nią popatrzeć, nie patrzyła się na początku. Tak za 10 sek znów postanowiłem się popatrzyć a ona patrzyła się akurat na mnie prosto w oczy ale to ja 1 spuściłem wzrok. Albo jak poszedłem na boisko nie dawno to siedziała na ławce z tą koleżanką i w tak bezczelny sposób(czyli cały czas ) się patrzyła a siedziała do mnie plecami i wiedziała że się nią patrzyłem i nie spuściła wzroku tylko cały czas byłem od niej może z 30m. W te wakacje rodzice pojechali na wakacje, zostałem sam w domu na 7 dni, nie chciałem z nimi jechać, bo chciałem do niej zagadać w końcu, codziennie przychodziłem pod szkołe i siadałem na tych schodzach gdzie ona kiedyś przesiadywała z koleżanką, potrafiłem siedzieć 2 h. Przez 5 dni ani razu jej nie widziałem, aż ostatniego dnia. Siedziałem przyszło do mnie dwóch kumpli i tak siedzieliśmym, gadaliśmy,itp. Aż nagle on zapytał mnie o nią jak tam ona iczy wiem gdzie mieszka a ja tak wiem w tamtym bloku, wypowiedział to głosno i powiedział jej imię, ąz nagle z za ro
gu wyszła jej koleżanka szła do niej akurat. siedzieliśmy tak z 10 minut i oni powiedzieli ,że idą, do sklepu, kumpel wyszedł z za krzaków i powiedział ,że ona tam siedzi z tą koleżanką, chciałem Cię poinformować tylko ;p pomyślałem kur... popatrz stary... masz teraz okazje czekałeś na to tyle i co..i nie zagadałem do niej. I teraz mam pytania do Pań.1.Jak myślicie czy dalej się jej mogę podobać? 2.Czy mam u niej szanse jeszcze? 3.Czy była zauroczona/zakochana? 4.Czy skoro tak mówiła,to znaczy że bardziej się jej podobałem od jej chłopaka.?5.Co byście zrobili na jej miejscu?
6.Czy na jej miejscu olalibyście mnie? 7.czy
jestnieśmiała?8.czy się mną bawi? 9.czy jak na przystankusię wtedy na
mnie patrzyła to oznaczało to ,że jej zależy?
WSZEDŁEM NA FACEBOOKA JEJ KOLEŻANKI I BYŁY TAM ZDJĘCIA Z FERI Z
JAKIEGOŚ WYJAZDU 3 DNIOWEGO W GÓRY.
MIELI TAM IMPREZE, ONA LEŻAŁA NA ŁÓŻKU CHYBA SIĘ PO COŚ SCHYLAŁA I
MIAŁA ROZPIĘTY ROZPOREK, TEN ROZPOREK BYŁ NA BIODRZE NIE W KROKU;) I
OBOK NIEJ SIEDZIAŁ CHŁOPAK KTÓRY SIĘ NACHYLIŁ TAK I PATRZYŁ NA TEN
ROZPOREK. POD SPODEM POD ZDJĘCIEM BYŁ KOMENTARZ" WIDZE ,ŻE WÓDKA
LEDWO RUSZONA A KOLEŻANKA JUŻ ROZPIĘTE SPODNIE, NA CO ONA ODPISAŁA SAME
SIĘ ROZPIEŁY, A ON NO PRZECIEŻ WIDZE ;>. POSTANOWIŁEM NAPISAĆ DO
TEGO CHŁOPAKA I ROZMOWA WYGLĄDAŁA MNIEJ WIĘCEJ TAK:
JA:SŁYSZŁEM ,ŻE PRZELECIAŁEŚ M
ON: NIE
JA: NO PRZECIEŻ WIDZĘ NA ZDJĘCIU
ON: CHCIAŁEM JEJ ZASUNĄĆ ZAMEK BO SIĘ ROZSUNĄŁ
JA: ŻĘBAMI?
ON: NACHYLAŁEM SIĘ BO CHCIAŁEM ZOBACZYĆ Z JAKIM ZAMKIEM MAM DO
CZYNIENIA
JA: NO TROCHE TAKI DZIWNY BO NA BOKU
ON: NO NIETYPOWY NAPISZCIE MI CO O TYM SĄDZICIE WSZYSTKIM... TO DLA MNIE WAŻNE
Po 17 lat mamy
trybunach i patrzyła jak graliśmy.Widziałem jak się do mnie
uśmiechneła.I pewnego dnia na boisko przyszedł mój kolega co chodził z
nią do klasy.I kilka dni później jak się wszyscy spotkaliśmy na boisku
to powiedział mi, że taka dziewczyna co była na boisku wtedy mówiła mu
w szkole,że jestem bardzo ładny.No to on do mnie podoba Ci się a ja ,że
tak.A a potem powiedział ,że mówiła ,że masz u niej duże szanse i
kazał mi się brać za nią.Wiadomo jak to ucieszyłem się co nie Tylko
,że ona miała
wtedy chłopaka.To mnie odstraszyło trochę, ale w sumie
to była mi obojętna bo nic do niej nie czułem.NIE MA CHŁOPAKA TERAZ NIE
JEST Z NIM JUŻ DŁUGO RZUCIŁ JĄ CHYBA DLA JEJ KOLEŻANKI Z KLASY. Po
roku przyszedłem raz
na w-f do jej klasy i wtedy nasze oczy się spotkały pamiętam to jak
dziś. Stałem z nauczycielem na balkonie podpisywałem coś i wtedy na
nią spojrzałem i widziałem ,że się na mnie patrzy. Spanikowałem
trochę i odwróciłem wzrok,po chwili znów popatrzyłem się na nią a
ona dalej się patrzyła...wtedy sobie uświadomiłem ,że coś do niej
poczułem.nie dawno na przystanku los chciał ,że autobus mi uciekł.
Widziałem ja jak szła i stanoła na przystanku. Stanąłem z kumplem i postanowiłem na nią popatrzeć, nie patrzyła się na początku. Tak za 10 sek znów postanowiłem się popatrzyć a ona patrzyła się akurat na mnie prosto w oczy ale to ja 1 spuściłem wzrok. Albo jak poszedłem na boisko nie dawno to siedziała na ławce z tą koleżanką i w tak bezczelny sposób(czyli cały czas ) się patrzyła a siedziała do mnie plecami i wiedziała że się nią patrzyłem i nie spuściła wzroku tylko cały czas byłem od niej może z 30m. W te wakacje rodzice pojechali na wakacje, zostałem sam w domu na 7 dni, nie chciałem z nimi jechać, bo chciałem do niej zagadać w końcu, codziennie przychodziłem pod szkołe i siadałem na tych schodzach gdzie ona kiedyś przesiadywała z koleżanką, potrafiłem siedzieć 2 h. Przez 5 dni ani razu jej nie widziałem, aż ostatniego dnia. Siedziałem przyszło do mnie dwóch kumpli i tak siedzieliśmym, gadaliśmy,itp. Aż nagle on zapytał mnie o nią jak tam ona iczy wiem gdzie mieszka a ja tak wiem w tamtym bloku, wypowiedział to głosno i powiedział jej imię, ąz nagle z za ro
gu wyszła jej koleżanka szła do niej akurat. siedzieliśmy tak z 10 minut i oni powiedzieli ,że idą, do sklepu, kumpel wyszedł z za krzaków i powiedział ,że ona tam siedzi z tą koleżanką, chciałem Cię poinformować tylko ;p pomyślałem kur... popatrz stary... masz teraz okazje czekałeś na to tyle i co..i nie zagadałem do niej. I teraz mam pytania do Pań.1.Jak myślicie czy dalej się jej mogę podobać? 2.Czy mam u niej szanse jeszcze? 3.Czy była zauroczona/zakochana? 4.Czy skoro tak mówiła,to znaczy że bardziej się jej podobałem od jej chłopaka.?5.Co byście zrobili na jej miejscu?
6.Czy na jej miejscu olalibyście mnie? 7.czy
jestnieśmiała?8.czy się mną bawi? 9.czy jak na przystankusię wtedy na
mnie patrzyła to oznaczało to ,że jej zależy?
WSZEDŁEM NA FACEBOOKA JEJ KOLEŻANKI I BYŁY TAM ZDJĘCIA Z FERI Z
JAKIEGOŚ WYJAZDU 3 DNIOWEGO W GÓRY.
MIELI TAM IMPREZE, ONA LEŻAŁA NA ŁÓŻKU CHYBA SIĘ PO COŚ SCHYLAŁA I
MIAŁA ROZPIĘTY ROZPOREK, TEN ROZPOREK BYŁ NA BIODRZE NIE W KROKU;) I
OBOK NIEJ SIEDZIAŁ CHŁOPAK KTÓRY SIĘ NACHYLIŁ TAK I PATRZYŁ NA TEN
ROZPOREK. POD SPODEM POD ZDJĘCIEM BYŁ KOMENTARZ" WIDZE ,ŻE WÓDKA
LEDWO RUSZONA A KOLEŻANKA JUŻ ROZPIĘTE SPODNIE, NA CO ONA ODPISAŁA SAME
SIĘ ROZPIEŁY, A ON NO PRZECIEŻ WIDZE ;>. POSTANOWIŁEM NAPISAĆ DO
TEGO CHŁOPAKA I ROZMOWA WYGLĄDAŁA MNIEJ WIĘCEJ TAK:
JA:SŁYSZŁEM ,ŻE PRZELECIAŁEŚ M
ON: NIE
JA: NO PRZECIEŻ WIDZĘ NA ZDJĘCIU
ON: CHCIAŁEM JEJ ZASUNĄĆ ZAMEK BO SIĘ ROZSUNĄŁ
JA: ŻĘBAMI?
ON: NACHYLAŁEM SIĘ BO CHCIAŁEM ZOBACZYĆ Z JAKIM ZAMKIEM MAM DO
CZYNIENIA
JA: NO TROCHE TAKI DZIWNY BO NA BOKU
ON: NO NIETYPOWY NAPISZCIE MI CO O TYM SĄDZICIE WSZYSTKIM... TO DLA MNIE WAŻNE
Po 17 lat mamy