Heej. Więc tak znalazłam coś dla Ciebie na ten temat na jakimś forum, już wstawiam:
Mialem zabieg usuniecia migdalkow 2 dni temu...jestem juz w domu...
zanim poszlem na zabieg bylem bardzo przestraszony bo naczytalem sie bzdur w internecie o tym zabiegu ze to takie straszne..jakies plucie krwią i wogole....chyba Ci ludzie maja satysfakcje ze straszenia innych:/
Opowiem jak u mnie to wygladalo!!!
Przed zabiegiem dostalem niebieska tabletke czyli glupi jas ktory i tak na mnie jakos zbytnio nie dziala..
zaprosili mnie na sale operacyjna...lekarka dala mi cos 2 razy do żyły i psikła czyms do ust bardzo gorzkim..to bylo chyba znieczulenie na migdalki...
no i nie bylem uspany ale tez nie pamietam samego wycinania ani wogole lekarza..jakbym stracil swiadomosc, taki pół sen...tak zadzialalo to co dostalem w żyłę...dopiero pamietam jak sie obudzilem juz w lozku...
nie powiem bo bolalo i nadal boli ale to jest bol calkowity do wytrzymania...jak boli bardzo to sie poprosi o srodek przeciwbolowy i po sprawie....
zadnego plucia krwią ani odruchó wymiotnych nie mialem chociaż jestem dość wrażliwy na tym punkcie :/ ...no i żadnych wymiotow!
a dzien po zabiegu bylem taki glodny ze skusilem sie na shake'a i na hamburgera w mcdonaldzie!!! jadlem powoli i jest okej..dzis 2 dzien po zabiegu boli nadal ale wiem ze musze sie z tym liczyc ze jeszcze pare dni tak bedzie...ale jesc moge i pic spokojnie...biore se czopki przeciwbolowe..
ehhhh nie bojcie sie tego zabiegu naprawde!!i nie wierzcie w te bzdury co pisza ludzie w internecie bo to tylko niepotrzebny stres i wyobraznia dziala...
JESLI MACIE JAKIES PYTANIA TO POSTARAM SIE POMOC..piszcie na mail:
[email protected]
pozdrawiam wszystkich bezmigdalkowcow
U nastolatków jest pewnie podobnie. Jak coś to może jeszcze napisz do tego gościa czy gościówy, nie wiem kto to. :>
Pozdrawiam! :*