Co do tej kwestii. Od samego początku lubię rodziców mojego chłopaka i to z wzajemnością. Nie mam żadnych problemów aby o coś jego rodziców po prosić itd. Rozmawiamy na luzie i spędzamy czas razem często podczas wycieczek lub wyjazdów rodzinnych.
Moi rodzice także akceptują chłopaka i go lubią. Nie mają do niego nic przeciwko. Każdy może na siebie liczyć. A nasi rodzice rozumieją się doskonale xD
Nie można skreślać wszystkich "teściów" na samym początku. Należy dać im czas. Nie wszystkie teściowe są jak to stereotypy mówią.
pozdrawiam.
5
J
juS
14 lat temu
2
hmm... ja jeszcze swoich tesciów nie poznałam bo moj chłopak mieszka daleko ode mnie... rozmawialam tylko z jego mama chwile przez telefon ale ogolnie miła jest i fajna :) ktoregos dnia na pewno ją i jego tatę poznam bo wybiorę sie do niego ale zazwyczaj jest tak ze własnie moj chłopak do mnie przyjezdza.
ale za to moj chłopak polubił moich rodziców zresztą przez wakacje co miesiąc przyjezdza do mnie na tydzien takze mieszkamy razem wszyscy ;) moi rodzice też go lubią
2
J
jednorozcesawsrodnas
14 lat temu
1
Bylam u niego przez tydzien i mieszkalam tam z jego mama i rodzenstwem ( jego ojciec jest teraz za granica ) i dobrze sie dogaduje z jego mama i ja lubie i mam nadzieje ze ona mnie tez ;3
Moi rodzice go bardzo lubia i na dodatek on ma tak samo na imie jak moj tata i zawsze maja o czym gadac ;)
Pozdrawiam .
1
P
pati972
14 lat temu
0
Aktualnie nie jestem w zwiazku ale niedawno bylam. I bardzo dobrze sie dogadywalam z rodzicami mojego chlopala,polubilam ich bardzo,sa mili,sympatyczni i bardzo goscinni. Bylam tak tydzien wraz z moim bylym i tak jak traktowali mnie oni jeszcze nigdy nikt mnie nie traktowal,czulam sie jak w niebie. Chcialam cos zrobic to nie bo jestem gosciem. Ale w koncu glupio mi bylo i postawilam sie zrobilam obiad i kolacje. Byli bardzo zadowoleni i chwalili mnie. Nawet pozostala czesc rodzenstwa Kuby byla mila dla mnie choc zbytnio za jego jednym z braci nie przepadalam i do dzis nie przepadam. Do dzis gdy jestem w polsce odwiedzam rodzicow Kuby i traktuja mnie tak samo choc juz nie jestem z ich synem. Mojemu ojcu i macosze przypodobal sie rowniez Kuba pod wzgledem charaktrru. Bardzo sie cieszyli gdu byl u mnie killa razyna tydzien lub wiecej. Mowili ze w koncu znalazlam odpowiedniego chlopaka dla siebie. A teraz juz nie jestesmy razem i dziekuje Bogu ze moglamspedzic z nim piekne chwile. ;)))