(Z góry mówię, jestem chłopakiem, po prostu...
D
D157 pkt
25 wyświetleń
pomyliłem zaznaczenia przy rejestracji)
Otóż to zaczęło się w połowie maja, kiedy ta dziewczyna mi dała berka. Od razu się w niej zakochałem. Chodzimy w zasadzie do tej samej klasy. Zaczęliśmy ze sobą pisać, było super naprawdę, kilka razy się z nią spotkałem, baardzo dużo pisaliśmy i ewidentnie było widać, że się jej podobam(Powiedzmy, że ona jest A). Ale to wszystko było skomplikowane bo była jeszcze inna dziewczyna, która była swego rodzaju socjopatką i wszystko utrudniała mi, ale inna jej przyjaciółka mi w tym pomagała. No i ta jej przyjaciółka już miała dość tej sytuacji i powiedziała A o tym, że o niej piszemy. No i się zaczęła rozmowa, wyznałem jej miłość w zeszłą niedzielę(niestety przez messengera, uwierzcie lub nie, ale sytuacja tego wymagała) i powiedziała, że to za szybko, za dużo tego i że potrzebuje bardzo dużo czasu na myślenie(obaj się sobie podobaliśmy ale obaj myśleliśmy że się nawzajem sfriendzonowaliśmy). odpisała wczoraj, powiedziała, że powinniśmy zerwać kontakt z jednego prostego powodu - szukam dziewczyny, którą nie będzie A. No i zrobiło mi się smutno, bardzo i postanowiłem wziąć się w garść. Niestety wyszła z tego kłótnia i zaczęła mi mówić okropne rzeczy, w zasadzie ja jej też(nie że się wyzywaliśmy, co to to nie, alee powiedzieliśmy sobie co sądzimy o tej sytuacji). No i zerwała ze mną wszelki kontakt, nie odzywa się(no nawet doba nie minęła od tego więc się nie dziwię), więc tutaj się zwracam o pomoc do Was, forumowicze - co mogę zrobić, aby moje szanse do niej wróciły? Albo co mogę zrobić aby o niej jak najszybciej zapomnieć? Bardziej chcę to pierwsze, żałuję tego że się z nią pokłóciłem, to był jedyny raz kiedy takie coś mieliśmy, dalej mi na niej bardzo zależy.
Otóż to zaczęło się w połowie maja, kiedy ta dziewczyna mi dała berka. Od razu się w niej zakochałem. Chodzimy w zasadzie do tej samej klasy. Zaczęliśmy ze sobą pisać, było super naprawdę, kilka razy się z nią spotkałem, baardzo dużo pisaliśmy i ewidentnie było widać, że się jej podobam(Powiedzmy, że ona jest A). Ale to wszystko było skomplikowane bo była jeszcze inna dziewczyna, która była swego rodzaju socjopatką i wszystko utrudniała mi, ale inna jej przyjaciółka mi w tym pomagała. No i ta jej przyjaciółka już miała dość tej sytuacji i powiedziała A o tym, że o niej piszemy. No i się zaczęła rozmowa, wyznałem jej miłość w zeszłą niedzielę(niestety przez messengera, uwierzcie lub nie, ale sytuacja tego wymagała) i powiedziała, że to za szybko, za dużo tego i że potrzebuje bardzo dużo czasu na myślenie(obaj się sobie podobaliśmy ale obaj myśleliśmy że się nawzajem sfriendzonowaliśmy). odpisała wczoraj, powiedziała, że powinniśmy zerwać kontakt z jednego prostego powodu - szukam dziewczyny, którą nie będzie A. No i zrobiło mi się smutno, bardzo i postanowiłem wziąć się w garść. Niestety wyszła z tego kłótnia i zaczęła mi mówić okropne rzeczy, w zasadzie ja jej też(nie że się wyzywaliśmy, co to to nie, alee powiedzieliśmy sobie co sądzimy o tej sytuacji). No i zerwała ze mną wszelki kontakt, nie odzywa się(no nawet doba nie minęła od tego więc się nie dziwię), więc tutaj się zwracam o pomoc do Was, forumowicze - co mogę zrobić, aby moje szanse do niej wróciły? Albo co mogę zrobić aby o niej jak najszybciej zapomnieć? Bardziej chcę to pierwsze, żałuję tego że się z nią pokłóciłem, to był jedyny raz kiedy takie coś mieliśmy, dalej mi na niej bardzo zależy.