&a
D
dybba2712 pkt
3k wyświetlenia
a więc tak u mnie w otoczeniu i wgl. jest mania na "duszka" czyli mdlenie na zawołanie (nazwa wzięła się od tego ,że "odlatujemy")... a więc to jest *** i robimy to tak ,że robimy ok.30-50 głębokich szybkich wdechów (jakby się sapało XD) i gwałtownie się wstaje i :
1. zaciska się nos i próbuje się powietrze wydmuchać (choć to nie możliwe) i się mdleje
2. albo wkłada się kciuka do buzi i próbujemy wydmuchać ustami powietrze (to też nie możliwe)
3. albo ktoś ci zaciska ręką okolice klatki
wszystkie 3y sposoby działają... mam kilka pytań
1. robiłaś/eś to kiedyś
2. wiedziałaś/eś o czymś takim
3.wiedziałaś/eś ale nie robiłaś
4.znasz jakieś inne sposoby ? ? ? (skuteczne) ... (ale żeby mdlało się tylko na ok.20s. )
Plisss !!!!
1. zaciska się nos i próbuje się powietrze wydmuchać (choć to nie możliwe) i się mdleje
2. albo wkłada się kciuka do buzi i próbujemy wydmuchać ustami powietrze (to też nie możliwe)
3. albo ktoś ci zaciska ręką okolice klatki
wszystkie 3y sposoby działają... mam kilka pytań
1. robiłaś/eś to kiedyś
2. wiedziałaś/eś o czymś takim
3.wiedziałaś/eś ale nie robiłaś
4.znasz jakieś inne sposoby ? ? ? (skuteczne) ... (ale żeby mdlało się tylko na ok.20s. )
Plisss !!!!