7 odpowiedzi
19
Punkt G jest tylko jeden. Znajduje się on ok. 5 cm wewnątrz pochwy na przedniej ściance. Taki mały punkcik wielkości ziarnka grochu, który podczas podniecenia się powiększa.
Jeśli chodzi Ci o inne punkty już nie G, które sprawiają nam przyjemność to kolejnym jest łechtaczka. Jest ona dla nas mniej więcej tym czym dla was penis czyli dostarcza nam bardzo dużo przyjemności. Znajduje się nad cewką moczową czyli na samej górze pochwy tuż pod wzgórkiem łonowym. Podczas podniecenia i stymulacji również się powiększa.
Istnieje jeszcze coś takiego jak punkt U. Czyli po prostu cewka moczowa i obszar pod nią i po bokach. Czyli jak literka U. Niektórym kobietom stymulacja cewki i tego obszaru sprawia ogromną przyjemność.
No i oczywiście piersi i sutki sprawiają nam przyjemność.
Co do innych miejsc to już indywidualna sprawa każdej dziewczyny :)
Jeśli chodzi Ci o inne punkty już nie G, które sprawiają nam przyjemność to kolejnym jest łechtaczka. Jest ona dla nas mniej więcej tym czym dla was penis czyli dostarcza nam bardzo dużo przyjemności. Znajduje się nad cewką moczową czyli na samej górze pochwy tuż pod wzgórkiem łonowym. Podczas podniecenia i stymulacji również się powiększa.
Istnieje jeszcze coś takiego jak punkt U. Czyli po prostu cewka moczowa i obszar pod nią i po bokach. Czyli jak literka U. Niektórym kobietom stymulacja cewki i tego obszaru sprawia ogromną przyjemność.
No i oczywiście piersi i sutki sprawiają nam przyjemność.
Co do innych miejsc to już indywidualna sprawa każdej dziewczyny :)
19
0
Cóż, muszę się nie zgodzić z poprzednikami, otóż istnienie punktu G nie jest naukowo udowodnione, gdyż miały to być punkt, który niemal natychmiast, w związku z ogromną ilością zakończeń nerwowych, miałby zapewniać orgazm (chodzi oczywiście o stymulację owego miejsca). A to co Ty odkryłeś i to o czym wszyscy tu mówią, to strefy erogenne, czyli takie, których dotykanie powoduje największe podniecenie. Poczytaj o tym na internecie. U kobiety jest to np. łechtaczka, pośladki, piersi, pachwiny, stopy.
0