A jak podoba się to wypracowanie2 ?
Z
Zagubionax3343 pkt
741 wyświetleń
- Wstawaj! Pobudka! - krzyknęła mama Renaty.
- Czemu mnie budzisz? - spytała Renata i spojrzała na zegarek, obok łóżka. - Przecież jest 9:00 rano! Chce mi się spać! - powiedziała i położyła twarz na poduszkę.
- Zapomniałaś?! Ciocia Celina, ma urodziny!
- Tak szybko?
- Niestety tak. Musimy być tam o 11:00! Wstawaj! Nie mamy czasu!
Renata wstała, ubrała się i w 30 min. była już gotowa.
- Możemy jechać! - powiedziała, troszkę zaspanym głosem.
- Dziecko drogie! Nawet się nie poczesałaś i zapomniałaś zdjąć górę z pidżamy.
- O jejku! - westchnęła Renata i poszła do pokoju.
Rodzina Sokołów, była bardzo punktualna, więc gdy dotarli na miejsce, było 10:30, ponieważ przedtem jedli śniadanie.
- No! Jesteśmy na miejscu! - powiedział taksówkarz, pan Tadeusz.
- A tata? - spytała Renata.
- Tu jestem! - powiedział tata Renaty, pan Konrad.
- Więc, co kupiliście cioci na urodziny?
- Piękne srebrne kolczyki, ozdobione brylantami. - powiedziała mama.
- Aha, czyli będę miała okazję poznać ciocię Celinę?
- Tak! Oczywiście! - powiedziała pani Urszula i zapukała do drzwi.
W drzwiach stanęła bardzo chuda osoba, z czarnymi włosami do pasa i niebieskimi oczami, które wpatrywały się w państwa Sokołów.
- Ty zapewne jesteś Renata, ten pan to Konrad, a ta pani to Urszula?
- Tak! A ty jesteś?
- Vanessa. Miło mi. - powiedziała dziewczynka i podała rękę mamie, tacie i Renacie.
Rodzina Sokołów weszła do środka i została zaprowadzona do salonu, ozdobionego kwiatami i pięknymi obrazami, które przedstawiały Egipt.
- Witam cię, moja kochana siostrzyczko! - Za ściany wyszła również chuda osoba, ale tym razem była brunetką.
- Cześć Celina! To dla ciebie! - powiedziała pani Urszula i wręczyła siostrze prezent.
- Hmmm..., ciekawe co to jest? - powiedziała po cichu ciocia Celina. - Oh! Jakie one piękne! - westchnęła i na jej buzi pojawiło się wzruszenie. - pasują w sam raz do mojej kolekcji!
- Do jakiej kolekcji? - spytała Renata.
- Celina, czyli twoja ciocia, zbiera kolczyki do kolekcji. Wprawdzie nigdy ich nie nosi, ponieważ nie ma przekłutych uszu, ale lubi się nimi chwalić. Czasami jej mąż, pan Bednard, którego poznała w Egipcie, zmienia te kolczyki na klipsy i jeśli jest bal, twoja ciocia je ubiera.
- Aha, więc dlatego tak się wzruszyła, że dostała kolczyki.
- Te kolczyki nie są zwykłe! - powiedziała ciocia Celina, która od dłuższego czasu przysłuchiwała się rozmowie. - Z nimi jest związana piękna historia. Otóż przed miliony lat, te kolczyki nosiła Kleopatra, gdyż dostała je od swego męża na pierwszą rocznicę ślubu. Do dziś te kolczyki są antykiem, a także są cenniejsze niż willa z basenem.
- Jejku! To nie wiarygodne, ciociu, że znasz się na wszystkim.
- Twoja ciocia, po prostu podróżuje po świecie, zwiedza rózne kraje, ale najczęściej odwiedza Egipt.
- Czemu mnie budzisz? - spytała Renata i spojrzała na zegarek, obok łóżka. - Przecież jest 9:00 rano! Chce mi się spać! - powiedziała i położyła twarz na poduszkę.
- Zapomniałaś?! Ciocia Celina, ma urodziny!
- Tak szybko?
- Niestety tak. Musimy być tam o 11:00! Wstawaj! Nie mamy czasu!
Renata wstała, ubrała się i w 30 min. była już gotowa.
- Możemy jechać! - powiedziała, troszkę zaspanym głosem.
- Dziecko drogie! Nawet się nie poczesałaś i zapomniałaś zdjąć górę z pidżamy.
- O jejku! - westchnęła Renata i poszła do pokoju.
Rodzina Sokołów, była bardzo punktualna, więc gdy dotarli na miejsce, było 10:30, ponieważ przedtem jedli śniadanie.
- No! Jesteśmy na miejscu! - powiedział taksówkarz, pan Tadeusz.
- A tata? - spytała Renata.
- Tu jestem! - powiedział tata Renaty, pan Konrad.
- Więc, co kupiliście cioci na urodziny?
- Piękne srebrne kolczyki, ozdobione brylantami. - powiedziała mama.
- Aha, czyli będę miała okazję poznać ciocię Celinę?
- Tak! Oczywiście! - powiedziała pani Urszula i zapukała do drzwi.
W drzwiach stanęła bardzo chuda osoba, z czarnymi włosami do pasa i niebieskimi oczami, które wpatrywały się w państwa Sokołów.
- Ty zapewne jesteś Renata, ten pan to Konrad, a ta pani to Urszula?
- Tak! A ty jesteś?
- Vanessa. Miło mi. - powiedziała dziewczynka i podała rękę mamie, tacie i Renacie.
Rodzina Sokołów weszła do środka i została zaprowadzona do salonu, ozdobionego kwiatami i pięknymi obrazami, które przedstawiały Egipt.
- Witam cię, moja kochana siostrzyczko! - Za ściany wyszła również chuda osoba, ale tym razem była brunetką.
- Cześć Celina! To dla ciebie! - powiedziała pani Urszula i wręczyła siostrze prezent.
- Hmmm..., ciekawe co to jest? - powiedziała po cichu ciocia Celina. - Oh! Jakie one piękne! - westchnęła i na jej buzi pojawiło się wzruszenie. - pasują w sam raz do mojej kolekcji!
- Do jakiej kolekcji? - spytała Renata.
- Celina, czyli twoja ciocia, zbiera kolczyki do kolekcji. Wprawdzie nigdy ich nie nosi, ponieważ nie ma przekłutych uszu, ale lubi się nimi chwalić. Czasami jej mąż, pan Bednard, którego poznała w Egipcie, zmienia te kolczyki na klipsy i jeśli jest bal, twoja ciocia je ubiera.
- Aha, więc dlatego tak się wzruszyła, że dostała kolczyki.
- Te kolczyki nie są zwykłe! - powiedziała ciocia Celina, która od dłuższego czasu przysłuchiwała się rozmowie. - Z nimi jest związana piękna historia. Otóż przed miliony lat, te kolczyki nosiła Kleopatra, gdyż dostała je od swego męża na pierwszą rocznicę ślubu. Do dziś te kolczyki są antykiem, a także są cenniejsze niż willa z basenem.
- Jejku! To nie wiarygodne, ciociu, że znasz się na wszystkim.
- Twoja ciocia, po prostu podróżuje po świecie, zwiedza rózne kraje, ale najczęściej odwiedza Egipt.