A więc tak chodze do 1 gim. W październiku...
H
hahaha8103 pkt
809 wyświetleń
zaczoł mnie zaczepiaç taki chłopak z 3 gimnazjum. No i sie w nim zakochałam. On ciągle mi mówił cześć i wogule. Jego kolega mi powiedział że on sie we mnie też zakochał. Skąś wzioł mój nr (musiał się troche natrudzić bo mój nr mają tylko ci co naj) i zaczoł do mnie pisać. Najpierw sms potem gg. Pamiętał o moich urodzinach. Nastempnego dnia mi napisał że mam nie rozpowiadać głupot że on mnie podrywa a ja nikomu nawet nie powiedziałam że się znamy. Chociarz wiekszość sie chyba skapła. Doszliśmy do wniozku że się od teraz nie znamy.I od tego czasu sie nieodzywał. Niedawno po wf mi napisał że jestem p.o.j.e.b.a.n.aa jak sie go pytałam dlaczego to nie odpisywał. Dzisiaj sie go zapytałam o to samo to napisał że nie powie. Ja mimo tego że on mnie swoim ignorowaniem bardzo rani to nadal coś do niego czuje. Wiem że jest debilem. Chciała bym to jakoś naprawić żeby było tak jak kiedyś ale to chyba nie możliwe. Czy to moja wina.? Co o tym wszystkim myślicie.?