A więc tak ;d Pół roku temu miałam...
L
lemonnqa27 pkt
811 wyświetleń
chłopaka , ale ze mną zerwał . Przez ten cały czas nie utrzymywaliśmy kontaktów , ale mi nadal na nim zależało, lecz próbowałam o nim zapomnieć . I jak już mi się to prawie udało to do niego napisałam , tylko po to żeby się kolegować .
A on się mnie spytał czy myślę że jest dla nas jeszcze jakaś szansa ?
Okazało się że przez te kilka miesięcy on zrozumiał że naprawdę mu na mnie zależy , ale też chciał zapomnieć , żeby już więcej mnie nie ranić . Ale jeszcze jak ze mną chodził to miział się z koleżanką z klasy pod wpływem alkoholu . Mówi , że wgl tego nie pamięta i że wie to tylko z jej opowiadań , ale do końca jej nie wierzy .
Przyznał mi się do tego wszystkiego sam . Przeprosił i twierdzi że brzydzi się zdradą i że do dzisiaj jak o tym myśli to mu z tym źle .
No i teraz ze sobą kręcimy , zależy nam na sobie , ale nie chcemy działać pod chwilą implulów .
Myślicie, że dobrze robimy ? I czy powinnam mu ufać ? I co Wy byście na naszym miejscu zrobili ?
A on się mnie spytał czy myślę że jest dla nas jeszcze jakaś szansa ?
Okazało się że przez te kilka miesięcy on zrozumiał że naprawdę mu na mnie zależy , ale też chciał zapomnieć , żeby już więcej mnie nie ranić . Ale jeszcze jak ze mną chodził to miział się z koleżanką z klasy pod wpływem alkoholu . Mówi , że wgl tego nie pamięta i że wie to tylko z jej opowiadań , ale do końca jej nie wierzy .
Przyznał mi się do tego wszystkiego sam . Przeprosił i twierdzi że brzydzi się zdradą i że do dzisiaj jak o tym myśli to mu z tym źle .
No i teraz ze sobą kręcimy , zależy nam na sobie , ale nie chcemy działać pod chwilą implulów .
Myślicie, że dobrze robimy ? I czy powinnam mu ufać ? I co Wy byście na naszym miejscu zrobili ?