A więc tak, dzisiaj jakoś mi się nudziło i...
К
кσℓσяσωα461 pkt
616 wyświetleń
zaczęłam sobie pisać. Takie jakby opowiadania, ale chcę żeby było ono trochę dłuższe i mam nadzieję, że powiecie mi co o nim sądzicie.
Kim dzisiaj jestem ? Jestem nareszcie szczęśliwą osobą, która spełniła swoje marzenia, ale kiedyś miałam takie dni, że chciałam po prostu połknąć kilka tabletek, zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Czasem byłam już taka dobita całym moim życiem, że nie dawałam rady wstać z łóżka. A od czego to wszystko się zaczęło ?
W wieku 14 lat, moi rodzice postanowili, że z dużego miast w którym mieszkała cała moja rodzina przeprowadzimy się do malej miejscowości o nazwie Łąkowo. Gdzie to jest? Dlaczego wyjeżdżamy ? Po co? To były pytania, które cały czas zadawałam. Nie potrafiłam pogodzić się z tym, że z dnia na dzień będę musiała opuścić, znajomych, zmienić szkolę i jakoś odnaleźć się w nowym otoczeniu.
Nadszedł 13 listopad, dzień przeprowadzki. Gdy już dotarliśmy na miejsce, okazało się, że mieszkam w wielkim domu, co było dosyć dziwne, zważywszy na to że przeprowadziliśmy się we trójkę. Dom był bardzo ładnie wyremontowany, a podwórze po prostu było wspaniałe. Gdy tylko je zobaczyłam „zakochałam” się w nim. Pełno kwiatów, zieleni, mała rzeczka i jeszcze niedaleko piękny las. Wtedy pomyślałam, że może nie być w tym miejscu, aż tak źle, może spróbuję się przystosować.
Nadszedł poniedziałek. Nowa szkoła, nowe twarze, druga klasa gimnazjum i nowy wir wydarzeń. Super, połowa pierwszego semestru. Poszłam do gimnazjum profilowanego i miałam wybór do jakiej klasy pójdę, czy do biologicznej, muzycznej, sportowej czy matematycznej.
Jako, że śpiewanie to maja pasja, wybrałam klasę muzyczną, ale musiałam iść na taki jakby egzamin muzyczny. Najpierw pisałam test, który był dosyć łatwy, a potem kazali zaśpiewać mi jakąś piosenkę.
Całość została oceniona na dobrą ocenę więc zostałam przyjęta.
Miałam bardzo miłą klasę, nawet takiej się nie spodziewałam. Kilka osób starało się mi pomóc przystosować. Mówili mi co i jak. Z kim powinnam rozmawiać, a kogo omijać szerokim łukiem.
No ale jak to w szkole, zawsze znajdą się osoby, które cię lubią i którym z jakiegoś powodu przeszkadzasz.
Kim dzisiaj jestem ? Jestem nareszcie szczęśliwą osobą, która spełniła swoje marzenia, ale kiedyś miałam takie dni, że chciałam po prostu połknąć kilka tabletek, zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Czasem byłam już taka dobita całym moim życiem, że nie dawałam rady wstać z łóżka. A od czego to wszystko się zaczęło ?
W wieku 14 lat, moi rodzice postanowili, że z dużego miast w którym mieszkała cała moja rodzina przeprowadzimy się do malej miejscowości o nazwie Łąkowo. Gdzie to jest? Dlaczego wyjeżdżamy ? Po co? To były pytania, które cały czas zadawałam. Nie potrafiłam pogodzić się z tym, że z dnia na dzień będę musiała opuścić, znajomych, zmienić szkolę i jakoś odnaleźć się w nowym otoczeniu.
Nadszedł 13 listopad, dzień przeprowadzki. Gdy już dotarliśmy na miejsce, okazało się, że mieszkam w wielkim domu, co było dosyć dziwne, zważywszy na to że przeprowadziliśmy się we trójkę. Dom był bardzo ładnie wyremontowany, a podwórze po prostu było wspaniałe. Gdy tylko je zobaczyłam „zakochałam” się w nim. Pełno kwiatów, zieleni, mała rzeczka i jeszcze niedaleko piękny las. Wtedy pomyślałam, że może nie być w tym miejscu, aż tak źle, może spróbuję się przystosować.
Nadszedł poniedziałek. Nowa szkoła, nowe twarze, druga klasa gimnazjum i nowy wir wydarzeń. Super, połowa pierwszego semestru. Poszłam do gimnazjum profilowanego i miałam wybór do jakiej klasy pójdę, czy do biologicznej, muzycznej, sportowej czy matematycznej.
Jako, że śpiewanie to maja pasja, wybrałam klasę muzyczną, ale musiałam iść na taki jakby egzamin muzyczny. Najpierw pisałam test, który był dosyć łatwy, a potem kazali zaśpiewać mi jakąś piosenkę.
Całość została oceniona na dobrą ocenę więc zostałam przyjęta.
Miałam bardzo miłą klasę, nawet takiej się nie spodziewałam. Kilka osób starało się mi pomóc przystosować. Mówili mi co i jak. Z kim powinnam rozmawiać, a kogo omijać szerokim łukiem.
No ale jak to w szkole, zawsze znajdą się osoby, które cię lubią i którym z jakiegoś powodu przeszkadzasz.