A wiec tak ... Jakoś 23 lipca poznałam...
T
TerazNoBoKiedy72 pkt
790 wyświetleń
chłopaka ,jak grałam w piłkę nożną dołączył się z swoimi kuplami spytał tylko ,jak mam na imię i mojego kolegi czy jesteśmy razem. Następnego dni mnie nie było ,ale widział moich kupli i pytał o mój numer chciał im dać za niego 100 zl ,ale na szczęście następnego dni przyszłym i wzia odemnie. Umówiliśmy się było fajnie i tak przez 4 dni pod rzad ,potem zanocowałam u niego 2 razy ,wszystkim kolegom mnie przedstawia i się spytał czy z nim będę i się zgodziłam choć go wogle nie znam po 6 dniach mam chłopaka. Od 29 lipca jesteśmy razem. Już się całowaliśmy i macaliśmy się. 30 przyjechała moja mama i pojechałam na wakacje pisaliśmy esemesy przez pierwsze dni więcej, a potem on ciągle tylko ze mnie kocha i tęskni. Wczoraj wróciłam pisałam do niego czy się spotkamy ale póki co nie dostałam odpowiedzi . Co sadzicie jestem za szybka ? Juz nocowałam u niego całowałam się i jestem z nim. Jeszcze jedno ja mam 17 lat on 24 pytałam go czy mu nieprzeszkadzanie ze jestem tak młoda ,ale mu to pasi. Co sadzicie? Czy taki związek ma sens ?