a wiec tak na poczatku lutego napadl mnie...
S
słodkikróliczek65 pkt
649 wyświetleń
paralizujacy bol w prawym dolnym rogu brzucha byl tak silny ze nie moglam sie ruszyc... promieniowal do prawej nogi przy tym mialam temperature 38.5...poszlam do lekarza podejrzewal wyrostek wiec dal mi skierowanie i kazal szybko jechac do szpitala pojechalam wiec i badalo mnie dwoch specjalistow i mieli te same podejrzenia wiec chcieli mnie zostawic na obserwacji ale ja nie moglam zostac bo mialam egzaminy...dali mi dwa antybiotyki i poszlam do domu...bol ustapil na kilka dni potem znowu wrocil znowu ostry ale juz peromieniowal nie tylko do nogi a na cale podbrzusze nie moglam okreslic skad sie wydobywal...pojechalam do lekarza i mnie zbadal i znowu do spzitala...podczas kiedy dzwonil uslyszalam ze mowi ze czuje zebrany plyn...nie wiedzialam o co chodzi ale on mi powiedzial ze jest pewien na 80% ze to wyrostek pojechalam do szpitala i zatrzymali mnie na kilka dni pod kroplowka i na antybiotykach nie moglam nic jesc w razie jakby mieli mnie operowac ... zrobili mi USG ale nic nie wykazalo...a bol byl nadal tylko ze mniejszy o podczas ucisku na prawy bok..wypuscili mnie do domu... teraz mam lekkie momentalne klucia z tego boku....jeszcze na dodatek sie dowiedzialam ze mojej siostry narzeczonego kolega mial identyczne objawy jak ja + lekarz tez wyczuwal plyn i lleczyli go antybiotykami na jelita tak jak mnie i okazalo sei ze ma jakiegos raka i wciagu pol roku zmarl :(....jak myslicie czy moge miec to samo ? i co to moze byc ?