A więc tak.. nie wiem od czego zacząć... Moze od...
M
mumisiaczka0 pkt
427 wyświetleń
tego ze poznalam w szkole chlopaka, ktorego na poczatku nie zauwazalam. A gdy on zaczal zwracac na siebie uwage m.in. swoim zachowaniem (bo to crayyyzol xD) to traktowalam go zupelnie jak swojego kolege... Pozniej dopiero lepiej go poznalam i wiedzialam ze lubi zaczepiac dziewczyny, rowniez mnie... No ale uswiadomilam sobie w pewnym momencie ze tylko na mnie sie przyglada calymi przerwami, zaczepia mnie, zagaduje... Pamietam ze chcialam kiedys do niego napisac, ale on zrobil to pierwszy. Nie wiem nawet skad wzial moj nr. No i zaczelo sie pisanie, ale tylko przez jakies 3-4 dni bylo tak super slodko i wgl... bo nie prosil mnie o chodzenie wiec nie wiedzialam czy mam mu odwzajemniac to co do mnie pisze... wiec chyba dal sobie ze mna spokoj :/ ale dalej nasze spojrzenia spotykaly sie na korytarzu... potem on mial dziewczyne ale dlugo z nia nie byl. na ktorejs imprezie spotkalismy sie razem. przytulalismy, calowalismy... tak jak normalna para. pozniej znow pisalismy 1 dzien. i znow nasz kontakt sie urwal. az do tej pory :/ ale ciagle czuje ze on chce byc blisko mnie... gdy stoimy z qmplami, on zawsze stoi obok mnie... niby przypadkiem chce mnie dotknac.. nie wiem o co mu teraz chodzi ??? :/