A więc tak... W pewnej dziewczynie zakochałem...
D
domingoss355 pkt
1.1k wyświetleń
się jakiś rok temu, ona mnie odrzuciła, jakoś to przeżyłem i zrozumiałem. Jednak w głębi nadal miałem nadzieje, w końcu w październiku okazało się, że ona odwzajemnia moje uczucie... Byłem szczęśliwy, ona chyba też. Jednak po krótkim czasie zerwała ze mną, bo uznała, że biorę to za poważnie. Nie mogłem się z tym pogodzic, jednak ona sama po tym jeszcze chciała żebyśmy się odzywali i byli przyjaciółmi... Tak właśnie utrzymywaliśmy kontakt ja znów wznowiłem temat mojego uczucia do niej, ona po pewnym czasie uznała, że też zależy jej na mnie ponownie jednak nie będzie ze mną, bo znów to się tak skończy i już. Nie dała sobie nic przetłumaczyć... Ja jako nie chciałem się jej narzucać nie pisałem do niej... Jednak ostatnio chyba z nie przymuszonej woli napisała do mnie, raz drugi, potem ja. Jednak znów zacząłem ten temat i ona tylko żebym zajął się czymś innym. Ja nie rozumiem, ona traktuje mnie gorzej niż innych swoich kolegów, jakby mnie przekreśliła już całkowicie, tylko dlatego, że byliśmy razem!!! Nie mogę sobie darowac, próbowałem, może nie chcę. Ja jestem stały w uczuciach. Gdyby nie dawała mi tyle razy nadzei to bym dawno próbował zapomniec, a tak nie potrafię... Zależy mi na niej ogromnie, ale ona jakby nie uznaje mnie już jako osoby do bycia razem... Ciągle o niej myśle, wydaje mi sie, że jej w jakimś stopniu tez na mnie zależy, jednak z faktu, że byliśmy razem ona już tego nie uznaje!!! Boli mnie to, że to o co starałem się tak długo ona niszczy ciągle!!! Boli mnie to strasznie, a moje uczucie do niiej jest szczere... Jestem pogubiony, nie wiem co zrobic... Zastawiam się jak postąpic, żeby ona zmieniła swoje pojmowania mnie... Teraz traktuje mnie gorzej niż innych, z jakimś dystansem... To boli i jest straszne. Pozdrawiam, mam dopiero 16lat jednak cóż...