Przejdź do treści głównej

A wszystko rozchodzi się o chłopaka. No więc,...

S
szatii846 pkt
817 wyświetleń
zacznę od początku. Chodzę z takim chłopakiem do klasy, jest fajnie czasem żartujemy i dokuczamy sobie nawzajem ale to nie w złej mierze. No i ostatnio zauważyłam że tak jakby chce się do mnie zbliżyć, uśmiecha się, ciągle mnie dotyka, proponuje mi różne takie rzeczy. No i w końcu zapytałam się czy się we mnie zakochał, on że tak. No ale ja i tak nie wierze bo zawsze wszystko obracam w żart, nigdy nie traktuje tego co ktoś mówi poważnie, po prostu już tak mam. Nie umiem na poważnie z tym chłopakiem pogadać jedynie w żartach. No i na koniec ja, sama nie wiem czy coś czuje, a jeśli już to na pewno mu o tym nie powiem, choć chłopaka bardzo lubie. Ale strasznie ciapowaty i zachowuje sie nieraz jak mała dziewczynka. Jak za bardzo się do mnie zbliża to mówie mu żeby się odwalił ale znów nie chce go zranić. Nie wiem co robić i jak z nim postąpić i raczej wstydze się jak on mi okazuje uczucia(mam słabą psychike, jestem zamknięta w sobie nie zwierzam się z życia osobistego). A dodam że nigdy nie miałam chłopaka i w przyszłości także nie zamierzam mieć. Nie wiem co począć, no On niby zachowuje się normalnie ale w niektórych sytuacjach to co robi jest bardzo krępujące, zwłaszcza jeżeli rozniesie się to po klasie że się we mnie zakochał to nie będę miała życia bo będą nam dokuczać. A mnie na czym zależy to, to co dotychczas czyli kumple, może kiedyś jak skończymy szkołę... Stąd moje pytanie. Co mam zrobić, żeby go nie zranić? Nie wiem czy on na coś liczy ale gdyby to wolę wcześniej poinformować go tym że nic z tego. Kiedy mnie ciągle dotyka to mam ochote go uderzyć, ale się powstrzymuje i często zdarza mi się po nim jeździć... a tego nie chce. Nie zwierzę się ze swoich myśli przyjaciółce z klasy bo wiem że by dopingowała albo co gorsza swatała. Doradźcie coś. A dziecinne odpowiedzi sobie darujcie. Z góry dziękuje ;)

4 odpowiedzi

Mam 18. Wiem jacy są faceci, przykładem mógłby być mój ojciec ale to nieważne. To prawda że czasem mi brakuje osoby z którą mogłabym szczerze porozmawiać czy spotykać się, ale boje się co może być, nie chce się sparzyć. Feministką nie jestem choć myślę że znacznie bardziej sama bym sobie w życiu poradziła. Tak już mam, raczej bym chłopaków odpychała a z tym chodze do klasy więc w jakiś sposób trafiliśmy do siebie. I racja że inaczej zachowuje się przy klasie a na osobności inaczej. Ostatnio mi powiedział że sobie głupiego znalazłam, a ja odpowiedziałam że tak bo nikogo nie szukałam. W domu też już mi dowalają żebym sobie kogoś znalazła bo jak to osiemnastolatka to już powinna kogoś mieć a w przyszłości ślub i dzieci, ale już wytłumaczyłam że nie będe mieć męża to jakoś to przyjęli,. :D
Dziękuje Wam, muszę się zastanowić jeszcze co zrobię...
13
S

szatii

13 lat temu

Z własnego doświadczenia wiem, że niektórzy faceci inaczej zachowują się w towarzystwie, a inaczej na osobności. Może w tym sęk - spotkaj się z nim po przyjacielsku, sam na sam. Porozmawiajcie, pośmiejcie się, a później przyjdzie czas na poważną rozmowę. Powiesz mu delikatnie, że nie wiesz czy mówi na serio, co tak naprawdę chodzi mu po głowie. Razem dojdziecie do wspólnych wniosków. Do tego sama napisałaś, że nie wiesz co czujesz. Takie spotkanie może pomogłoby Ci się jakoś ukierunkować?
Czemu napisałaś, że nie zamierzasz mieć chłopaka? Każdy ma jakąś tam potrzebę bliskości drugiej osoby, kogoś, kto potrafi zrozumieć. Może po prostu jesteś za młoda lub nie dajesz nikomu szansy? Nie zamykaj się za bardzo w sobie, ale nie mów też o za dużo ze swojego życia prywatnego. Stopniowo możesz się otwierać na ludzi, tych wartych zaufania i Twojego czasu. Nie radzę Ci od razu skreślać chłopaka. Szczera i spokojna rozmowa sam na sam - to jest to, co by Wam się przydało. Tylko pamiętaj, nie zaczynaj od razu, najpierw trochę gadki na luzie, śmiechów. On może być zupełnie inny niż jest przy klasie :)
4
D

DokiDoki

13 lat temu

Nie możesz bać się tego, że będą ci dokuczać. Nie wiem ile masz lat, ale nie powinnaś się przejmować tym, co myślą inni. Może było by ci z nim dobrze. Może teraz uznasz, że to śmieszne, ale może się okazać, że na prawdę warto olać wszystkich dla jednego wspaniałego człowieka. Moim zdaniem warto spróbować. Może porozmawiaj z nim żebyście byli ze sobą tak, aby nikt o tym nie wiedział, jakby ci to przeszkadzało. Chłopak może trochę ciapowaty, ale jak będziecie razem, to może pokazać ci swoje inne oblicze. A co do ciebie może warto stać się bardziej otwarta i przez to bardziej szczęśliwa. Nie bój się bliskości, bo tak na prawdę nigdy nie będziesz szczęśliwa jeśli nikomu nie otworzysz swej duszy. Teraz uważasz, że bez drugiej połówki dasz sobie radę, że nikt ci nie jest potrzebny, a jeśli np. za miesiąc okaże się, że czujesz pustkę i zapragniesz bliskości, a będzie za późno? Zastanów się nad tym, bo warto to przemyśleć. Jeśli jednak nie chcesz z nim być, to delikatnie powiedz mu, że nie jesteś gotowa. Jednak radzę o tym dokładnie i powoli pomyśleć. Jakby co pisz na priv, pomogę.
Pozdrawiam InTheDarkness:)
-2
I

InTheDarkness

13 lat temu

Może chłopak faktycznie coś do Ciebie czuje, może się zakochał. Zal mi chłopaka, ale nie możesz tak bać się miłości i bliskości. Nie wiem dlaczego jesteś taka nieufna i nie przejmuj się tym że będą Ci dokuczać. Ale jak faktycznie nie chcesz to poproś go na rozmowę i powiedz mu, że nic do niego nie czujesz i traktujesz go tylko jak kolegę, nie jesteś teraz zainteresowana żadnym związkiem. Delikatnie powiedz mu żeby odpuścił.
-23
E

Efciaa

13 lat temu