13 odpowiedzi
5
Najpierw musicie mu pokazac jak bardzo swoim zachowaniem on was rani... Pozniej jezeli to zrozumie wyslicjcie go na AA...
alkoholizm jes to straszna choroba... i szczerze rozumiem Cie bo mam w rodzinie osobe ktora rowniez pije... jest mi to bliska osoba ale pogodziłam sie juz z tym...!
sprobuj pogadac ze swoim tata albo w inny sposob mu uswiadomcie ze jego zachowanie was bardzo boli...
alkoholizm jes to straszna choroba... i szczerze rozumiem Cie bo mam w rodzinie osobe ktora rowniez pije... jest mi to bliska osoba ale pogodziłam sie juz z tym...!
sprobuj pogadac ze swoim tata albo w inny sposob mu uswiadomcie ze jego zachowanie was bardzo boli...
5
2
. Cherry: masz rację , zaciągniecie go tam nic nie da . Ale prośba , aby sam tam poszedł może dać . Znam jednego alkoholika , któremu AA pomogło . Teraz nie pije już od kilku lat . Nawet w towarzystwie osób pijących nie ciągnie go do alkoholu . Więc nie ma co z góry zakładać , że nic nie dadzą , ale warto spróbować .
2
-1
Też mam taką sytuację w domu :<
A najgorsze w takich ludziach jest to, że wypierają się wszystkiego i najczęściej mówią "przecież ja od pół roku nawet wódki nie piłem", albo po prostu twierdzą, ze nie mają problemu. Próby zaciągnięcia go do AA nic nie dadzą, a tylko pogorszą sprawę.
Jak robi awantury chociaż próbuj się tak nie denerwować(wiem, ze to okropnie trudne). Ja przez mojego ojca zrujnowałam sobie nerwy i zdrowie.
trzymaj się:*:*:*
A najgorsze w takich ludziach jest to, że wypierają się wszystkiego i najczęściej mówią "przecież ja od pół roku nawet wódki nie piłem", albo po prostu twierdzą, ze nie mają problemu. Próby zaciągnięcia go do AA nic nie dadzą, a tylko pogorszą sprawę.
Jak robi awantury chociaż próbuj się tak nie denerwować(wiem, ze to okropnie trudne). Ja przez mojego ojca zrujnowałam sobie nerwy i zdrowie.
trzymaj się:*:*:*
-1
-3
jest taki jakoś lek nie pamiętam nazwy..
mój wujek takie cos co roku bierze.. to są takie tabletki które zniechęcają człowieka do alkoholu...
takie tabletki lekarz wszywa w skórę.. i one sie rozpuszczają...
taki zabieg nie jest zbyt tani ale skuteczny.. lek kosztuje jakieś 300-500zł.. i jeszcze lekarz bierze za wszycie tego ze 100-200zł. i wtedy nawet największego alhoholika nie ciągnie do alkoholu.. ale wtedy przez rok nie może pić zadnego alkoholu nawet okazyjnie, bo może trafić do szpitala lub nawet umrzeć.
mój wujek takie cos co roku bierze.. to są takie tabletki które zniechęcają człowieka do alkoholu...
takie tabletki lekarz wszywa w skórę.. i one sie rozpuszczają...
taki zabieg nie jest zbyt tani ale skuteczny.. lek kosztuje jakieś 300-500zł.. i jeszcze lekarz bierze za wszycie tego ze 100-200zł. i wtedy nawet największego alhoholika nie ciągnie do alkoholu.. ale wtedy przez rok nie może pić zadnego alkoholu nawet okazyjnie, bo może trafić do szpitala lub nawet umrzeć.
-3
-4
. Żebyś mogła mu pomóc , najpierw on sam musi chcieć sobie pomóc .
. Poszukaj w internecie adresy jakiś klubów AA . Bo alkoholikowi najlepiej pomoże inny [były] alkoholik .
. Potem musisz jeszcze jakoś zachęcić do pójścia do tego klubu . Takie spotkania [meetingi] naprawdę bardzo pomagają .
. Jak nie będzie pił to podejdź do niego i pogadaj . Może na jakimś wspólnym spacerze .? Poproś mamę , aby na pierwsze takie spotkanie poszła z nim . Będzie się lepiej czuł . I oczywiście za pierwszym razem może pójść na otwarty meeting [jeśli są w Twoim mieście] , będzie mu łatwiej , bo tylko posłucha i nic nie będzie musiał mówić .
. Poszukaj w internecie adresy jakiś klubów AA . Bo alkoholikowi najlepiej pomoże inny [były] alkoholik .
. Potem musisz jeszcze jakoś zachęcić do pójścia do tego klubu . Takie spotkania [meetingi] naprawdę bardzo pomagają .
. Jak nie będzie pił to podejdź do niego i pogadaj . Może na jakimś wspólnym spacerze .? Poproś mamę , aby na pierwsze takie spotkanie poszła z nim . Będzie się lepiej czuł . I oczywiście za pierwszym razem może pójść na otwarty meeting [jeśli są w Twoim mieście] , będzie mu łatwiej , bo tylko posłucha i nic nie będzie musiał mówić .
-4