Babka od chemii uwzięła się na mnie, a jest to...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
1.1k wyświetleń
vice dyrektorka. Zawsze znajdzie powód, żeby się do mnie przeczepić. A zaczęło się od tego, że na początkowych lekcjach przywalała się do mnie o zbyt mocny makijaż (który wcale nie był mocny), o pomalowane paznokcie, gołe ramiona (bo miałam bluzkę taką spadającą, gdzie jedno ramie widać), a teraz dosłownie o wszystko się mnie czepia. Jednego razu przeczepiła się do mnie o brak identyfikatora na szyi, akurat dużo osób siedziało sobie na przerwie na ławce pod salą bez identyfikatorów, a ona tylko do mnie się o to przeczepiła, ale to było po sytuacji, gdy przyłapała mnie z moim chłopakiem, gdy się całowaliśmy w szkole, mimo tego, że dużo par się całuje i to centralnie na środku korytarza to opieprzyła tylko mnie i mojego chłopaka, a jakoś zbytnio nie rzucaliśmy się w oczy, bo poszliśmy na taki korytarz w szatni, gdzie jakoś nie ma specjalnego tłumu, a ona akurat w tym czasie przechodziła tam schodami i nas zauważyła. Ostatnio w piątek na lekcji zaczęła brać do odpowiedzi i oczywiście wzięła mnie. Nie nauczyłam się na tamtą lekcję, a ona do mnie z takim komentarzem: „No chemii to nie umiesz, a całować się z chłopakami to już umiesz.” Ale mnie tym wkurzyła, robi ze mnie nie wiadomo kogo, jakbym całowała się nie wiadomo z iloma chłopakami w tej szkole, a całowałam się tylko z jednym. Tak poza tym to nie miała się do czego przeczepić, miała jeansy i luźny t-shirt, gdzie nie było mi widać ramion, dekoltu, ani nic, miałam delikatniejszy makijaż, paznokcie zmyte, identyfikator na szyi, a ona się przyczepiła do niezmienionych butów. Ja nie wiem jak ona to zauważyła, bo miałam normalne trampki, które nie były jakoś specjalnie brudne czy coś. Ona dość często zaraz po mnie przychodzi do szkoły i nie wiem może przyuważyła, że poszłam do szatni odłożyć kurtkę i z niej wyszłam nie zmieniając butów. Ale no dobra, odjęła mi pkt za niezmienienie obuwia, za pyskowanie, a jeszcze wcześniej za mocny makijaż i za używanie telefonu na lekcji. Z odpowiedzi postawiła mi 1, a powinna chociaż 2-, bo cokolwiek powiedziałam i jeszcze 1 za brak zeszytu.
Już tak sumując od niej samej mam -10pkt z zachowania. Ta baba się na mnie uwzięła. Ja nie mogę słuchać tego co ona mówi o mnie dlatego się z nią kłócę, co pogarsza sytuację. Boję się, że nie zdam, albo że będę miała poprawkę. Co powinnam zrobić? Powiedzieć o tym wychowawcy czy co? Nie będę na nią rodziców nasyłać, bo jeszcze sobie pomyśli, że sama nie potrafię sobie poradzić z nią. Dodatkowo moja mama po rozmowie z nią mogłaby stanąć po jej stronie, bo uwierzyłaby pewno nauczyciele, a nie mi. -.-'
Już tak sumując od niej samej mam -10pkt z zachowania. Ta baba się na mnie uwzięła. Ja nie mogę słuchać tego co ona mówi o mnie dlatego się z nią kłócę, co pogarsza sytuację. Boję się, że nie zdam, albo że będę miała poprawkę. Co powinnam zrobić? Powiedzieć o tym wychowawcy czy co? Nie będę na nią rodziców nasyłać, bo jeszcze sobie pomyśli, że sama nie potrafię sobie poradzić z nią. Dodatkowo moja mama po rozmowie z nią mogłaby stanąć po jej stronie, bo uwierzyłaby pewno nauczyciele, a nie mi. -.-'