Bardzo męczy mnie jeden fakt. W końcu,...
M
Muciacia70 pkt
9 wyświetleń
postanowiłam się przełamać i spytać co mam robić. .. Mimo, że nie jestem jakąś wielką katoliczką i tak dalej, to wierzę w Boga i nigdy bym nie przypuszczała, że taka " bzdura " będzie mnie dręczyć całe osiem lat. :c Tak, wiem że jestem głupia, że nie zaradziłam temu od razu, ale bałam się prawdy i tak dalej.. Sama wolałam o tym nie myśleć. A więc tak.. Byłam w klasie pierwszej podstawówki, gdy poszłam z moją kuzynką <ona była po komunii> do kościoła na mszę świętą. Gdy przyszedł czas na wzięcie opłatka, ja też go wzięłam.. Właściwie, to moja kuzynka powiedziała, że nic się nie stanie i tak dalej.. Byłam mała, nie ogarniałam życia, a teraz mnie to dręczy.. Wiele razy chciałam się z tego wyspowiadać, ale boję się reakcji księdza.. Wiem, że nie może on powiedzieć złego słowa, bo nie mu oceniać nasze zachowanie, czasu się nie cofnie, jednak boję się panicznie. Bardzo dużo czytałam w internecie, czy przyjęcie opłatka przed Komunią jest grzechem, pisało na kilku portalach, że jest to grzech niewybaczalny.. Tak jak już pisałam, nie jestem wielką katoliczką, ale wierzę w Boga. Dręczy mnie to strasznie. Nie wiem co mam robić.. Jeśli ktoś ma ochotę, może pomoże mi na priv ? :c Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. :) :c