bardzo proszę o przeczytanie i o udzielenie jak...
K
kaass1.2k pkt
667 wyświetleń
najwięcej odpowiedzi. Więc poznałam chłopaka, ma na imię Filip. Jest 3 lata starszy ode mnie. Wszystko było świetnie, widziałam się z nim jednak jeden raz. Byłam szczęśliwa bo wiedziałam, że jest świetny chłopak koło mnie. Myślałam,że coś z tego będzie. Pewnego dni wybrałam się z przyjaciółką do centrum, to była niedziela... i spotkałyśmy kolegów w pizzeri, bo ta pizzeria jest właśnie w tym centrum. Usiadłyśmy na chwilę z nimi, rozmawiałyśmy, powiedziałam, że mają ładne oczy, jednak najważniejszy był Filip. Koledzy odprowadzili nas do domu i to było tyle. Tydzień później piszę do niego... ale nie odpisuje. Napisałam na drugi dzień, nadal nie odpisywał, pisałam do skutku i w końcu odpisał, że wie co robiłam tydzień temu... i że to koniec znajomości, a ja przysięgam, że nie robiłam nic złego.! Jeszcze mi powiedział, że widział jak się zachowuje z moją kumpelą. Nie jestem w stanie nic sobie zarzucić co byłoby złe, ona też. Boli to, że mówił, że ludziom nie wierzy, że jestem świetna, że dzień wcześniej, przed jego zakończeniem znajomości było tak cudownie... tak pięknie. Nie wiem skąd ta nagła zmiana, nie chce moich wyjaśnień, nie odpisuje, a jak odpisze to z bardzo nie miłą treścią... bardzo to boli, bo miałam nadzieje coś z tego może być... myślicie, że to, że mnie widział to że był pretekst żeby to wszystko zakończyć.? czemu tak nagle się to zmieniło.? przyjaciele mówią, że to pajac, bo mnie obraża po tym wszystkim, że nie jest mnie wart, a ja jestem chyba nawet w stanie mu to wybaczyć... jeszcze mi powiedział,że ludzie mówią, że ja i moją przyjaciółka, to `natrętne i dziecinne latawice`... to była przesada bo my takie nie jesteśmy i nie spotkałam, ani nie dosżły mnie słuchy z takim czymś...powiedział że go oszukiwałam cały czas, że nie wiedział że taka jestem...pytał czemu udawałam kogoś kim nie jestem.? ja mu powiedziałam, że przy nim nic nie udawałam.. a on : ta jasne, tak lepiej co?:) no i to było naprawdę nie fajne.:( warto się jeszcze starać o niego.? zaimponować jakoś.? proszę, pomżcie ;(