Błagam, pomóżcie i przeczytajcie CAŁE. To dla...
A
Alexandraa857 pkt
780 wyświetleń
mnie bardzooo ważne !!!
Na ostatnich feriach zimowych byłam na biwaku. Poznałam tam chłopaka w moim wieku (13, niedawno skończył 14). Sam do mnie podszedł, przedstawil się. Graliśmy w jakąś grę, w której trzeba było być w koedukacyjnych parach (czyli chłopak z dziewczyną). Zauważyłam, że mi się przygląda. I nie tylko ja to zauważyła. Później wszyscy moi znajomi mówili mi, że on sie we mnie zakochał i wgl. Szczerze, to dziwnie się z tym czułam, ale w głębi ducha bardzo mi to schlebiało. Poczułam się dowartościowana. Zawsze jak mijałam go na korytarzy, mówiłam mu "cześć", żeby mu było miło. Wtedy też mi się przyglądał . Wtedy mi na nim nie zależało.
W ostatnią noc oglądaliśmy film, specjalnie usiadłam obok niego. Wiem, że to głupie i wredne, ale nie traktowałam go poważnie. Chciałam sprawdzić, jak zareaguje gdy obok niego usiądę. Wzięłam od niego nr telefonu. Z jego drugiej strony siedziała moja koleżanka. Zagadywała do niego i wgl. Było już późno i zrobiło mi sie zimno. Pożyczyłam bluze od innej koleżanki, ale to nic nie dało. Wtedy on mnie objął. Takie ciepło od niego emanowało ;** . Wtedy się w nim zauroczyłam. Byłam trochę zazdrosna o to, że ta moja koleżanka ciągle z nim gadała. no bo co w końcu?? On sie we mnie zakochał, ja byłam wybrana!!! Gdy po filmie wróciłyśmy do swojego pokoiku, ona zaczęła gadac jaki to on miły, fajny słodki, ładny. Później położyłam się na kanadyjce. Lezałam sobie, i on przyszedł do nas. Usiadł na kanadyjce obok. Kątem oka zauważyłam, że sie patrzy. Odwróciłam się w jego stronę i zauważyłam, że patrzy z takim uczuciem w oczach. W środku nocy poszłyśmy do niego, gadaliśmy i takie tam. Ona nas ukrył, żeby nas kadra nie zauważyła. Był miły i wgl. Kiedy już musiałyśmy wracać, on powiedział, że mamy mu dać buziaka za to że nas schował. Moja koleżanka przytuliła sie do niego na dłuższą chwilę. Nie wiem, czy mu nie dała buziaka. Ja nie chciałam sie przytulić, bo czułam sie troche urażona. Czekałam na nia pod drzwiami. Powiedziałam: Chodźmy już. A on: Nie pożegnasz sie?? No i się pożegnała, bo nie mogłam sie powstrzymać.
Rano, ok. 12 on już musiał wyjeżdżać. Kilka razy się z nim żegnałam. Jak wyjechał, moja koleżanka od razu zaczęła z nim pisać, ja chwilowo nie miałam nic na koncie, więc nie pisałam. Kiedy wróciłam do domu, zaczęłam z nim pisać, całkiem fajnie sie nam gadałao. Dosyc często gadaliśmy, ale po jakimś czasie przestaliśmy. Wkurzało mnie to, że nigdy sam nie rozpoczął rozmowy.
ostatni raz spotkałam go pod koniec marca, w Warszawie, na rajdzie (obydwoje jeśteśmy harcerzami). Cieszyłam sie , że go spotkałam. Wypełniła mnie wielka radość kidy byłam w jego ramionach. Nie mieliśmy czasu porozmawiać. Wtedy zrozumiałam, że naprawdę mi na nim zależy. Ale nie wiem czy on mnie jeszcze lubi. Pisałam do niego na gg kilka dni temu, zapytałam, co bedzie robił w czasie dni wolnych. On odpowiedział: 3 dni 3 dziewczyny. To zabolało ;c . Nie wiem, czy napisał to, bo:
a) chciał mnie wkurzyć
b) uważa mnie za dobrą kolezankę i może mówic mi o wszystkim
c) chce, żebym była zazdrosna
Rozwarzam, Żeby się na niego obrazic, i więcej nie pisac aż do wakacji (bo w wakacje spotkamy sie i spędzimy tydzien w Szwecji, jako harcerze) albo otwarcie mu powiedziec że mi na nim zależy.
PS: nie wiem czy bd w stanie mu powiedziec, że go kocham .
Na ostatnich feriach zimowych byłam na biwaku. Poznałam tam chłopaka w moim wieku (13, niedawno skończył 14). Sam do mnie podszedł, przedstawil się. Graliśmy w jakąś grę, w której trzeba było być w koedukacyjnych parach (czyli chłopak z dziewczyną). Zauważyłam, że mi się przygląda. I nie tylko ja to zauważyła. Później wszyscy moi znajomi mówili mi, że on sie we mnie zakochał i wgl. Szczerze, to dziwnie się z tym czułam, ale w głębi ducha bardzo mi to schlebiało. Poczułam się dowartościowana. Zawsze jak mijałam go na korytarzy, mówiłam mu "cześć", żeby mu było miło. Wtedy też mi się przyglądał . Wtedy mi na nim nie zależało.
W ostatnią noc oglądaliśmy film, specjalnie usiadłam obok niego. Wiem, że to głupie i wredne, ale nie traktowałam go poważnie. Chciałam sprawdzić, jak zareaguje gdy obok niego usiądę. Wzięłam od niego nr telefonu. Z jego drugiej strony siedziała moja koleżanka. Zagadywała do niego i wgl. Było już późno i zrobiło mi sie zimno. Pożyczyłam bluze od innej koleżanki, ale to nic nie dało. Wtedy on mnie objął. Takie ciepło od niego emanowało ;** . Wtedy się w nim zauroczyłam. Byłam trochę zazdrosna o to, że ta moja koleżanka ciągle z nim gadała. no bo co w końcu?? On sie we mnie zakochał, ja byłam wybrana!!! Gdy po filmie wróciłyśmy do swojego pokoiku, ona zaczęła gadac jaki to on miły, fajny słodki, ładny. Później położyłam się na kanadyjce. Lezałam sobie, i on przyszedł do nas. Usiadł na kanadyjce obok. Kątem oka zauważyłam, że sie patrzy. Odwróciłam się w jego stronę i zauważyłam, że patrzy z takim uczuciem w oczach. W środku nocy poszłyśmy do niego, gadaliśmy i takie tam. Ona nas ukrył, żeby nas kadra nie zauważyła. Był miły i wgl. Kiedy już musiałyśmy wracać, on powiedział, że mamy mu dać buziaka za to że nas schował. Moja koleżanka przytuliła sie do niego na dłuższą chwilę. Nie wiem, czy mu nie dała buziaka. Ja nie chciałam sie przytulić, bo czułam sie troche urażona. Czekałam na nia pod drzwiami. Powiedziałam: Chodźmy już. A on: Nie pożegnasz sie?? No i się pożegnała, bo nie mogłam sie powstrzymać.
Rano, ok. 12 on już musiał wyjeżdżać. Kilka razy się z nim żegnałam. Jak wyjechał, moja koleżanka od razu zaczęła z nim pisać, ja chwilowo nie miałam nic na koncie, więc nie pisałam. Kiedy wróciłam do domu, zaczęłam z nim pisać, całkiem fajnie sie nam gadałao. Dosyc często gadaliśmy, ale po jakimś czasie przestaliśmy. Wkurzało mnie to, że nigdy sam nie rozpoczął rozmowy.
ostatni raz spotkałam go pod koniec marca, w Warszawie, na rajdzie (obydwoje jeśteśmy harcerzami). Cieszyłam sie , że go spotkałam. Wypełniła mnie wielka radość kidy byłam w jego ramionach. Nie mieliśmy czasu porozmawiać. Wtedy zrozumiałam, że naprawdę mi na nim zależy. Ale nie wiem czy on mnie jeszcze lubi. Pisałam do niego na gg kilka dni temu, zapytałam, co bedzie robił w czasie dni wolnych. On odpowiedział: 3 dni 3 dziewczyny. To zabolało ;c . Nie wiem, czy napisał to, bo:
a) chciał mnie wkurzyć
b) uważa mnie za dobrą kolezankę i może mówic mi o wszystkim
c) chce, żebym była zazdrosna
Rozwarzam, Żeby się na niego obrazic, i więcej nie pisac aż do wakacji (bo w wakacje spotkamy sie i spędzimy tydzien w Szwecji, jako harcerze) albo otwarcie mu powiedziec że mi na nim zależy.
PS: nie wiem czy bd w stanie mu powiedziec, że go kocham .