Błagam pomóżcie mi!!Jeśli możecie przeczytajcie do...
A
Adik004429 pkt
1.6k wyświetleń
końca. Będę wam bardzo wdzięczny. A więc chodzi o to, że nie wiem czy mam coś z głową czy nie. Wszystko zaczęło się od normalnego chodzenia do kościoła. Zbliżyłem się do Boga,ale jeśli w Niebie można wyróżnić takie postacie jak: Święty Archanioł Michał czy Gabriel to chyba można też wyróżnić takich jak Belzebuba czy Samaela,co nie? Zacząłem trochę czytać na ten temat i o okultyźmie,białej i czarnej magii,likantropii i wampiryźmie i doszłem do wniosku, że jeśli jest to opisane to coś w tym musi być przecież tak to nikt by nie pisał o ludziach-wilkołakach jeśli by to nie było możliwe,ale jeszcze z miesiąc czy dwa przed tym chciałem z czystej ciekawości ujrzeć Diabła. Zasnąłem twarzą do ściany i obudziłem się w środku nocy. Czułem,że to on,bo nie mogłem ruszyć żadnym mięśniem. Modliłem się w myślach i ponownie zasnąłem. Na religii dowiedziałem się, że tylko Bóg zna nasze myśli, a Diabeł wie wszystko,ale tylko to co sami wypowiemy,dlatego pomyślałem, że to pewnie była przestroga od Boga, żebym nie był taki ciekawski. Przypomniałem sobie o takiej bajce z dzieciństwa - Gęsia Skórka. Strasznie się bałem odcinka o tym jak lalki i kukiełki ożyły,ale dzieciom pomógł dawny przyjaciel - również zabawka. Siostra ma takiego dużego miśka, którego nazwaliśmy Felek i też małego pieska - Bajera, o których się troszczę jak o przyjaciół lub członków rodziny. Robię to świadomie, bo gdyby kiedyś zabawki naprawdę ożyły miałbym chociaż 2 przyjaciół. Wczoraj był przełom w moich przekonaniach i wiedzy na temat świata ponad naszym światem. Wczoraj tata obcinał mi włosy i musiałem po ścięciu zdjąć medalik Boży, który noszę od jakiegoś czasu,gdyż uważam, że chroni mnie przed złem, żeby włosy wszystkie zrzucić z pleców. Po tym wszystkim zapomniałem go założyć na szyję. Było parę minut po 15 i szykowałem się żeby wyjść do dziewczyny. Nagle gdy byłem w łazience usłyszałem jakby ktoś biegł do mnie z pokoju,szybko zamknąłem drzwi na zamek i słyszałem coś jakby ten ,,potwór" odchodził. To był chyba jakiś duży Cień,poruszający się na przedniej części stóp. Myślę, że nie bez przyczyny to było w łazience, gdyż od dzieciństwa mnie ona przerażała. Kiedyś,będąc dzieckiem poszedłem do łazienki i nagle zgasło światło,a ja usłyszałem straszny huk. Bałem się, że to mogą być duchy dlatego uciekłem na czworaka przez kuchnie. Okazało się, że spaliła się żarówka,ale i tak od tamtego czasu boję się ciemności.W dodatku około pół roku temu miałem przywidzenie w tej łazience o tym, że jakaś martwa dziewczynka stoi z nożem. Dobra wyszedłem później z łazienki by zobaczyć czy to coś jeszcze jest. Nie było,lecz wchodząc ponownie do łazienki usłyszałem przeraźliwy wrzask dziewczynki jakby było zarzynana przez ten cień. Pomyślałem, że może wnuczka sąsiadów i czym prędzej opuściłem dom. Dodam, że ciągle byłem sam w mieszkaniu. Opowiedziałem o wszystkim dziewczynie dodając, że teraz myślę, że nie mogę grzeszyć jeśli chcę ujrzeć Diabła i jednocześnie dostać się do Nieba,ponieważ uważam, że cały świat to jedna, wielka wojna między Jahwe, a Lucyferem,gdzie ludzie to mali wojownicy-żołnierze,jeśli ktoś żyje tak jak Bóg nakazał to można powiedzieć ma wyższą rangę wśród innych i większe szansę na zbawienie,dlatego na takich ludziach Diabłowi najbardziej zależy np. Św. Ojciec Pio wiele razy napastowany przez Szatana. Ona mnie wyśmiała, a kiedy jej powiedziałem, że opiekuję się 2 miśkami powiedziała, że jestem dzieckiem [mam 15 lat] i potrzebny mi specjalista.Teraz myślę, że ta historia z Cieniem to dlatego, żeby mnie pośpieszyć w pisaniu książki[z którą już jakiś czas zwlekam]a myślę tak po przeczytaniu opowieści: Spotkanie Einsteina z Szatanem,czy jakoś tak. Mam również cel by zostać świętym,ale nie wiem czy się uda ;],ale wracając do głównego tematu sami zdecydujcie czy ze mną jest wszystko w porządku