Błagam pomóżcie, nie daję już rady, mam...
H
helpmee41 pkt
786 wyświetleń
dość...
Spotykamy się od marca, na początku bylo świetnie, podobał mi się od dłuższego czasu i praktycznie nie musiałam nic robić, a sam się mną zainteresował... nigdy bym się tego nie spodziewała, sądziłam, że nie mam szans u TAKIEGO chłopaka. A jednak, to było dla mnie jak spełnienie marzeń, nigdy do nikogo nie czułam czegoś takiego... TAK, kocham Go, cholernie mi na nim zależy. Jakos tak wyszło, że nie widzieliśmy się hmm... miesiąc, miał maturę, nie chciałam mu się narzucać, miał dużo nauki, nie chcialam, żeby przeze mnie to zawalił, i tym wszystko zepsułam. Ale przecież On też mógł zaproponować spotkanie, prawda ? ;d powiedział, że powinniśmy 'cofnąć się' do zwykłej znajomości, a mnie stać było tylko na to, by powiedzieć, że jestem tego samego zdania, a w środku wszystko we mnie pękało... ;( On myśli, że wszystko jest ok, po wakacjach wyjeżdża na studia, a ja dalej jestem w liceum... pewnie już wcale nie będę go widywała, jestem zrozpaczona, nie mogę tak dalej, co mam robić ? Nie chcę żeby był ze mną z litości, a nie mogę tak po prostu zrezygnować z miłości, z kogoś kogo kocham. ;<
Spotykamy się od marca, na początku bylo świetnie, podobał mi się od dłuższego czasu i praktycznie nie musiałam nic robić, a sam się mną zainteresował... nigdy bym się tego nie spodziewała, sądziłam, że nie mam szans u TAKIEGO chłopaka. A jednak, to było dla mnie jak spełnienie marzeń, nigdy do nikogo nie czułam czegoś takiego... TAK, kocham Go, cholernie mi na nim zależy. Jakos tak wyszło, że nie widzieliśmy się hmm... miesiąc, miał maturę, nie chciałam mu się narzucać, miał dużo nauki, nie chcialam, żeby przeze mnie to zawalił, i tym wszystko zepsułam. Ale przecież On też mógł zaproponować spotkanie, prawda ? ;d powiedział, że powinniśmy 'cofnąć się' do zwykłej znajomości, a mnie stać było tylko na to, by powiedzieć, że jestem tego samego zdania, a w środku wszystko we mnie pękało... ;( On myśli, że wszystko jest ok, po wakacjach wyjeżdża na studia, a ja dalej jestem w liceum... pewnie już wcale nie będę go widywała, jestem zrozpaczona, nie mogę tak dalej, co mam robić ? Nie chcę żeby był ze mną z litości, a nie mogę tak po prostu zrezygnować z miłości, z kogoś kogo kocham. ;<